Ostatnimi czasy przebąkiwałem o tym, iż ślęczę nad pewną stroną www i pewnymi sprawami jej pokrewnymi. Ślęczałem w intencji świeżo powstałej działalności Oblubienicy Mej Kobiety.

Kluczową sprawą była strona internetowa. Cóż rzec w tej kwestii? Ano, że skończyłem rzecz niedokończoną. Bo ta strona w rzeczywistości właściwie jest szkieletem pod to, co sobie wymyśliłem. Robiąc ongiś stronę Klubu Tańca Szane nie zakładałem ewentualnych późniejszych zmian i to podejście okazało się być złe - niby strona prosta, to jednak brakło elastyczności. Nie chciałem powtórzyć tego błędu, stąd też w niemal ostatniej chwili z a-r-a.pl wywaliłem garść rozmaitych ficzerów, wodotrysków, tym samym zubożając serwis w stopniu dużym. Nic to jednak, bo czas wskaże mi dalszą drogę rozwoju tego serwisu.
Mam masę pomysłów, jak zrobić kawał dobrego serwisu idealnie pasującego do prowadzonej działalności, ale skąd niby na dzień dzieiejszy mam wiedzieć, które funkcje i w jakim stopniu okażą się być potrzebne? Myślę, że lepiej wyjdę na tym, gdy poczekam sobie cierpliwie do jesieni i wtedy ocenię, jaką funkcjonalność serwisowi dorzucić, co zmienić, co wywalić, a co jest cacy. Póki co niech będzie strona jaka jest - w wyglądzie raczej nie będę za wiele majstrował, bo dość zadowolony jestem z obecnej jego wersji. W sumie nigdy dotąd nie myślałem, że będę umiał tak odważnie i nawet zgrabnie pojechać z kolorami ;)
Czym jest Akademia Rozwoju Artystycznego ARA? Na stronie jest napisane, ale komu by się chciało opuszczać mojego zacisznego i spokojnego bloga? ;) ARA ma za zadanie prowadzić zajęcia artystyczne z dzieciakami i młodzieżą. Zajęcia odbywać się będą w przedszkolach i szkołach np. jako zajęcia dodatkowe (pozalekcyjne), a także poza placówkami edukacyjnymi, np. w wynajmowanej sali w jednym z domów kultury.
Założeniem jest rozwój artystycznych talentów dzieciaków. Nie jakieś tam sztywne nauczanie rysunku, tańca czy czegoś innego, ale rozwijanie rzeczywistego talentu dziecka. Bo jaki sens jest w utalentowywaniu dziecka na siłę? Lepiej dać mu szansę pokazania, w czym się najlepiej czuje i później rozwijać je w tym kierunku.
O to, czy Kobieta Ma Oblubienica podoła takiemu wyzwaniu jestem zupełnie spokojny. Sama długo walczyła o to, aby móc się zawodowo realizować w pasji, którą, mimo wielu przeciwności, rozwijała od najmłodszych lat. Ma już dziewczyna spore doświadczenie w pracy z dziećmi najmłodszymi, nieco starszymi, młodzieżą, a także z osobami niepełnosprawnymi. Ma cierpliwość, podejście, pasję i świeżość, której rutyniarzom często brak ;)
A ja mam satysfakcję, że w końcu strona ruszyła. Trochę szczypie mnie po świadomości fakt, że stroną jest wersją „a”, a nie tym, co już bym chciał zobaczyć, ale... z szacunku dla swojego czasu poczekam z dalszą rozbudową. Na tym etapie chętnie wysłucham sugestii i uwag dotyczących obecnego kształtu
a-r-a.pl. Jak będą sensowne, to może i wprowadzę korekty – jednak cudów nie będzie, bo ani żem grafik, ani żem dizajner.
Co do strony to mnie się podoba. Wszystko się szybko wczytuje nawet na moim bardzo powolnym łączy. A wygląd zachęca do przeglądania. Jednym słowem kolejna ciekawa strona...
Coś szczególnego kryje się pod określeniem "charakterystyczny klimat"? Wiesz, wszelkie uwagi są dla mnie bardzo cenne :)
@Grzybu, na Joomla śmiga, a szablon jest mojego autorstwa :) Z poprzednio zrobionymi ma tyle wspólnego, że kopiowałem wspólne elementy, np. nazwy klas w css.
Strona teraz faktycznie leciutka jest - to zasługa tego, że wodotrysków póki co nie ma :)
I wszystko jasne. :) Gratuluję. Nie będę się odnosił do treści posta zbytnio, chcę tylko pogratulować jako czytelnik twojej ksiązki, tego jak świetnie potrafisz wdrożyć Joomlę.
Pozdrawiam
Jak spojrzałem na wytląd od razu wiedziałem, że wszystko śmiga na Joomla ;). Jednym słowem dobra robota!
@Rotsap, dzięki, Czytelniku ;) Ale osobiście nie widzę niczego szczególnego w tym wdrożeniu - ot, wszystko na swoim miejscu z opcją późniejszej rozbudowy.
@Jagbyś, podziękował :)
@Adam Duma, o, już lepiej :) Co do szybkości, to faktycznie teraz nie ma się czego wstydzić, ale wierz mi, że kilka ajaxowo - JS-owych ficzerów + parę dodatkowych grafik i przestaje być tak kolorowo ;) Przez jakiś czas strona będzie szybko latać - do czasu, aż zreazlizuję etap drugi budowy strony :)
Jeśli chodzi o fotki pod menu, to one będą kilkalne. Nastąpi to jednak dopiero wtedy, gdy w galerii uzbiera się sporo albumów i będzie można je posegregować np. tematycznie. Wtedy każda z trzech fotek będzie prowadzić do jednej z, przykładowo, trzech głównych kategorii. To oczywiście takie założenie, a w praniu może wyjśc coś innego ;)
Logo? To też moje dzieło - dzięki :)
@SpeX, byłem pewien, że jeśli skomentujesz ten pis, to będzie to narzekanie na coś :D No, poniekąd masz rację, ale gdybym musiał, to za pomocą modułów poradziłbym sobie z tym sztywnym trójpodziałem (w jednej z pierwszych wersji mojego bloga - jeszcze zza czasów napędzania go przez J! - dałem próbkę tego, że się da ;))
Ale jeśli napiszesz tutka jak sobie poradzić z trój podziałem Joomli to kto wie jak się losy dalej potoczą.