Multimedia, to filmy, gry, muzyka... - ogółem rozrywka. Testowany przeze mnie monitor Asus VH242H stworzony został o zastosowaniach multimedialnych. Do tej pory:
- sprawdziłem już, jak radzi sobie z filmami - klik i klik
- obrabiałem zdjęcia, efekt obróbki obserwując na matrycy Asusa - klik
- zapoznałem się z jakością brzmienia głośników wbudowanych w ten monitor - klik
Teraz przyszedł czas na sprawdzenie, co dobrego do zaoferowania graczom ma VH242H.

Sam zapalonym graczem nie jestem, co nie znaczy, że w mojej pecetowej karierze nie zdarzyło mi się pograć. Grało się, grało - całymi dniami i nocami, śpiąc najwyżej między pierwszym a drugim śniadaniem ;) Ostatnimi laty jednak czas spędzony przed monitorem wykorzystuję w sposób nieco bardziej pożyteczny - a choćby pisząc takie własne recenzje, jak ta.
Postanowiłem nie bawić się w odkładanie ostatecznej oceny na koniec wpisu. Mam bardzo dobrą wiadomość dla graczy: monitor Asus VH242H świetnie nadaje się do gier! Stwierdzenie „monitor monitorowi nierówny” nabiera znaczenia w kontekście wielogodzinnego zasuwania w gry komputerowe. Powodów jest kilka.
Tryb 4:3, obok standardowego 16:9
Komuś, kto swoje wirtualne potyczki odbywa w oknie, ta cecha Asusa VH242H wielkie różnicy nie zrobi, ale graczom ciupiącym w trybie pełnoekranowym już tak. Fullscreen, przynajmniej w grach, ma to do siebie, że rozciąga obraz gry tak, aby pokryć nim całą powierzchnię ekranu/matrycy.
Po pierwsze: nie wszystkie gry oferują rozdzielczości panoramiczne, przez co obraz 4:3 powyciągany do proporcji 16:10 czy nawet 16:9 (jak w Asusie VH242H) traci na ostrości i realności; np. koła zamieniają się w elipsy.
Po drugie: jeśli gra oferuje pełną rozdzielczość monitora, to już nie zawsze ma mniejsze rozdzielczości w panoramicznych proporcjach. A czasem zdarzało mi się zmniejszać rozdziałkę po to, aby karcie graficznej ulżyć - na długich dystansach miało to olbrzymie znaczenie.
Asus VH242H, jeśli istnieje taka potrzeba, daje możliwość zmiany proporcji obrazu w grach w trybie pełnoekranowym na bardziej kwadratowy 4:3. Wtedy nie rozciąga „placu” w poziomie, a jedynie wypełnia ekran od góry do dołu, boki pozostawiając puste. Dzięki temu żaden element świata gry nie zostaje zniekształcony. Tak to wygląda w praktyce:Jest jeszcze tryb "overscan" (alternatywny dla standardowego i 4:3 - pozwala na wyświetlania obrazu o każdych proporcjach bez przycinania tegoż), ale nie miałem okazji do sprawdzenia go.
Game mode - szanuj oczy, zobacz więcej
Z pozoru mało znaczące udziwnienie, bo przecież obraz jest super, a matryca ładnie świeci, więc dlaczego monitor do gier miałby się nie nadawać?
Teoretycznie obojętne, a praktycznie niezastąpione.
Tryb Game Mode się bardzo przyjazny dla oczu:
- zwiększa się zakres tonalny obrazu, dzięki czemu ukryte w cieniach szczegóły stają się łatwo dostrzegalne (wyłażą na wierzch ;)), a jasne partie pozostają bez zmian.
- w moim odczuciu maleje kontrast i poziom nasycenia kolorów, w efekcie czego patrzały tak bardzo się nie męczą
Duża matryca - 24 cale
24 cale Asusa VH242H pozwalają znaleźć się naprawdę bardzo blisko gry, a z trybem Game Mode jest to szczególnie fajne :)
Na obrazkach widać screeny z gry Euro Truck Simulator i wierzcie mi, że można się wczuć w kierowcę tira siedząc przed 24 calowym monitorem :) Pewnej deszczowej nocy w to grałem; w grze była noc, zaczął padać deszcze, a ja stałem na światłach. Spod biurka dochodził basowy pomruk wielkiego, diesel'owskiego silnika zamkniętego pod maską, zza oknem szum ulewy, na monitorze działające wycieraczki - no mówię Wam, kosmos!!!