Spokojnie, tylko spokojnie... Albo to jakiś kretyński, poalkoholowy sen, albo ja naprawdę żyję w tak kretyńskim kraju, w którym kretynem stajesz się w chwili zakupu czegokolwiek. Wszystko cacy, dopóki nie kupisz i nie ma z tym problemów. Jak coś się zacznie psuć, to usłyszysz dyplomatyczną gadkę, której przesłanie w wolnym tłumaczeniu brzmi tak: "wal się człowieku, jesteś głupi, bo u nas wszystko ok".
W rękach mam kopię pisma z serwisu, bo oryginału jeszcze nie przysłali! Później będzie, że okres na odwołanie się od decyzji upłynął i wal się raz drugi jeszcze... Ok, poniżej treść owego pisma, którego kopię wysępiłem w sklepie (takie rzeczy sklepy dostają mailem or faxem):
W odpowiedzi na reklamację ID ***** z dnia 28.07.08 r. na kanapę typu "Hip-Hop" informujemy, że podczas wizyty naszego serwisu 18.08.08 r. wykonano zdjęcia i dokonano szczegółowych oględzin mebla. Podczas oględzin stwierdzono skrzywione ramko. Producentem stelaża do kanapy "Hip-Hop" zapewnił nas, że przy właściwym użytkowaniu kanapy taki problem jak wygięcie ramiaka metalowego nie powinien mieć miejsca zwłaszcza, że produkty te posiadają atesty wytrzymałościowe wykonane zgodnie z Polskimi Normami:
PN-EN 1728:2002 i ENV 12520:2000, PN-EN 1022:2001 i PN-EN 1725:2001
Na podstawie Atestu nr:360/04/W wydanego przez ZBiWPM REMODEX można stwierdzić jednoznacznie, że uszkodzenie stelaża w postaci wygięcia się metalowego ramiaka nie mogło nastąpić w trakcie normalnego użytkowania mebla (spanie, siedzenie).
Uszkodzenie kanapy nie powstało po stronie producenta mebli tapicerowanych dlatego z naszej strony możemy zaproponować odpłatną usługę serwisową. W przypadku podjęcia decyzji o odpłatnej usłudze serwisowej lub w razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt pod nr telefonu (***) ***-**-**
Uwzględniając powyższe firma "Meblo-Expo" nie może uznać zasadności zgłoszonej reklamacji.
Aha. No to teraz:
po 1) że co niby jeszcze na tym łóżku robiliśmy oprócz spania i siedzenia? Samochód stawialiśmy, bo kanał w garażu zalało?
po 2) dlaczego my tego pisma nie dostaliśmy pomimo tego, że datowane jest na 22.08.08???
po 3) w dupie mam ich normy, testy, atesty i świadectwa chrztu! Przecież jak byk widać: łóżko wygięte, choć nikt po nim nie skakał, seksu w nieprawidłowy sposób nie uprawiał ani nie parkował na tym samochodu.
Pani z salonu ma się dowiedzieć dlaczego jeszcze nie przyszło pocztą pismo o decyzji ichniej komisji technicznej do spraw robienia ludzi w wała. Czekam więc, aż zadzwoni, a zrobi to, gdy tylko się dowie: może jeszcze dziś, a na pewno jutro.
Póki co zastanawiam się, co dalej. Rzecznika praw konsumenta (czy jak on się zowie) odwiedzę, odwołanie do Meblo-Expo poleci, a może sobie jeszcze zadzwonię tam i pogadam z kierownikiem. Ale póki co muszę mieć oficjalne pismo w łapie, bo ta kopia wykonana faxem może nieznacznie różnić się od tego, co wysyłają kretynom (czyt. klientom). Chamy.
Dopóki nic się nie zacznie dziać, to co tam, srać na klienta.
Masz wielką rację(niestety) pisząc, że nabywając w Polsce cokolwiek człowiek automatycznie staje się kretynem, bo kołowacieje.
Jest jeden patent na wyziewy wszelkich firm, polega on na opanowaniu kilku formułek prawnych i postraszeniu sądem- ochrona konsumenta. Osobiście fanem zakupów nie jestem, ale Tobie jako bratu bliźniakowi zdradzę, że na molochach próbowałem i o dziwo się udało.
Nie wiem jak to działa w tej firmie ale z tego co zrozumiałem producentem była firma która te meble tapiceruje, a wina z tego co widać jest po stronie firmy produkującej stelaże. Może tez dlatego nie chcą uwzględnić gwarancji.
Dziwny jest ten kraj...
Arek, mam rozumieć, że w myślach krakałeś? ;)
Rav, niedługo okaże się, czyja to wina. Postaram się, żeby wypadło na nich.
AdamDuma, heh trafna analogia z tym polskim hip-hopem :D Cóż, też spróbuje powalczyć z tym molochem, bo jednak za 1,2 tyś sprzedali szit, który po dwóch miesiącach trzeba było reklamować. Ta kasa drogą nie chodzi.
Kacper, jakby tak napisali w uzasadnieniu, to pewnie zabiłbym ich śmiechem :) Ale tak serio, to nie wiem, w jakim stopniu poważnie powinienem ich traktować, skoro podczas reklamacji pracownik salonu firmowego mówi mi, że przyczyną wygięcia mogą być źle dobrane śruby...
martiger, otóż to, tam możecie skarżyć o byle co i wygrywać niebotycznie odszkodowania, a tutaj nawet swojego ciężko bronić. Może kiedyś się tu zmieni na lepsze..