
Wpis ten wpisuje się w ramy sąsiedzkiej pomocy. W antyramy też, jeśli ktoś preferuje one. Ramy i antyramy sąsiad również ma w ofercie, ale one są tylko dodatkiem do głównego menu, który stanowią zacne plakaty i fototapety. W pierwszym zdaniu chodziło o wspieranie sąsiada, z którym nie tylko sąsiaduję przez ściany, ale też przez łącza.
A ów sąsiad mój od pewnego czasu para się sprzedażą ilustracyjnych ozdób ściennych, oferując swoim klientom grafiki, zdjęcia oraz reprodukcje w postaci
fototapet i
plakatów. Do tych drugich dokłada ramy lub antyramy, a do tych pierwszych specjalne kleje. Czy jakoś tak. Bo przyznam szczerze, że po wizycie w jego magazynie i próbie zaczerpnięcia nieco wiedzy z plakatowej branży, postanowiłem pozostać jednak przy ogólnikach.
Ktoś, kto w tym siedzi, może gadać o tym godzinami i robić to ciekawie, a komuś, kto był słuchaczem, trudno będzie powtórzyć to, co zasłyszał. A jeśli nawet uda się powtórzyć, to na pewno z błędami. Po prostu temat rzeka – tym szersza, im dłużej płynie się z jej prądem.
Iplakaty.pl jest sklepem internetowym, który wystartował niedawno. Wciąż jeszcze ewoluuje, ale jest już na tym etapie, że można pokazać go światu – co też właśnie czynię, rad z tego, że w tym naszym bloku nie jestem jedynym, który aktywnie w internecie działa.
Sąsiadu mój do tej pory handlował jedynie na platformach aukcyjnych, ale w końcu zdecydował się na własne cztery ściany – sklep internetowy. Decyzja ze wszech miar słuszna, bo nie dość, że we własnym sklepie jest swoim panem, szefem i kierownikiem, to jeszcze może oferować ceny wolne od kosztów ponoszonych na rzecz serwisu aukcyjnego.