Rzecznik Prawo Obywatelskich, Janusz Kochanowski, zagroził minister zdrowia Ewie Kopacz, że jeśli ta nie zmieni swojego podejścia do tematu walki ze świńską grypa, złoży on na nią doniesienie do prokuratury. Martwi się Kochanowski strasznie o nasze zdrowie, oj martwi się. Stąd ta determinacja, zapewne... -
więcej na ten temat.
Że też zawsze musi znaleźć się jakiś nawiedzony pieniacz... Naprawdę ciężko jest mi pojąć, skąd się tacy klienci, jak Kochanowski, biorą. Urwał się chłop z choinki i buczy, że naskarży prokuraturze na minister zdrowia, bo ta nie zamierza spełnić jego żądań. Rzecznik Praw Obywatelskich wielkim specem od świńskiej grypy? Takie rzeczy tylko w Polsce.
Trafiła nam się mądra baba, co to w ciemno szczepionek nie kupi, to wyskoczył z awanturą obywatelski znawca zdrowia i wziął i pierdasi trzy po trzy, że ten kraj wyginąć może z winy minister zdrowia. Do prokuratury gotów pójść, byle tylko ludzi, wbrew ich woli, do szczepienia zmusić - nie dając im przy tym możliwości wyboru szczepionki. Rzecznik Praw Obywatelskich, co to leje na obywatelskie prawo do wolności wyboru. Sam się zaszczep, panie Kochanowski! Chociaż ty jeden ocalejesz!
No skąd się biorą tacy delikwenci? Wymyślił se gościu, by powywierać jakieś kretyńskie naciski na ministerstwo zdrowia, które to cholernie rozsądnie podchodzi do tematu zakupu szczepionek przeciwko wirusowi A/H1N1. Po co ten dym ze strony rzecznika? Rozgłosu szuka? A może z innych pobudek?
Namaszczeni przez PiS wojownicy... Pytam: czy może tak być, że gdy Kamińskiego zneutralizowano, to pałeczkę przejął Kochanowski? W końcu on też z PiS-em spowinowacony jest. Kopać, szarpać, gryźć, haratać, a przy tym głośno ujadać - przesłanki nieistotne, ważne, by uśmiercić wroga.
Czemu Kochanowskiemu tak strasznie zależy na tych szczepionkach? Myślałem, że na sprzedaży tych wszystkich szczepionek najbardziej zależy koncernom farmaceutycznym produkującym owe antidotum. Tak w istocie jest, ale też do piewców bezwarunkowego wydawania fortuny w szczepienia dołączył polski rzecznik obywateli.
A tak się zastanawiam: co by było, gdyby role się odwróciły i gdyby to w łapach PiSu leżał resort zdrowia, a w miejscu Kochanowskiego byłby ktoś z PO? Obstawiam, że wtedy prawy i sprawiedliwy minister zdrowia uruchomiłby w sprawie burzącego się rzecznika machinę CBA, bo „zaistniałoby uzasadnione podejrzenie występowania nielegalnego lobby na rzecz producentów szczepionek lub mogłoby mieć miejsce nawet zjawisko patologii, którą w imię oczywistej oczywistości nazywać należy po imieniu: korupcja”.
Ministrem zdrowia jest jednak baba z Platformy, a zaatakował ją Janusz Kochanowski, który Rzecznikiem Praw Obywatelskich
został dzięki PiS. Mam nadzieję, że Ewa Kopacz nie ugnie się pod tymi jego naciskami. Jeśli ma dojść do zakupu szczepionek, to decyzja w tej sprawie nie może być pochopna. To jest zdanie minister zdrowia, z którą w całej rozciągłości się zgadzam.
A jeśliby Kopacz kupiła szczepionki, po których umarłoby trochę osób, a za kilka lat okazałoby się, że pandemie świńskiej grypy były jedynie medialnym spektaklem granym na rzecz producentów szczepionek i ich dystrybutorów, to ktoś musiałby stanąć przed sądem za udział w wielkim przekręcie???
Decyzja o obowiązkowym szczepieniu wciskanymi pod presją szczepionkami musi być niezwykle dokładnie przemyślana! Na ministerstwie zdrowia ciąży ogromna odpowiedzialność i taki Kochanowski powinien stulić dziób przed wydaniem pierwszego dźwięku w sprawie swojego idiotycznego ultimatum.
Od orzecznictwa w sprawach zwalczania grypy jest tu minister zdrowia. Natomiast Rzecznik Praw Obywatelskich, jeśli już ma znieść to jajko z troski o niezaszczepionych jeszcze rodaków, niech lepiej powalczy o to, o co jemu, z racji jego urzędu, wypada. Mianowicie:
niech doprowadzi do wolnej sprzedaży w aptekach szczepionek przeciw A/H1N1, i to od różnych dostawców. Tak, jak to ma miejsce ze szczepionkami na zwykłą grypę sezonową. Niech facet nie sieje fermentu i nie próbuje zakłócać pracy nie swojego resortu, tylko niech skupi się na swojej misji, skoro tak strasznie się pali do walki z grypą. Tu ma pole do popisu: załatwić obywatelom prawo do wolnego wyboru szczepionki i zakupu jej, a przy tym zadbać o edukację (opartą na faktach, a nie na propagandzie) o zagrożeniach, jakie najmodniejsza grypa niesie.
Łatwiej jest jednak wzniecić awanturę z politycznym podtekstem, niż realizować własną inicjatywę. Zgadłem?