Jeszcze się nie pochwaliłem :P W środowym wydaniu Gazety Krakowskiej (2 sierpnia) będzie wywiad ze mną. Zaproponowano mi ten wywiad w zeszły czwartek i po chwili zastanowienia zgodziłem się. A co? Chcą pisać - niech piszą ;-) Dostałem maila z propozycją w czwartek po południu.
Skontaktowałem się w ten sam dzień wieczorem z reporterką, która mi go zaproponowała i umówiliśmy się na piątkowe popołudnie. Szczerze, to nie odpowiadał mi ten termin – wolałbym w sobotę, a najlepiej to w przyszłym tygodniu, ale Kaśka termin miała już zajęty – musiała jeszcze zrobić jakiś artykuł o osobach sparaliżowanych od stóp do szyi (czy jakoś tak) - też na środę, więc postanowiłem być miły, uprzejmy, dżentelmeński itd. i poszedłem jej na rękę ;-)
Umówiliśmy się do Parku Jordanowskiego, tam tez rozmawialiśmy. Przyznam, że nieźle przygotowała się do tego wywiadu: tematem był rap i nie była tak całkiem zielona... :P Atmosferka fajna - luz rozmowa - długo rozmawialiśmy, choć pytań było niewiele. Podobało mi się to, że nie zadawała ich sztywno, tylko prowadziła luźną rozmowę, z kontekstu której padały odpowiedzi. Żeby każdy pismak był taki :P Z niej będą ludzie :D
Liczę na to, że dostanę wcześniej do przeczytania ten wywiadzik, zanim pójdzie do druku i ewentualnie będę mógł jakieś korekty od siebie wprowadzić... Bo jak, nie daj Boże, wyrwie coś z kontekstu w rodzaju „u mojej babci zjesz najlepsze koty”, a rozmowa byłaby o kotach i babci, która dobrze gotuje, to wtedy zonk jak chuj :P Póki co pozdrawiam ją, bo trochę nerwów jej zjadłem :P I powodzenia w karierze dziennikarskiej życzę - rób to z pasją, a satysfakcja z pracy gwarantowana :)
jesz koty to raz, dwa - zaklocacie spokoj, trzy - maziacie po sciankach, itd.. :D:D:D
a dlaczego z was takie wandale??
bo "lajf is brutal, a pierogi wirtual"
"Skontaktowałem się w ten sam dzień wieczorem z reporterką" --> mow mi tak jeszcze :D:D:D ;) w sensie, ze z "reporterka" ;)
"nie odpowiadał mi ten termin – wolałbym w sobotę" --> kłamca!! przeciez pisales, ze łikend zajety :P ;)
"więc postanowiłem być miły, uprzejmy, dżentelmeński itd. i poszedłem jej na rękę ;-)" --> ok, teraz bede kablowala - za pierogi zrobisz wszystko :D:D:D
"Przyznam, że nieźle przygotowała się do tego wywiadu..nie była tak całkiem zielona" --> tu tylko jedno - :)
"żeby każdy pismak był taki" --> najpierw reporterka, a pozniej PISMAK??!! pffff ty niedobry :D:D:D
"Bo jak, nie daj Boże, wyrwie coś z kontekstu w rodzaju.." --> no to nie moja wina, ze cie takie rzeczy "kreca".. koty i inne ;)
"bo trochę nerwów jej zjadłem" --> zwlaszcza przy fotach, ale w sumie, narwy nie nerwy.. troche smiesznie bylo ;) hyhyh.. no dobra, taka wieksza troszke :D
"I powodzenia w karierze .. życzę" --> wzajemnie :)