Eeee... W sumie raz będąc w już w technikum, poszedłem na stare śmieci odwiedzić swoje gimnazjum. I co tam się działo to lepiej nie mówić. Np przechodząc koło sali informatycznej: - Proszę Pani, gdzie ja ostatnio zapisałem pliki?
Dokładnie, przejeżdżałem kilka krotnie koło orlików, i zawsze grała starsza młodzież 18+.
Na osiedlu u mnie ma powstać orlik, a w chwili obecnej jest betonowe boisko do kosza (które kamieniami "adoptuje" się do piłki nożnej. I trawiaste z barkami, całkowicie rozjechane przez samochody, gdzie co najwyżej można pograć w "zabawy" na jedną bramkę.
Inną sprawą, to chyba w orilkach musi być jakiś opiekun. Coś mi się takie o uszy obiło, w sprawie orlików przy szkołach.