Byłem se wczoraj na mieście - z aparatem swym i kobietą (również swą). Ona sobie po sklepach śmigała, a ja korzystałem i w ramach przed sklepem czekania szlifowałem fotografowanie z ręki wedle nowych teorii, które po raz pierwszy w praktyce sprawdzałem. Skutek był różny, ale posiadaniu przy sobie swojego fotograficznego ekwipunku zawdzięczam fakt, iż zamiast posłusznie za panią swą włazić do sklepów, zostawałem na zewnątrz.
Tu zdjęcie, tam zdjęcie... W pewnym momencie obejrzałem się za siebie, czy aby nie za blisko ustawionych na parapecie buciorów stoję. Zobaczyłem ją:Gdyby nie adres www, to pewnie mój internetowy skaner w oczach nie zadziałałby i nie zwróciłbym większej uwagi na treść komunikatu przylepionego do szyby.Miód na me serce! O ZAiKS-ie miałem ochotę zaśpiewać to samo, co kibice na stadionach śpiewają o PZPN-ie, czyli co z uwielbianą inaczej instytucją robić. Wspaniale, że rośnie świadomość wśród nękanych przez ZAiKS właścicieli punktów handlowych, usługowych i wszelakich innych o charakterze publicznym. Salonów obuwniczych Radecki w samej Dębicy jest kilka (chyba 4), a kolejne sklepy tej sieci znajdują się w okolicznych miastach. Jeśli więc przyjąć, że każdy z tych sklepów w swoim rejonie propaguje inicjatywę publicmusic.pl, to jest bardzo duża szansa powodzenia przedsięwzięcia odcięcia pasożytniczych organizacji od żarcia.
PublicMusic.pl, podobnie jak
Jamendo.pl, zacną ideą jest, ale tylko wtedy, kiedy zestawimy ją z widmem pazerności ZAiKS-ów, STOART-ów, ZPAV-ów, SAWP-ów i innych artystycznych pijawek. PublicMusic.pl umożliwia uniezależnienie się od ww. organizacji żerujących na obydwu stronach (artystach i odbiorcach), ale nie za darmo. Za stosunkowo dużo niższą kwotę można dostać muzykę wolną od stempla ZAiKS-u i reszty. PublicMusic.pl, pozwala kopnąć ZAiKS w kostkę i ze szpica poprawić w dupę.
Jak nie płacić PublicMusic.pl?
W ostatecznym rozrachunku antyzaiksowa furtka spod znaku PublicMusic.pl okazuje się być nieco tańszą alternatywą dla nieświadomych istnienia 100% darmowej muzyki w sieci, lub świadomych, ale leniwych, którym nie chce się ślęczeć i grzebać w necie w poszukiwaniu fajnych kawałków na licencjach pozwalających za free odtwarzać utwory muzyczne wszędzie, także w sklepach, barach, zakładach fryzjerskich, ubojniach drobiu etc.
Jeśli nie chcesz dać zarobić żerującym na niechęci do ZAiKS-u PublicMusic.pl, wejdź na Jamendo.pl. Jamendo do niedawna oferowało darmowe granie także na zarabianie, ale chyba poczuli, że na wielkich i znienawidzonych pasożytach mogą swoje grosze ugrać, bo wprowadzili licencje Pro (do użycia muzyki w celach komercyjnych) oraz przygotowali odpowiednią ofertę dla zainteresowanych nią ofiar ZAiKS-u.
PublicMusic.pl czy Jamendo.pl?
PublicMusic.pl oferuje klientowi dwie opcje:
- nieograniczoną czasowo licencję na 60 minut muzyki dostarczonej na płycie CD w cenie 99zł netto/szt.
- miesięczne słuchanie swojego stream radia w cenie od 45zł wzwyż (cena uzależniona jest od powierzchni lokalu, 45 zł/m-c dotyczy powierzchni 100m2, za każde dodatkowe 100m2 cena rośnie o 10zł. Dla umów kwartalnych i dłuższych przewidziane są rabaty).
Jamendo.pl oferuje roczną licencję, której ceny zaczynają się od 99€ netto (za lokal do 100m2) i sięgają 1340€ netto (za powierzchnię powyżej 30tyś m2). Licencjonowana przez Jamendo muzyka może sączyć się z głośników via:
- internet - po zakupie licencji wystarczy odpalić odtwarzacz JamendoPro
- Jambox (nie znalazłem ceny) - opcjonalny netbook z wgraną muzyką (na podstawie stworzonych przez się playlist), które można aktualizować przez internet – to opcja dla będących offline
- Płyty CD + odtwarzacz (150€) - kolejna propozycja dla niepodłączonych do internetu: 30 płyt, comiesięczne aktualizacje
- Odtwarzacz mp3 (80€) - 8 GB muzyki bez internetu, aktualizacje playlist przychodzą na kartach SD
- Pendrive 8GB (25€) z muzyką w mp3
Jak nikomu nie płacić, a grać legalnie?
