Co tu dużo pisać... swoją brawurą zabił dwie osoby, a sam wyszedł cało z doszczętnie rozbitego samochodu... Kompletny brak wyobraźni - innego wytłumaczenia nie znajduję. Skrzyżowanie Krakowskiej z Lwowską uchodzi za bardzo niebezpieczne, tam uważają, ale wydaje się kretynom, że jeśli już oddalą sie od tej krzyżówki, to mogą nie patrzyć gdzie i jak jadą... ;] On stracił samochód (zdjęcia rozbitego pojazdu poniżej), a dwie osoby straciły życie. Moim zdaniem kiepski interes ;]
Ciąg dalszy "Śmiertelny wypadek..."