O krok od zawału! Jest 3:51 w nocy, siedzę przed kompem i kombinuję przy skrypcie strony. Kilkanaście minut wcześniej za oknem zagrzmiało, ale tak daleko, że gdybym miał dokładnie domknięte okno, nie usłyszałbym tego. A później kompletna cisza, aż nagle niesamowity błysk – tak jasny i bliski, że przez moment nic nie widziałem, oślepiony bielą, jaką napełnił się mój pokój, a ułamek sekundy po tym usłyszałem huk!
Ale nie był to typowy, ostry trzask, jaki często słychać podczas gwałtownych wyładowań, kiedy raz po raz pioruny walą gdzie i w co popadnie: ten był miękki, jakby basowy: najlepsze porównanie, jakie przychodzi mi do głowy to dźwięk pękającego, napompowanego woreczka z mięciutkiej, delikatnej folii. Ale tak blisko! W pierwszej chwili pomyślałem o bloku obok, ale nie..., raczej gdzieś dalej – ale niewiele dalej. „Pier..ole, wyłączam kompa bo mi go jeszcze rowali”... tą myśl szybko porzuciłem – pewnie ten piorun przypadkiem sie tu zabłąkał ;-)
Na GG status ustawiony mam na niewidoczny. Zawsze w nocy siedzę na niewidoku. W dzień nawet nie włączam GG, wieczorem lub w nocy, kiedy siadam do kompa, sprawdzam wiadomości na GG i zostaje ukryty. I tak zerknąłem teraz na listę i śmiać mi się zachciało, bo Kaśka na dostępnym, ale pewnie śpi w najlepsze i zostawiła komputer włączony na noc :D Jak ją trafi, to pewnie się obudzi :D O kurde, znowu błysk :/ Trochę dalej, ale rypka mnie to: wyłączę swoją machinę i poczytam książkę ;)
Już kiedyś podczas burzy piorun walnął gdzieś w sieć energetyczną i wyłączyło mi kompa – wtedy straciłem kilka godzin pracy nad masteringiem nowego kawałka. Teraz mam otwarty program graficzny i też trochę niezapisanych godzin pracy, no i edytor edHTML (fajny, darmowy, bogaty w funkcje edytor html)... Tak właśnie zrobię. Pozapisuję wszystko i poczytam trochę, a gdy burza sie skończy (widać, dopiero sie rozkręca), wrócę do pracy.
Ja to w ogóle mam ostatnio pecha do nocy. Dzisiaj burza, a wczoraj, gdy paliłem koło 4. nad ranem na balkonie, zaatakował mnie nietoperz :/ Ciekawe, czym zaskoczy mnie jutrzejsza noc, bo też zamierzam nie spać ;)
o mnie mowa??
chyba nie bo wylaczylam komputer :D:D:D
szkoda, ze w robocie nie masz GG :P
bo ja w "robocie" pracuje, a nie smigam po gg ;-)