Aż mnie krew zalała jak o tym przeczytałem! To już są kpiny i szastanie instytucją „Żałoby narodowej”. Miłościwie nam panujący Kaczyński do reszty raczy przeginać: to już czwarta żałoba narodowa w ciągu ostatnich dwóch lat! Ja rozumiem, że pan prezydent jest bardzo smutny, bardzo rozpacza nad losem swoich kochanych rodaków, ale dlaczego zmusza ponad 30 milionów innych, niekoniecznie smutnych, ludzi do smucenia się razem z nim? Wystarczy, że na niewielkim obszarze zginie z 20 osób i już flagi lecą w dół, bo pan prezydent pogrąża się w rozpaczy. A co z dziesiątkami zabitych każdego dnia w wypadkach drogowych? Panu prezydentowi nie jest przykro, że na państwowych drogach giną nierzadko całe rodziny? Jeśli nasz czuły Kaczyński ma takie wrażliwe serdusio, to ja poproszę o wprowadzenie trwałej żałoby narodowej! Będziemy krajem pogrążonych w rozpaczy szaraczków, którym zrozpaczony prezydent odmawia uciech (koncerty, inne imprezy etc). Kogo on chce tą żałobą kupić? Już po wypadku w Halembie w kilku serwisach internetowych pojawiały się felietony na temat bezsensowności "takich" żałób narodowych. W większości przypadków autorom wtórowali internauci komentujący ich felietony: pan prezydent niech sobie komputer sprawi i niech poczyta, co mówi wolny naród w wolnym medium - internecie.
Oto żałoby narodowe, z którymi w zupełności się zgadzam:
18 lipca 1997 - ku czci ofiar powodzi tysiąclecia (55 ofiar śmiertelnych).
3 - 8 kwietnia 2005 - po śmierci Jana Pawła II.
Kwaśniewski też nie był lepszy od Kaczyńskiego, bo ten z kolei żałobę narodową użył do prowadzenia polityki, a dokładnie: do włażenia w dupę Stanom Zjednoczonym. Po zamachach z 11 września Kwach wprowadził trzydniową żałobę narodową w Polsce, bo wśród 2752 ofiar śmiertelnych znalazło się aż pięciu Polaków.
Apeluję o rozsądek!. Nie obchodzi mnie wpływ obowiązkowego smucenia się razem z prezydentem na jego poparcie, ale wku*wia mnie to szastanie stanem żałoby! Jeśli zdarzy się naprawdę wielkie nieszczęście, które dotknie olbrzymią część Polski i żałoba narodowa bez oficjalnych rozporządzeń będzie miała miejsce, to jak ten stan nazwiemy? Hiper żałoba? Niech sobie Kaczyński wprowadzi własne nazwy, a "żałobę narodową" zostawi w spokoju. Proponuję:
- Łezka prezydenta
- Smutek prezydenta
- Prezydencka rozpacz
- Kaczyńskiego troski
Brzmi jak nazwy jabcoków, ale przynajmniej nie obraża części narodu.
Co do tej żałoby to fakt szuman trochę przesada ileż można jak tak dalej pójdzie to będziemy faktycznie krajem pogrążonym w smutku... esh szkoda gadać...
Co do reszty. Niestety żyjemy w kraju propagandy, kraju gdzie media są wplątane w "wychowywanie" społeczeństwa. Generalnie takie wypadki są medialne i na nich żerują media wszelkiej maści. To z kolei daje sposobność przypomnienia się politykom. Wtedy ruszają w nocy pod las, uronią łezkę, palną coś w rodzaju "łączymy się w bólu i cierpieniu" i już. Media dalej przejmują pałeczkę, transmisje na żywo, autorytety w studio, bez przerwy głupawe pytanie "jak to przyjęto w USA, etc?" Pytanie po co to się robi? Wg mnie jest to odwracanie uwagi od ważnych, lecz niewygodnych spraw. To szukanie tematów zastępczych, by ludzie nie dochodzili swoich praw. Po prostu to ogłupianie ludzi. Mnie to zawsze irytowało. To nakręcanie atmosfery, mielenie tematu na wszystkie strony. Taka jest nasza telewizja, niestety. Za komuny tak było, i teraz niczym się nie różni. Totalny brak obiektywizmu.
