WTW2 jest bardzo przyjemnym narzędziem: prostym, lekkim, szybkim i stabilnym multikomunikatorem, łączącym w sobie cechy dwóch poprzednich ulubieńców moich:
Konnekta i Pidgina. Konnekt umarł, więc zastąpiłem go Pidginem. Pidgin miał tę jedną wadę, że wymagał zainstalowania bibliotek GTK. Dla zgrabnego i prostego programu stanowiło to spory balast, ale podczas codziennego użytkowania nie miało to znaczenia; żyjemy wszak w czasach, w których pamięć komputera liczy się w gigabajtach, a nie co 32 mega.
Wierzycie w reinkarnację?
Ja tak. Mam tu WTW2 i nie potrafię pozbyć się wrażenia, że oto zmarły ongiś Konnekt powrócił pod nową postacią. Lekko, zgrabnie, multi i z wtyczkami. Zauroczył mnie ten WTW2 do tego stopnia, że to właśnie w jego towarzystwie
postanowiłem zerwać z Gadu-Gadu. Maszyna ruszyła i nie zatrzymasz jej już :)
Kobieta Ma Oblubienica, zdaje się, przywykła do moich komputerowych jazd, toteż zbytnio nie zdziwił jej widok nowego komunikatora zainstalowanego i używanego w miejscu oryginalnego Nowego Gadu-Gadu. Swoje uwagi ograniczyła jedynie do braku emotikonek: WTW2 nie posiada natywnej obsługi tychże; trzeba je sobie samemu zorganizować. Mnie tam brak emotek nie przeszkadzał - potrafię bez nich żyć. Jednak moja Kobieta już nie; ona jest uzależniona od zestawu z GG7 i to do tego stopnia, że gdy po
upgrade z Visty do Windows 7 zmieniłem jej GG7 na GG8, musiałem mieszać w emotach (lol i parę innych ikonek różniło się od jej ulubionych). Strawiła wszystkie inne „wypasione” nowości z Nowego Gadu-Gadu, ale emotkom nie popuściła.
Mam cichą nadzieję, że kiedyś uda mi się skusić Ją do przesiadki z tego gadugadowego wesołego miasteczka na coś normalnego, np. WTW2 :) Wiem jednak, że jeśli będzie miała zmienić swoje GG na coś innego, to to coś obowiązkowo będzie musiało mieć obsługę emotikon w zestawie GG7. Nieważne, że to ja będę tym chirurgiem, który dokona transplantacji, ponosząc z tego tytułu wszelkie koszty. Biorę to na klatę i zgadzam się. Żeby czasu nie marnować, zacząłem już przygotowania i pierwsza próbna operacja zakończyła się sukcesem. Co prawda, przeszczepiłem zestaw „ósmy”, ale postarzenie go o jedną wersję to już kosmetyczna pestka.
Na
Forum WTW2 jest sporo wątków poświęconych zestawom emotikon, wtyczkom i konfiguracji, ale nie zamierzam nikogo po emoty odsyłać, bo panuje tam spory burdel w działach i tematach. Trzeba trochę czasu poświęcić na znalezienie i ogarnięcie tych wszystkich informacji. Jeśli ktoś ma taką ochotę, to odsyłam do forum, natomiast dla tych wszystkich, którzy chcą mieć całość w jednej pigułce, przygotowałem takową -
ściągnij ją (zip, 4,46 MB).
Jak ją zaaplikować? Wewnątrz archiwum umieściłem instrukcję, ale opiszę i tu :)
1. Zainstaluj Microsoft Visual C++, bo wtyczka obsługująca emotikony tego środowiska wymaga. Bez sensu trochę, ale jeśli komuś na emotach zależy, to i tak to zrobi. Visual C++ jest w mojej paczce (plik o wdzięcznej nazwie
zainstalowac.exe), ale również można ściągnąć go ze strony Microsoftu lub odpowiednich serwisów z oprogramowaniem. Instalacja trwa krótko i jest banalna, jak w nosie dłubanie (wczoraj
wyczytałem, że jakiś uczony dowiódł wyższości zjadanych śpików nad lekami podkręcającymi układ immunologiczny człowieka).
2. W mojej paczuszce znajdziesz też dwa foldery: Plugins i Components. Zaznacz je i skopiuj - tak jak są - do katalogu instalacji swojego WTW2, czyli najpewniej do
c:\Program Files\K2T\WTW. System zapyta, czy nadpisać/scalić foldery, na co zgódź się. Operacja nie usunie niczego, za to umieści odpowiednie pliki i katalogi w odpowiednich lokalizacjach.
3. Skonfiguruj WTW2. W
Opcjach programu włącz wtyczkę
Emots, a następnie wejdź w jej ustawienia i z listy zainstalowanych zestawów emotikon wybierz swoje ikonki GG8. Powinno z miejsca zatrybić i zadziałać bez restartu komunikatora, ale gdyby to się nie udało - reset WTW.
I to właściwie tyle w kwestii oswojenia w WTW2 emotów z Gadu-Gadu, ale nie skończę na tym tego wpisu, bo jest jeszcze jedna rzecz, o której chcę wspomnieć.
Google Talk (GTalk) przestał łączyć się z serwerem.
Wtyczki mają ten urok, że nawet najmniejsza z nich potrafi wywalić cały program :) Nie wiem, na ile zasługą nowej wtyczki jest fakt, iż WTW2 przestał mi się łączyć z serwerem Google Talk, ale tak się jakoś złożyło, że się wzięło i zepsuło. Wczoraj jeszcze było ok, ale też przed uruchomieniem wtyczki
Emots byłem już połączony z GTalk. Natomiast dzisiaj rano za kija pana nie mogłem dopukać się do mojego konta w GTalk. Google nie padło, w komunikatorze w ustawieniach XMPP żadnych zmian nie robiłem i wszystko było tak, jak dotąd działało. Z tą małą różnicą, że działać przestało.
Rozwiązanie okazało się być banalne: w
Opcjach WTW2 w ustawieniach XMPP dopisałem nazwę serwera GTalk i jego port, bo najwyraźniej wtyczka
Emots neutralizuje działanie automatu dbającego o prawidłową współpracę WTW z Google Talk.
Gdzie i co wpisać?
W ustawieniach XMPP w sekcji
Opcje połączenia było nieaktywne pole
Określ serwer połączenia ręcznie. Cmoknąłem je kursorem, a gdy się obudziło, rozdziewiczyłem je takim oto ciągiem znaków:
talk.google.com:5222
Następnie potwierdziłem
OK i po restarcie komunikatora znowu wszystko wróciło do normy.