Okoliczności, w jakich te głośniki kupiłem, pominę. Jedno tylko powiem w tej kwestii: na trzeźwo kupiłbym je tu na miejscu, a nie w sklepie przez Allegro: zapłaciłbym wtedy całe 6 złotych drożej, a po 1) głośniki miałbym od razu, a po 2) w razie problemów sklep na miejscu. Ale gdybać nie zamierzam i generalnie rzecz biorąc zakupu nie żałuję: głośniczki funkiel nowe, z gwarancją, piknie grają i jestem głęboko wierzący, że prędko się nie zepsują. Teraz tylko muszę sobie zorganizować lepszą kartę dźwiękową, bo mojego
Sound Blastera Live! 24Bit diabli wzięli zapewne w momencie, gdy na nim usiadłem :) Szkoda karty, bo naprawdę ślicznie grała. Różnicę w brzmieniu między tym SB a zintegrowaną słychać na każdym sprzęcie: stłumiony, niepewny dźwięk zintegrowanej przy głębokim, mocnym, soczystym brzmieniu karty Creative rozróżnić dałoby się zapewne nawet na doniczkach. Patrzyłem za tymi kartami: po 45 zł chodzą, a ja... trzy lata temu ponad dwie stówy za taką dałem!
A teraz o moim nowym nabytku: głośnikach Creative Inspire T3100
Zaczęło się od wizyty w
salonie Vobis (Galeria Dębicka). Moja poszła do salonu Plus GSM reklamować telefon (ładowara padła), a ja skoczyłem do Vobisu, który vis a vis salonu komórkowego. Wszedłem i od razu przywitała mnie muzyka w bardzo czystym, soczystym wydaniu zarówno jeśli chodzi o tony niskie, jak i wysokie. Jakiś tam zestaw komputerowy dedykowany do biur pakował dźwięk do zestawu Creative Inspire T6100. Zakochałem się w tym dźwięku: spójny, mocny, ciepły, soczysty, piękny... Ale myślę: na cholerę mi zestaw 5.1? 2.1 chcę, bo... bo tak :)
Po powrocie do domu odwiedziłem internetowy sklep Vobisu i znalazłem te T6100. Napatrzyłem się na nie i zacząłem szukać jakiś odpowiedników w wersji dwie satelitki + bas. Znalazłem :) Kolejnym krokiem było poczytanie recenzji, testów, opinii na temat T3100. Trafiłem na
test zamieszczony na łamach gry.onet.pl - autor testu rozpływał się (i chyba nawet spuszczał) opisując te głośniki. Nietrzeźwemu mnie to wystarczyło:
kupiłem ten zestaw.
Gdy się wyspałem (i wytrzeźwiałem), przeczytałem jeszcze dwie, bardziej chłodne recenzje tych głośników. Pochlebne były, ale wskazywały też wady. Pomyślałem również, że wcale dużo mniej nie zapłaciłem, bo choć za same T3100 zapłaciłem 119 zł, to z przesyłką wyszło prawie tyle, co w detalu na miejscu. Paczka wysłana kurierem GLS dotarła do mnie w niecałe 26 godzin (wt, godz. 9:07 zaksięgowano kasę, głośniki ze sklepu w ręce kuriera trafiły około 16-tej, a w śr. o 10:45 paka już była u mnie). Wrażenia?
Wszystko pięknie zapakowane zarówno przez sklep, jak i przez samego producenta. Wewnątrz pudła każdy głośnik z osobna w woreczku, kabelek poza woreczkiem w innym woreczku (czy to folii). Podobnie zasilacz. Samo pudło też fajnie wykminione, szczególnie kieszeń na zasilacz :)
Montaż/podłączanie
Dopiero po zakupie zorientowałem się, że nie będzie możliwym ustawienie głośników w sposób, jaki mi się marzył, tzn. szeroko, z dala od monitora. Kabelki są krótkie, niespełna 2 metry. Rozważałem opcję przedłużenia tych kabli i nawet utrata gwarancji mnie nie przerażała. Po rozpakowaniu przekonałem się, że takie kombinowanie z mojej strony byłoby głupszym pomysłem, niż mi się wcześniej zdawało.
Do karty dźwiękowej (via Jack stereo) podłącza się prawy głośnik (satelitkę), który ma nie tylko odwtarzać prawy kanał stereo, ale także sterować resztą (głośność), umożliwiać podłączenie słuchawek i wkurzać niebieską diodą (diodę już zakleiłem :)). Z prawego głośnika do subwoofera wychodzi gruby kabel z wtyczką, której typu nie znam. Z kolei do basowego podłącza się lewy głośnik - kabelek zakończony jest wtyczką Chinch. Głosniki obok monitora, a bas pod nogami - to chyba jedyne wygodne i sensowne dla tego zestawu ustawienie głośników.
