Ślady

Brak Śladów

Komentarze do wpisu
avatarMiałem to samo u siebie. Kupiłem zamiennik aku do mojej idiotenkamerki Nikona. Już nie działa. Kwestia tego, czy lepiej kupic 3-4 razy tańszy akumulator ktory starcza na polowe czasu, czy kupic drogi aku, ale oryginalny. Do zastosowań amatorskich wystarczy zamiennik. Aha, i nie warto wierzyć w te tysiące mAh. To trochę jak te 1000W P.M.P.O na mikro głośniczkach komputerowych.
avatardługo miałeś ten zamiennik?
avatarsiemka :) zastępniki to dziadostwo nie z tej ziemi :) też taki miałem i okazało się, że w środku coś się urwalo albo obluzowało w każdym razie jak potelepałem albo lekko porzucałem po podłodze to zaczynało znowu działać aż do następnego wstrzasu :):) pozdrawiam i wypróbuj to co napisałem
avatar@Mikej, drogie są oryginały - poniżej 209 zł nie schodzą ceny akumulatorów do mojego aparatu, a do tego jeszcze dochodzi koszt przesyłki. Szkoda, że nie ma takich połowę mniejszych i tańszych oryginałów, bo ja naprawdę potrzebuję zapasówki max na 25% możliwości oryginału.

@Mik, ze dwa miesiące i 4 albo 5 ładowań.

@Spawik, każesz mi grzebać w śmiechach? ;) Chyba poszukam, bo zaciekawiło mnie to, co napisałeś. Do aparatu strach to teraz włożyć, ale o ładowarkę się nie boję.
avatarZ tym, że jeśli bateria była 4 razy tańsza, a zepsuła się po 2 razy krótszym okresie... To i tak się opłaca... ;)

ps: dlatego właśnie wolę aparaty na standardowe "paluszki" - chociaż wiem, że akurat w ich przypadku uzyskanie napięcia 7V może być problemem...
avatarCo do większego napięcia to w takich granicach nie ma się co przejmować. Zawsze w środku są stabilizatory i najwyżej troszkę się bardziej zagrzeją :) Mechanika potrzebuje różnego napięcia ale elektronika i tak pracuje przy 5V.

Dodaj komentarz
Chcesz mieć własny avatar przy komentarzu?
BBCode format dozwolony

Wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. W razie problemów z odczytaniem kodu wygeneruj nowy klikając na obrazek:
CAPTCHA