Dajcie mi takie bity, a z chęcią powrócę z muzycznej emerytury!!! Takie bity gościu trzaska, i to w wykpiwanym przez wielu pro-gnojków kombajnie Fruity Loops. To wiecie już, gimbusy, że nie różdżka ważna, ale czarodziej? To, co Kazzam w FL-u wyprawia jest niezbitym dowodem na to, że wystarczy łeb, wyobraźnia i ten amatorski program, by ciachać bity, za które wielu dałoby się pokroić!Klepnąć bit na gotowych, fajnych loopach, to nie taka znowu filozofia. Zgoła inną kwestią jest sposób klepnięcia; można zrobić suche bum bum cyk cyk (parę takich sam zrobiłem), a można też zrobić tłusty wyjebywacz z butów, jakie robi Kaazam. Szacunek, chłopie, mam nadzieję, że to kiedyś przeczytasz!
Swego czasu duże WOW w sprawie Fruity Loopsa zrobił warszawski Fenomen, którego płyta „Efekt” została w całości nagrana na bitach stworzonych właśnie w Fruity Loops. Program stosunkowo prosty, ale - za sprawą stale rosnącej kupy filtrów, wtyczek i sampli - o nieograniczonych chyba możliwościach. Fruity Loopsa można szybko zrozumieć i niemal od zaraz tworzyć na nim kompletne utwory, a już kwestią doświadczenia i nabytych umiejętności jest ich końcowe brzmienie. Jeśli chodzi o Kaazama, to jego biciwa od A do Z bardzo mi się podobają. Począwszy od wyboru pętli, przez sposób ich cięcia, na bębnach skończywszy. Bardzo w moim guście, stąd może takie moje zajaranie :) Youtube kryje w sobie jeszcze więcej filmików z produkcjami Kazzama, więc zainteresowanych jego twórczością odsyłam tam. Aha,
link do majspejsowego profilu Kazzama.