Wraz z koalicją PiS - Samoobrona - LPR ze sceny politycznej zeszli: Andrzej Lepper i Roman Giertych. Łezka w oku się kręciła na myśl o pustce, jaką po sobie pozostawią. To nasze dobro narodowe - pesymizm - zadziałał tak skutecznie, przez co zapomnieliśmy o tym, że przecież wybraliśmy nowy rząd: rząd, który potrafi zadowolić wszystkich :) Miejsce Andrzeja i Romana zajął inny szołmen - Janusz Palikot, który nieco inny styl prezentuje. Nie można mu jednak zarzucić, że się obija, bo z Wiejskiej nudą nie wieje :) Różnica między nim, a poprzednikami polega na tym, że Andrzej z Romanem gorszyli wykształciuchów (trafiając do reszty), a Janusz wręcz odwrotnie :) Szczerze mówiąc, czasem mam wątpliwości co do przekazu ukrytego w jego szopkach - nie wiem, na ile moja interpretacja stosowanej przez niego symboliki pokrywa się z jego założeniami... Niemniej jednak to, co odbieram, naprawdę mnie bawi :)
"
Kolejna efektowna konferencja posła Palikota" - przeczytałem tytuł, spojrzałem na fotkę i byłem święcie przekonany, że gość szydzi ze wzrostu miłościwie nam panującego prezydenta. Jak słowo daję: taka była pierwsza myśl i tej myśli nie mogłem odgonić nawet po przeczytaniu artykułu. Nie wiem, może to wrażenie było spowodowane po prostu zdjęciem (również niskiego) prezydenta Francji, który wlazł na jakąś skrzynkę, aby przy Bushu nie wyglądać jak Kaczyński przy Giertychu :)
@przemo, hehe nieprzypadkowo je wybrałem ;)