Kto jednak ma czas, chęci i determinację, aby całkowicie zerwać z jakąkolwiek odpłatnością za prawa do umuzykalniania swoich klientów, winien poświęcić trochę swojego czasu na poszukiwanie w sieci undergoundowych muzyków udostępniających za free (także do celów komercyjnych) swoją muzykę. Istnieje też szansa, że na Jamendo jeszcze się tacy uchowali - kiedyś było ich sporo, ale po wprowadzeniu oferty PRO dużo się w tej kwestii zmieniło.
A tu mój stary, ale jary wpis o ZAiKS-ie i jemu podobnych:
Łotry! Niegodziwcy! Krwiopijcy!
http://szymczak.jogger.pl/2009/12/15/muzyka-czy-placisz-dwa-razy/
Gdzie mnie zainteresował jeden komentarz. Gdzie autor zauważy iż w przypadku puszczanie radio w lokalu, płaci się dwu krotnie za to sami. Gdyż radio wcześniej coś pewnie musiało płacić ZAiKSowie za możliwość puszczania tego w eter, a teraz to sami musi opłacić właściciel lokalu.
Jeśli rozgłośnie radiowe płacą ZAiKS-owi i reszcie zarazy mniejszą stawkę i tym samym opłacają tańszą licencję "do użytku prywatnego", to publiczne odtwarzanie wymaga kolejnej opłaty/dopłaty.
Może tak być, bo rozgłośnie potrzebują licencji, by móc nadawać i bardziej opłaca im się płacić mniej za prawa do utworów, tym bardziej, że miażdżąca większość odbiorników radiowych należy do osób prywatnych, a nie sklepów, zakładów itd. Dla mnie jest to logiczne i nie śmiem twierdzić, że opłaty za publiczne odtwarzanie muzyki z rozgłośni radiowych są dublowane. Jeśli miałbym się o coś kłócić, to o wysokości opłat licencyjnych i sposób ich podziału.
Widziałem ich Reklamę w Google i Zrobiłem wg wskazówek.
Licencję dostałem pocztą z Luksemburga, a na maila Certyfikat ( a może odwrotnie nie pamiętam) po wpisaniu KODU PROMOCYJNEGO - zapłaciłem mniej niż 96 euro.
Jamendo PRO wystawia Ci zaświadczenie potwierdzające Twoje prawo do wykorzystywania muzyki w ramach licencji Jamendo PRO. Przy zakupie muzyki, licencja Jamendo PRO pełni rolę certyfikatu. Certyfikat ten jest oficjalnie uznawany przez instytucje zarządzające prawami autorskimi i zwalnia Cię ze wszystkich opłat na rzecz tych instytucji.
Pamiętaj :
KOD PROMOCYJNY
Fidel PL
wpisujemy podczas wypełniania formularza,
składając zamówienie
Faktycznie SYSTEM naliczył mniej niż 96 euro :)
KOD zadziałał
Jamendo "pro" to dokładnie zarządzanie prawami autorskimi (w świetle ustawy). Jamendo nie oferuje swoich utworów a pośredniczy w udzielaniu praw do nich, biorąc swoją prowizję. W tym momencie jest to łamanie Ustawy o Prawie Autorskim, czyli łamanie prawa.... Tylko czekać jak doczepią się do tego prawnicy ZAIKS. A mają takie układy w polskich sadach, że praktycznie wszystko wygrywają - niestety...
Te wszystkie firmy działają nielegalnie, zgodnie z naszą ustawą prawa autorskie z każdego utworu muszą być odkupione od autora (odpowiednia umowa licencyjna) tak aby firma mogła nimi dysponować i ew. wykożystywać do celów komercyjnych. Tak więc jak korzystacie z powyższych portali to czekajcie na wyrok sądu. Ja znam tylko jedną taką firmę, która ma wszystko ok. składa się z muzyków którzy sami nagrywają muzę i ją sprzedaja do takich celów komercyjnych. kupujesz licencje i opiekę prawną, raz płacisz i masz zgłowy do końca twoich dni...
Informacji można szukać przez stronę, ale trzeba tam zadzwonić. niepamiętam dokładnie ale chyba www.twojeprawo.net czy jakoś tak.
pozdrawiam i życzę powodzenia z walką z zaiksem i tym podobnym
Każdy lokal powinien posiadać muzykę i certyfikat - podstawa to TANIO i DUŻO.
ZAPRASZAMY - Uwolnij LOKAL od ZAiKS
Ogrony wybór płyt, wszystkie licencje darmowe, naklejka gratis, płyty od 25zł
ZAIKS, STOART ZPAV z głowy!
polecam!!!
2. Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego
mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były
umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie
korzyści majątkowych.
ja puszczajac muzyke nie zarabiam na niej tylko na sprezdazy innych rzeczy .
moze jest jakis prawnik tutaj i odpowie mi na to pytanie .
lukdyl@o2.pl