Gdzieś tam odłogiem na oddzielnych partycjach spoczywał sobie Ubuntu 8.04 LTS i tak się jakoś złożyło, że dziś zechciałem sobie go odkurzyć. Żadna tam przesiadka, chciałem tylko kuknąć nań zanim na dobre go usunę. Trzeba Debianowi miejsce zrobić! Tak więc odpaliłem tego Ubuntu i kilkając sobie bez jakiegoś konkretnego celu, zastanawiałem się, jak to się urządzę na Debianie. Jakiś fajny motyw być musi, by miło było na nim pracować. Stare motywy się mi sprzykrzyły, toteż postanowiłem poszukać czegoś nowego, ale jako, że z weną się dziś nie umawiałem, musiałem pójść na łatwiznę. Zamiast zestawiać ze sobą w wyobraźni dziesiątki zestawów ikon, stylów okien i reszty, pościągałem wszystko, co znalazłem wzorowanego na najnowszym stylu systemu Apple - Leopardzie. Sporo się tego znalazło, jakaś moda na Leoparda nastała :) Działają autorzy motywów i chwała im za to, bo groteskową byłaby sytuacja, gdyby brakowało ciuszków dla Linuksa - systemu, który przebierać się uwielbia :) Tak oto zestawiłem ze sobą znalezione w sieci elementy wyglądu środowiska Gnome, które w założeniu imitować winny najnowszą makówkę. Na pierwszy rzut oka jest dobrze, choć pewne niedociągnięcia walą po oczach niemiłosiernie. Leopard to nie jest, ale i tak wygląda przyjemnie, a po drugie jest to szybka konstrukcja. Gdybym miał czas i gdyby mi się chciało, to pokombinowałbym bardziej, dorzucił gDesklets albo coś w tym guście. Ale nie jestem idiotą, który godzinami będzie ślęczeć nad odpicowaniem systemu przeznaczonego do usunięcia :)
Gdy postawię Debiana, to wtedy będę się bawił - w wolnych chwilach, rzecz jasna. Ale odpicuję bestię, he! Postanowione.
Ciąg dalszy "Mac Ubuntu X 8.04 Leopard"