Z racji tego, że mija już druga godzina niemania internetu, postanowiłem zmienić napisany pod wpływem impulsu wpis. W pierwszej jego wersji roiło się od bluzg z serca płynących, ale z przyczyn oczywistych nie mogłem tekstu opublikować, więc z czystej nudy zacząłem go zmieniać. Niech nie mają tej satysfakcji, że kolejny raz udało im się doprowadzić mnie do szewskiej pasji.
Z tak beznadziejną firmą, jaką jest Multimedia Polska, jeszcze się nie spotkałem. Podejście, jakie „mój” „dostawca” internetu prezentuje w stosunku do klienta, woła już nie o pomstę do nieba, ale o wendettę z samego piekła. To, co się w ostatnim czasie dzieje, to już ciężko skandalem nazwać. Wielu z Was obserwowało, że mimo wielu frajerskich zagrywek ze strony Multimedia wykazałem się dużą cierpliwością. Ta się jednak skończyła i Multimedia właśnie straciła klienta, w zamian zyskując antyfana. Aktualnej umowy na pewno już nie przedłużę, a jeśli nadarzy się okazja, to skrzętnie z niej skorzystam i pożegnam się przed czasem z tym moim pseudoISP.
Od kilku tygodni net by Multimedia zalicza pady i z biegiem czasu tych padów jest coraz więcej. Jeszcze miesiąc temu rypało się średnio raz na tydzień, ale już w tym tygodniu - a jest dopiero środa, godz. 23:38 - ma miejsce trzeci już pad. I znowu zniemojejwiny praca stanęła w miejscu, a ja zostałem skutecznie wybity z rytmu. Mam dość tej internetowej porażki! Tyle nerwów, co mnie ten pseudonet kosztuje, nie zje mi chyba nawet teściowa.
Trochę historii
Przez ponad rok miałem łącze o 20% wolniejsze od opłacanego. Zawsze i bez względu na opcję - 1Mb czy 2Mb - internet przez cały czas działał o 20% wolniej, niż powinien. Wszelkie interwencje w BOK-u, telefony, zgłoszenia, prośby o naprawę... wszystko to pozostawało bez efektu. Obiecywali techników, obiecywali sprawdzić, obiecywali oddzwonić, obiecywali naprawić i na tę masę obietnic tylko raz przysłali technika, który stwierdził, że:
a) nic się nie da zrobić
b) choć nie działa, jak powinno, to i tak jest ok.
Ciąg dalszy "Multiawaria i multiwdupiemanie wieloletniego klienta"