Przez lata nie praktykowałem ustalania celów do zrealizowania, nim nowy kalendarz się skończy, ale w tym roku postanowiłem zrobić inaczej. Wymyśliłem sobie, że moim postanowieniem na 2010 rok będzie definitywne pożegnanie się z siecią Gadu-Gadu. Zadanie nietrudne i na pewno łatwiejsze, niż przed laty. Za ważny punkt planu akcji misji o kryptonimie „Rozwód z GG” obrałem uświadomienie swoich znajomych o istnieniu alternatywnych kanałów komunikacyjnych. Bez pierdolenia o portach, certyfikatach, transportach, szyfrowaniach, kodowaniach, sraniach w baniach i ściemniania. Zaktualizowałem zakładkę „
Kontakt”, gdzie umieściłem wyjaśnienie, dlaczego sieci „Gadu-Gadu” postanowiłem powiedzieć „dość”, a także zawarłem informacje, w jaki inny sposób można ze mną w czasie rzeczywistym poklikać.
Jest to pierwsza, dość zielona jeszcze wersja tekstu, ale gdy kiedyś dojrzeje (w swoich i weny wolnych chwilach będę tekst ulepszał), przejdę do kolejnego etapu, jakim będzie rozpropagowanie tego tekstu wśród znajomych z Gadu-Gadu. Nawet, jeśli nie zdecydują się sięgnąć po XMPP, to przynajmniej będą wiedzieć, że Szumana na giegie już nie ma i w razie potrzeby na maila pisać trzeba.
Zrywam z Gadu-Gadu publicznie, ale nie liczę na to, że pociągnę za sobą tłumy. Nie w tym rzecz - ja po prostu dbam o własną dupę, której niewygodnie siedzieć na GG. Jak mi jakiś ktoś zapłaci za werbowanie gadugadowiczów do przejścia na jego jabberową platformę, to może ruszę tyłek i pomyślę nad odpowiednią propagandą.
Mam Gmail, ten ma czata, a czat jest GTalkiem. Przyjemny ten oryginalny klient Google Talk, ale postawiłem na WTW2, z tej prostej przyczyny, że przez jakiś czas jeszcze chcę być w zasięgu Gadu-Gadu. Najpierw jedną, później drugą nóżkę postawię po drugiej stronie barykady. To, co mnie wielce pozytywnie zaskoczyło, to ilość aktywnych (dostępnych) użytkowników korzystających z XMPP (konta na serwerach Google, o2 i typowo jabberowe, np. chrome.pl, jid.pl). Najwięcej ludziooff legitymuje się domeną gmail.com i ciekaw jestem, ilu znich świadomie korzysta z Gtalk jak z Jabbera, a ilu aktywnych jest jedynie z racji swojego zalogowania na poczcie. Może by tych drugich tak z partyzanta wziąć i zagadać, a w rozmowie wyjaśnić, że można komunikatorować bez GG?
Wróć, miało być bez takich kampanii.
Trochę szkoda, że protokół komunikatora Naszej-Klasy, NKTalk, najprawdopodobniej będzie zamknięty. Tak słyszałem, ze nie będzie to kolejny klient XMPP z firmowym serwerem, ale wewnętrzne, proste narzędzie do gadania w zamkniętym, naszoklasowym gronie.
Tylko po co wynajdywać koło od nowa, skoro można dorzucić się do lepszości istniejącego już i razem zresztą powalczyć o większy kawałek komunikacyjnego tortu?
Gadu ssie coraz bardziej, a słyszałeś o akcji z emotikonami m&M? ;)
http://forum.tibia.org.pl/showthread.php?s=82e0188cd7e276e8fd81848daa9cd1cb&t=347743
A na Pidginie mam aktywne przez 90% czasu Gtalk, AIM i właśnie gadu-gadu. Z tym, że coraz częściej jestem na "Nie przeszkadzać" co w przypadku gadu-gadu oznacza po prostu... niewidoczność. Bardzo praktyczny ficzer ;) (oczywiście trzeba to najpierw zdefiniować w ustawieniach, ale potem to już sprawdza się świetnie :)
Naturalnie, konto jabberowe posiadam (mr.marcinwolski@gmail.com) ale jak dotąd nie mam się z kim komunikować via Jabber.
Korzystam z AQQ2, które jak na razie się dobrze sprawuje. No, może poza sporadycznymi przymuleniami, które to zaczynają mnie coraz bardziej irytować.
A moje noworoczne postanowienie to rzucenie palenia. Narazie po 3 dziennie palę a od nowego tygodnia będzie po dwa. Może się uda :P
@SpeX, a nie obsługuje?
@Marsjaninzmarsa, Pidgin to bardzo fajny komunikator :) Gdybym nie siedział na WTW2, to gadałbym właśnie z Pidgina.
@Marcin W, jesteś uzależniony. Ja też byłem, dopóki nie odkryłem, że konta na Tlenie i Gmailu ma mnóstwo osób, a nie korzystają z tych IM, bo myślą podobnie "nikt znajomy tego nie ma".
@Jurgi Filodendryta, to prawda. Dlatego postanowiłem ma nikogo nie czekać, tylko odejść, skoro tam mi źle. Zadbałem o to, by wiedzieli, gdzie mnie szukać :)
@BoDeK, no, "siódemka" była ostatnią akceptowalną wersją. Wyższe wersje, to dno.
@Iskast, a co to za Jabberowicz, co na gg siedzi? Jak pójdą wszyscy, to pójdzie reszta, a jak nie pójdzie, to konta Jabber będą zakładane dla zasady, a rozmówki - wiadomo.
@Matfeusz, zrób inny numer, ten sprzedaj, a później łatwiej będzie Ci się ewentualnie z GG rozstać. Znajomi na liście i tak klikają w Twoje imię/ksywę, a nie numer, a gdy komuś go podajesz, to ów ktoś wpisuje go tylko raz.
@Messajah, więc i ja trzymam kciuki za Ciebie. Osobiście jednak uważam, że lepiej jest rzucać palenie od razu - pisałem o tym, gdy sam rzucałem ;)
@Jacek, zachłanność niejednego już zgubiła, dlatego też mocno trzymam kciuki, aby gg w tej pazerności było konsekwentne ;)
Co prawda ostatnio zainstalowałem jakieś dodatkowe pluginy, które umożliwiają wysyłanie plików via http (tworzony jest mini serwer). Ale to za mało, bo nie widać czy odbiorca ściągnął już cały plik
Ja póki co pracuję na komputerze który ma... 1GB RAM... więc to i tak sporo mniej od Ciebie, a korzystanie na raz z Fx, Pidgina i paru innych programów nie sprawia mi kłopotu - prawie zawsze mam ponad 100MB wolnego w pamięci... ;)