Trochę pomieszam tematy, wybaczcie.
Po instalacji motywu, tapety i ikonek od visty do mojego Ubuntu, system uruchamia się wolniej od xp. No cóż tu też dostrzegam wiele kiczu i propagandy sukcesu. Linux jeszcze musi dojrzeć do tego, by być stabilnym i wydajnym środowiskiem. Czekam jeszcze na wersję 8,04 by zorientować się czy xsane ruszy mój skaner.
Dlaczego? Powód jest prosty. Na całym świecie giną i umierają codziennie tysiące istnień. W chwili gdy my się bawimy gdzie indziej ktoś przeżywa tragedię. Tak po prostu jest natura rzeczy i z tego powodu nikt sobie tym głowy nie zaprząta. Dotyka to człowieka tylko wówczas gdy spotka to jego bliskich - wtedy żałoba przychodzi naturalnie. Narzucanie czegoś takiego odgórnie na zasadzie "wtedy zginął ten i ten - smućcie się" imho to tylko pusta pokazówka.
Czy jak zaatakują nasz konwój w Iraku/Afganistanie i zginie x żołnierzy to też ogłosi żałobę?
PS.
Ile polskich żołnierzy zginęło w Iraku i Afganistanie ?
@Szuman, to ze jest "żałoba narodowa", nie znaczy, że MUSISZ spedzać dni/godziny na opłakiwaniu, ludzie to na różny sposób, ale jednak kupują :]
@Włodek:"Niestety żyjemy w kraju propagandy, kraju gdzie media są wplątane w "wychowywanie" społeczeństwa. (..) Media dalej przejmują pałeczkę, transmisje na żywo, autorytety w studio, bez przerwy głupawe pytanie "jak to przyjęto w USA, etc?" Pytanie po co to się robi?"
Po to sie to robi, bo ludzie chcą to oglądać :] Całą mase wszystkich nakręca krzywda (mowa o tym konkretnym przypadku) innych :] A co do braku obiektywizmu - gdzie ten brak?? Zły przykład raczej, bo to, że sie pyta całą masę ludzi łącznie z "jak to przyjęto w USA?" to chyba przedstawienie WIELU punktów widzenia, tym samym obiektywnie raczej..
a tak jeszcze na marginesie - jak dla Ciebie tą sprawe mozna w obiektywny sposób przedstawic?? bo chyba conajmniej nie na miejscu jest pare godzin po zdarzeniu nekac dzieciaki, czy zony tych ludzi pytaniami.. pyta sie wiec fachowców, teoretycznych znawców tematu, rzad, ludzi, którzy "tam byli",..
Wykres żałób narodowych w historii Polski, z uwzględnieniem okresów historycznych i kadencji prezydentów (to prezydent ogłasza żałobę narodową). Jak widać, wykres powinien być w skali logarytmicznej...
wg. modelu komunikowania społecznego autorstwa Westleya i Macleana media są pośrednikiem informacji który selekcjonuje i przedstawia informacje --zgodnie ze swoim wyobrażeniem/wiedzą-- na to jakie i jak te informacje ludzie chcą otrzymywać.
Z tego wniosek że gdyby ludzie nie widzieli sensowności takich żałób, nie byłyby one tak szeroko rozchwytywane przez media. Coś w tym jest że jesteśmy takim "żałobowym" narodem. Media może też boją się że jak nie zmienią szaty na czarno białą (ostatnio częsta praktyka) to odsądzi sie je od czci i wiary.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4872335.html
Nie zrobię żałoby. Ile to osób zginęło? Kur...aha, 20. No to z jedna osoba + 29 krewnych pomnożyć przez 20 to...o żesz, 600 mandatów dla PiS-u!