Lutowy numer Linux+ rozczarował mnie podwójnie:
- na płycie nie było żadnej dystrybucji
- nie było żadnego ciekawego artykułu zorientowanego na desktop
Przejrzałem spis treści, opakowania z płytką nawet nie odklejałem, rzuciłem gazetę na półkę - niech leży. Będę miał czas, to przejrzę dokładnie.
Tak też się stało; wczoraj przed zaśnięciem chciałem nieco oczy zmęczyć. Sięgnąłem więc po najnowszy Linux+ i zabrałem się do czytania. Lekturę zacząłem od spisu treści; na bazie słów-kluczy, które nie brzmią mi zbyt magicznie, wybrałem dwa artykuły na temat baz danych MySQL.
Pierwszy z artykułów omawia podstawy zarządzania bazami MySQL, drugi natomiast opisuje zagadnienia dla bardziej zaawansowanych bazodanowców.
Do tej pory MySQL był dla mnie wspólnym mianownikiem słów: serwer, skrypt, phpMyAdmin, wydajność... i paru innych. Nigdy specjalnie nie zastanawiałem się, jak to od kuchni może wyglądać. Kiedyś tam na Linuksie instalowałem serwer z MySQL, ale via menedżer pakietów, więc temat poznałem tak dogłębnie, jak dogłębnie można poznać obcego człowieka mijając się z nim na przejściu dla pieszych.
W artykule Sylwestra Zdanowskiego "Podstawy MySQL" (strona 22-27) czekało na mnie kilka smacznych porcji wiedzy na temat, z którym od lat bardzo często się mijam, ale czasu nie mam, by go bliżej poznać lub po prostu mi się nie chce.