Ani to hit, ani to kit, ani to coś odkrywczego. Podaję jako ciekawostkę :) Mniej więcej trzy lata temu, przeglądając zasoby jakiejś strony z śmiesznymi empetrójkami, trafiłem na ten kawałek. Nie znałem wykonawcy ani tytułu, bo na owej stronie podpisany był "Hymn internautów". Ściągnąłem, przesłuchałem, chwilę na pulpicie potrzymałem i na koniec wywaliłem. Ot, taka mało porywająca muzycznie piosnka. Jej refren jednak zdążył na trwałe zapisać się mojej pamięci "Jestem w internecie, w wirtualnym świecie". I tak oto niedawno po tym fragmencie znalazłem ów kawałek, w dodatku z prawdziwym tytułem, nazwą wykonawcy i bonusowym klipem :)
Wtedy za trzymaniem i słuchaniem tego kawałka nie przemawiał do mnie argument. A jeśli nawet, to byłem nań głuchy. Jednak po latach treść tekstu "Jestem w internecie" zyskuje pewnego smaczku :) Do tego ten teledysk, wstawki o modemach... Ehh, kto dziś nagra kawałek, przy którym za lat kilka łezka w oku kręcić się będzie?
Też mi w pamięć zapadło...
To jest tak głupie że aż fajne :D
Dzięki za rozrywkę, nie znałem tego....eh, tylko się jeszcze teraz muszę podnieść z ziemi...
www.vbeta.pl/2009/05/19/piraci-maja-swoj-hymn/
Jest kilka niezłych tekstów, miedzy innymi: "kontynenty obleczone światłowodem w każdą stronę", "cały świat w zasięgu myszki" i "sam na sam z matrixem".
Utwór jest już historyczny i powinien wejść do kanonu, bo "dzieci neostrady" (i nie tylko) już nie znają dźwięków zestawianego połączenia... Wiele osób już też nie pamięta godzin oczekiwania na swój dostęp do sieci przez TPSA na 202122 :)
Te uwagi o problemach z telekomunikacją bezcenne...