Zaprosili do kampanii, zaproszenie przyjąłem, więc przyjechał kurier i tak oto słowo monitorem się stało i zamigotało pikselami :)
W ramach kampanii samplingowej by Blogvertising, Monitor molestował będę przez miesiąc niecały. W efekcie tego na blogu pojawi się kilka wpisów relacjonujących moje potyczki z tą 24-calową panoramką Asusa. Nie zabraknie również zdjęć, subiektywnych uwag, rozkminek i czegoś nietypowego ;)
W czwartek wieczorem przyszła paczka DHL-em, choć spodziewałem się jej dopiero w przyszłym tygodniu. Nic to jednak, planów nie zmienię i za test monitora zabiorę się po święcie nieboszczyków. Na szybko jednak strzeliłem kilka zdjęć, z których większość fajna była jedynie do momentu zrzucenia na dysk :) Mea culpa, poprawię się na przyszłość. Oto monitor Asus VH242:
Lubię dobre kino i param się fotografią, toteż w tych dziedzinach monitorowi dam pole do popisu. Postaram się przyzwyczajenie do mojego HP L1945wv odstawić na bok, co w gruncie rzeczy może być trudne. Tak czy owak mój pojedynek z tytułowym Asusem będzie jedyny w swoim rodzaju.
Monitor nie mógł trafić w lepsze ręce, o czym zapewnić może Kobieta Ma Oblubienica :) Razu pewnego stwierdziła taką rzecz (słowa skierowane do mnie): „u ciebie jedyną niezakurzoną rzeczą jest monitor”. Od siebie dodam jeszcze klawiaturę i mysz...
Tytułem zapowiedzi to by było na tyle. Kolejne wpisy o monitorze już niebawem - dla ułatwienia nawigacji między wpisami o Asusie dorzuciłem dla tej serii specjalny tag.