Wrażenie z odsłuchu
6W na kanał lewy, tyle samo na prawy oraz 17W na basie miłosników mocy raczej nie powali. Jednak specom z Creative udało się wycisnąć z tak niewielkiej mocy naprawdę wielkie brzmienie. Drobna korekcja equalizerem na karcie dźwiękowej i całość brzmi tak zajebiście, jak większy i mocniejszy zestaw T6100 w Vobisie :) Do wyboru są dwa tryby słuchania: albo bardzo głośno z basem na pół gwizdka, albo średnio i lekko średnio głośno z basem trzęsącym podłogą i pięciocentymetrową gipsową ścianką działową :) W tej drugiej opcji dźwięk naprawdę powala: doskonale zestrojone są ze sobą satelity z wooferem, co daje efekt spójnego, ciepłego brzmienia, a nie walącego basu i odcinającego się od niego sopranu. A co z tonami średnimi? Tu też super: bardzo czyściutko, bardzo wyraźnie i spójnie zresztą. Z tych głośników do moich uszu dociera więcej dźwięków, niż z dużych, dobrych słuchawek. Kilka kawałków zaskoczyło mnie dźwiękami, których dotąd nie słyszałem na żadnym innym sprzęcie!
Po wielu godzinach słuchania ciszej i głośniej zaczynam odczuwać brak mocy. A może inaczej: chciałbym, aby ten zestaw był mocniejszy i żeby takim brzmieniem można się było cieszyć bez zniekształceń słuchając muzyki głośno i bardzo głośno. Powiększyć wszystko x2 (moc, wymiary) i zestaw doskonały. Zresztą... jak za taką kasę to już DOSKONAŁY! Słyszałem droższe, mocniejsze, ale ten mój wymiata :) Czyste, piękne brzmienie z cholernie mocnym (mimo tych 17W) basem nie pozostawia złudzeń: Creative zna się na rzeczy. Głośniki oczywiście polecam.
Za parę miesięcy dam znać, czy T3100 nadal grają tak ładnie, czy już się rozklekotały i skończyły jak większość głośników na rynku, ładne mocne brzmienie zastępując trzeszczeniem, charczeniem i pierdzeniem.
Update: i oto
zapraszam do recenzji głośników po roku użytkowania :)
Wielkich wymagań co do jakości dźwięku nie mam, z czasem zacząłem zauważać jedną wadę o której czytałem przed zakupem zestawu. Pewien zapalony muzyk, amator super jakościowego dźwięku narzekał na niezbyt dobry bass który czasem przy muzyce tworzył jego zdaniem prawdziwą kakofonię. I faktycznie przy niektórych utworach wychodził na jaw zbyt mało "czuły" bass subwoofera. Buczał on po prostu prawie bez żadnego zróżnicowania tak że musiałem go zmniejszyć na minimum. W rytmicznych utworach z wyrazistym basem jest ok ale przy bardziej subtelnej muzie daje się trochę ten bas we znaki. I to w zasadzie jedyna wada jaką zauważyłem - tak czy owak jest to jeden z tańszych zestawów, idealny jak na moje potrzeby głównie filmowo-growe i za taką kasę jakość jak najbardziej w porządku. 1500 zł za porządny sprzęt 5.1 nie wchodzi w grę.
Sorki, że może sie wymądrzam :P Ale mam zboczenie 'zawodowe' co do sprzętu audio ;]
ps. I jeszcze coś. Ja nadal ich używam, bo za te pieniądze to był mój bardzo dobry zakup :)
Pozdrawiam i miłego uzywania!
PrzemCio, oprócz rapu katowałem te głośniki także rockiem, gotykiem, muzyką relaksacyjną, polskim popem i soundtrackiem z musicalu "Chicago" i grało świetnie :) Myślę, że powinieneś zrobić użytek z equalizera, bo w końcu od czegoś on jest. Sam tym sposobem dopieściłem dźwięk, bo standardowo brzmiało to przeciętnie.
Dzięki i wzajem :)
@PrzemCio: Hip-Hopu się nie słucha, słucha się rapu. Tu masz więcej na ten temat:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hip-hop
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hip-hop
Poszukiwania zacząłem od Creative i oczywiście zestaw 2.1, bo po co mi 5.1, gdzie ja zamontuje te wszystkie glośniki ?
Poczytałem sobie różne opinie ale do zakupu T3100 ostatecznie skusiła mnie cena (ok 90zł w sklepie na miejscu w Gdańsku) i nie żałuje, dźwięk super, moc wystarczająca.