Się teraz zacznie ujadanie rozmaitych skretyniałych organizacji broniących własnych skrzywionych poglądów. W górę transparenty, w górę napisy: człowiek pochodzi od małpy, a nie od świni! To nie może być tak, nawet w imię medycyny i zdrowia tych i kolejnych pokoleń, że
człowieka naukowcy skompilują ze świnią. Przecież przez tyle lat świnia robiła za jedzenie, a pod pewnymi warunkami także za skarbonkę, że zmienić tego nie wolno! Że teraz miałaby być dawcą organów? Eeeee???
W pewnych kręgach zapewne rozpocznie się dyskusja dotycząca stworzenia krzyżówki człowieka i świni. Nieetyczne, niemoralne, szatańskie, pogańskie i takie wogle be. Myślę, że do chwili, kiedy takie wyhodowanie na świńskiej bazie serce uratuje komuś życie - być może osobie bliskiej takiego zatwardziałego przeciwnika poszukiwania sposobów na ratowanie życia. Hipokryci wielokrotnie korzystający z usług medycyny niech mnie nawet nie wkurzają tekstami w stylu: wola Boga, przeznaczenie, widocznie tak miało być. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień,a w tym przypadku: kto nigdy w żaden sposób nie wspierał swojego zdrowia efektami badań naukowych, niech sobie krytykuje do woli.
Skoro kiełbasa ma serce podobne do naszego, to czemu nie kombinować?