Wspaniale, ah, cudownie, ah, trafnie i, ah, genialnie wręcz! Teraz wiem, że partie powinny być finansowane jak dotychczas, bo wiem, że moje i Wasze pieniądze idą na szczytne cele! Bez wątpienia najnowszy spot PiSu jest prawdziwym majstersztykiem ukazującym, kto jest żydem, kto z Wermahtu, kto kradnie, kto kręci lody i kto chce eutanazji dla nienarodzonych ;) dzieci.
Jestem pod ogromnym wrażeniem! Właściwie, to przez kilka kwadransów nie potrafiłem pozbierać myśli i skonstruować choćby jednego logicznego zdania. Ten spot to strzał w dziesiątkę! To koniec Platformy i Palikota!
Przecież ten Palikot to skończona katastrofa intelektualna! On jest niegodny nawet tego, by go zauważać! On jest okropny, chamski, buracki, zły i nieokrzesany! To straszne, że ktoś taki wogle ma możliwość występowania w telewizji! Ile mądrych teorii i życiowych mądrości mógłby wypowiedzieć wódz Jarosław, gdyby zajął miejsce Palikota w jego czasie na antenie. Oj oj oj.
Skandal! Palikot w nosie dłubał, a przecież kulturalni ludzie nie mają nosów, w których czasem coś zaświerboli i trzeba coś z tym zrobić. Palikot ma prawdziwy nos funkcjonujący jak prawie czterdzieści milionów nosów w naszym kraju i jak miliardy nosów na całym świecie. To skandal obyczajowy i właściwie, to nawet rozmowy na ten temat powinny być objęte tabu. Żeby nie gorszyć ludzi ludzkimi sprawami. A tak wogle, to ludzie skupieni na pracy zawsze zwracają uwagę na to, jak wyglądają.
Kolejnym tabu winien być seks i dziki zachód. W ogóle służby bezpieczeństwa, wojsko i zbrojne gangi. Dlaczego? Bo Palikot użył rekwizytów związanych z seksem i uzbrojeniem. Dzięki temu jego skandaliczna konferencja nie dość, że nie przeszła bez echa, to jeszcze wywołała gorącą dyskusję na temat w jej ramach poruszony.
Koszulka z napisem „Jestem gejem”. Palikot jest gejem zatopionym w bagnie bezeceństwa i fałszu! Bo on nie może być gejem, bo miał żonę. Ale się z nią rozwiódł, więc może jednak jest gejem. Ojej, to takie skomplikowane...
Palikot pił alkohol! Przecież politycy, godnie reprezentujący nasz kraj na arenie międzynarodowej, alkoholu nie piją! To nic, ze wysokoprocentowe małpki u prezydenta, który lata samolotami po świecie? Liczy się fakt, że Palikot, bohater jedynie krajowego podwórka, opróżnił buteleczkę przed kamerami. Palikot jest pospolitym menelem i kropka. Szanujący się polityk nie wie co to alkohol. I basta. I to coś strasznego, że trzeba było tak obrzydliwy temat poruszyć w najnowszym spocie.
Dobrze, że są pieniądze podatników, bo przynajmniej jest za co pokazywać im, w formie spotów, prawdę o tym, na co wydawane są ich pieniądze. A Palikot ten kosz małpek kupił na pewno za pieniądze emerytów i studentów, które to zbierał za winklem, a więc nie opodatkował. Może nawet były to wymuszenia, bowiem ofiary zastraszane były pistoletem i wibratorem - ale co o tego nie ma akurat pewności absolutnej. Masakra!
Będą kolejne spoty! Niechaj Polacy zobaczą, czego jeszcze robić nie wolno, a co robią politycy stojący po niewłaściwej stronie politycznego płotu.