Jak wirus, to wirus - ślę go dalej, bo jest tego wart :) Telewizyjne reklamy Axe bardzo skutecznie wbijały się w pamięć: „tak działa Axe - jahuuuu” :) Wyszło ich kilka różnych (pamiętam autobusy, windy), ale właściwie wszystkie były na jedno kopyto.
Zaprawdę powiadam Wam: ukazała się nowa reklamówka Axe, której twórcy odświeżyli nieco schemat. Udała im się ta sztuka wyśmienicie, bowiem spłodzono reklamę z polotem i ze sporych rozmiarów jajem, które wydmuszką bynajmniej nie jest. Nadal wszystko kręci się wokół „efektu Axe”, jednak tym razem jest zdecydowanie ciekawiej. Axe chyba postanowił uderzyć w kolejny, po węchu, zmysł; padło na smak :) W reklamie znanych (i zapewne drogich) gęb nie brakuje :)Wrażenia? Mnie ta reklama ujęła i proszę o więcej na takim poziomie!
A tak a propos Axe... lata temu jako dodatek do CKM-u była próbka jednego (owego wówczas) dezodorantu Axe. Zapach był świetny, ale nie udało mi się znaleźć go nigdzie na sklepowych półkach. Choć używam innych, to chętnie, w podzięce za powyższy filmik, bym ten zapach kupił. Tylko jak on się zwał...
Gdyby wszystkie były takie to zamiast oglądać filmy w tv ludzie specjalnie czekaliby na reklamy ;) Szkoda że tak niewiele firm decyduje się na tak pomysłowe i odważne reklamy, a cała reszta grzęźnie w sztampie.
Kabaret Koń Polski miał nawet kiedyś taki skecz (Marian i Helena): "Taki ładny blok reklamowy leciał, a tu nagle przerwali i puścili wiadomości!" :)