
Od razu sprostuję tytuł: nie
zaproszenia, a
żądania znajomości. Lekka różnica i właściwie można by się czepiać, że to tylko słówka, a wszem i wobec wiadomo, o co chodzi: chodzi o dodanie znajomego do listy takowych w profilu na hi5. Tyle tylko, że:
a) ja nie mam tam żadnego konta
b) nigdy nie używam nicku Szuman@szuman.eu
c) nie znam żadnego Lukasza Stodolskiego ani żadnej Szafraniec Barbary
d) potrafię odróżnić panel logowania do serwisu od formularza rejestracyjnego
Kto już dostał maila z "żądaniem znajomości" z adresu info@hi5.com, ten wie o czym piszę. A szczęśliwcom tłumaczę już czego dotyczy ten wpis. Amerykańska platforma społecznościowa Hi5.com wyruszyła na podbój polskiego internetu i w ramach skutecznej, zorientowanej na polskich internautów, akcji promocyjnej wysyła perfidny spam w formie takiej, jaką polscy internauci kochają.
Właściwie, to niewiele wiem o serwisie hi5.com, a po serii "żądań znajomości" chcę wiedzieć jak najmniej! Pewnie hi5 to coś a'la Nasza-Klasa, Grono albo inne społecznościowe ustrojstwo. Nie zamierzam jednak tego sprawdzać, bo sposób, w jaki zapukali do moich drzwi, po prostu mnie wkurwił.