I jak tu nie kojarzyć Chin z tandetą, skoro nigdzie indziej, jak właśnie w państwie środka doszło do bodaj najbardziej kuriozalnej kraksy w historii Formuły 1? Podczas dzisiejszej pierwszej sesji treningowej przed niedzielnym Grand Prix Chin, Sebastien Buemi, jeżdżący bolidem Toro Rosso, musiał przeżyć nie lada szok, kiedy to podczas dohamowania przed jednym z zakrętów odpadły mu przednie koła :)
Na szczęście kierowcy nic się nie stało, ale ten dziwny wypadek zapewne bawił będzie jeszcze przyszłe pokolenia :) To doprawdy urzekające, jak słowa „Chiny” i „tandeta” są ze sobą zrośnięte...
Hehe, niezłe ;). Chiny zawsze będą chinami :)).
@Andrzej
O czym Ty w ogóle gadasz? Każdy przeżywa na swój własny sposób żałobę. Na Twoim miejscu, to pewnie bym się pociął, żeby pokazać całemu światu, jaki to jestem pogrążony w smutku i żałobie.
@Szuman: Ciekawe jak to się stało, że te koła tak w jednym momencie sobie odleciały? Przypomina mi się scena z Misia, z rozpadającym się maluchem. :)
1) nie zginął tylko prezydent z żoną, ale też 94 inne osoby
2) co w tej śmierci jest bohaterskiego?
3) żałoba jest z powodu tragedii ich wszystkich, a nie tylko za prezydentem
4) nie zamierzam niczego udawać i ronić łez na pokaz, jednocześnie udając, że nie śmieszy mnie to, co mnie śmieszy.
@Marcin W, hehe już o niej (scence z Misia) zapomniałem :D
A co do Chin i tandety: bardzo długo Japonia, która dziś jest symbolem hi-tech, była kojarzona z tandetą. Na pewno jeszcze w latach sześćdziesiątych – ślad tego jest w filmie „Powrót do przyszłości”.
@Andrzej, skończ waść pieprzyć takie bzdury, a z szacunkiem do innych zacznij od siebie. Bredni, jakie wypisujesz komentował nie będę. I jeszcze jedno: ostatni raz obraziłeś moich czytelników.
Skąd Ty się tu wziąłeś anyway?;] Wydaje Ci się, że żałoba narodowa ma oznaczać, że nagle wszyscy oderwiemy się od naszych codziennych zajęć? Bo akurat zajęciem szumana jest pisanie na tym blogu o tym co lubi. A Ty co lubisz? Pisać bzdurne komentarze i wkurzać innych?
A czym?? Odkurzaczem??
oglądałem ten trening i stwierdzam że to jeden z najśmieszniejszych wypadków w F1. Widze że na tej stronie filmik zablokowali więc daje inny link:
http://www.fokomobil.pl/news.php?readmore=25
@Jurgi Oczywiście, że to nie był przypadek jeno czysta głupota i brak elemantarnych zasad ostrożności