Śmierdzi mi tu kampanią wyborczą. Wśród głównych organizatrów wymieniany jest obecny burmistrz Dębicy,
Edward Brzostowski, który o fotel włodarza miasta ubiegał będzie sie także podczas tegorocznych wyborów. Ale może najpierw o samej gali. Gala Boksu Zawodowego w Dębicy odbędzie się w najbliższą sobotę, 28 października w hali dębickiego Domu Sportu przy ulicy Sportowej. Początek gali o godzinie 19:30, zaś transmisja w Polsacie Sport od godziny 21, a retransmisja w Polsacie o godzinie 23:35. Ceny biletów w zależności od odległości od ringu: 80, 60 i 30 zł – bilety można nabyć w kilku punktach na terenie Dębicy i Rzeszowa. Oficjalne ważenie zawodników w piątek, 27 października w hotelu Igloopol o godzinie 16-tej. Wróćmy teraz do otoczki gali.
Już wyobrażam sobie to kilkudziesięciominutowe przemówienia burmistrza Brzostowskiego. Z takich przemówień on przecież od dawna słynie.. Zawsze korzysta z okazji i wspomina lata świetności potężnego w latach 70 i 80 Kombinatu Rolno-Przemysłowego „IGLOOPOL”, którego był twórcą. Spodziewam się, że podczas gali nie omieszka przypomnieć o sukcesach drużyny piłkarskiej LKS „IGLOOPOL”, która grała kilka sezonów na boiskach ekstraklasy, a przede wszystkim o drużynowych mistrzostwach Polski sekcji bokserskiej w/w klubu. To już standard. Widzów, którzy przyjdą zobaczyć na żywo walki Kosteckiego, Bonina, Jackiewicza i innych, z pewnością obecny burmistrz „nie rozczaruje” i zaserwuje „krótkie” przemówienie w swoim stylu.
Tak się jakoś złożyło, że gala bokserska odbędzie sie tuż przed wyborami samorządowymi. Wcześniej nie udało się dogadać z grupą Hammer KnockOut Promotions, tylko teraz. Jak najbardziej pochwalam tego typu imprezy, bo to świetne promo dla miasta, ale nie podoba mi się fakt wykorzystywania ich do własnych celów, jak zjednywanie sobie wyborców. Gdyby nazwisko burmistrza nie widniało na plakatach gali bokserskiej, to nic bym nie mówił. Kilka dni temu burmistrz przed Sądem Rejonowym w Ropczycach pogojednał się z byłym szefem Straży Miejskiej w Dębicy, Romanem Iwasieczko, który pozwał go do sadu za zniesławienia. Burmistrz powiedział, ze „tacy jak on torturują w Iraku”, z kolei Brzostowski zarzucił byłemu funkcjonariuszowi pomówienie o to, że ten pije piwo w pracy. Obaj panowie doszli do porozumienia na warunkach znanych jedynie Sądowi w Ropczycach... Jakie to miłe, kiedy krytykowany przez całą kadencję polityk tuż przed wyborami okazuje się nadzwyczaj wspaniałym człowiekiem. A ta gala bokserska z walka wieczoru o pas mistrza świata to już w ogóle cos wspaniałego, szczególnie tuż przed wyborami. Tak, to coś wspaniałego, a dla kogo – okaże się po wyborach :-)