Ślady

Brak Śladów

Komentarze do wpisu
avatarchyba trochę cię Wodzu poniosło ;) Ale z tymi odszkodowaniami w 100% się zgadzam. Gdzieś tu już toczyła się dyskusja o wychowaniu i dyscyplinie i bylismy zgodni co do tego.
Tylko popatrz na to z innej strony: facet ma trochę racji bo jak uczeń stanie przed cała klasą i czegoś nie wie to faktycznie się stresuje a to nie sprzyja rozwojowi.
avatar"Przez zadania domowe nie mają czasu?" Ten tekst mnie rozpie*dala. Jak można nie mieć czasu przez zadania domowe? NIE CHCE SIĘ WAM, PARSZYWE LENIE! Zresztą jeszcze dzisiaj opiszę tę sprawę na swoim blogu, jak tylko sql naprawią.
avatarco zrobić, skoro facet chce zabłysnąć ;) z tym odpytywaniem przy tablicy można polemizować, ale zadania domowe to faktycznie przegięcie :/
avatarJestem za, ale... Niech zrobią w szkołach szafki na podręczniki (albo niech szkoła ma drugi komplet dla ucznia), niech obetną program, bo jest przeładowany, wreszcie niech zaczną uczyć konkretów, czyli jeżeli ktoś ma talenty językowe, to mu odpuścić mat-fiz i tak dalej. Zresztą co to za reformowanie, skoro szkoły pieniędzy na opał nie mają.
@Szuman Giertychu to może nie, ale komuno na pewno. Człek w kącie odstał, po łapach linijką dostał, ale nauczyciel szacunek miał. I o to w tym wszystkim chodzi.
avatarkolejny cwaniak, ktoremu sie wydaje, ze pozjadal wszystkie rozmumy. Co jeden to wieksze ciele i tak naprawde to nic nie robia zeby bylo lepiej tylko zeby o nich bylo glosno. Dlatego mieszkamy w karaju w jakim mieszkamy. Nie dajmy sie zwariowac. Pozdrowienia i Wesolych Swiat :)
avatarSię pospiesz z tym odszkodowaniem, bo po 10 latach chyba ulegnie przedawnieniu (o ile nie po 5)..
A Ty już STARY jesteś :D:D:D
hahahaha ale sie szuman wkurwil :D:D:D wyluzuj chlopie bo zlosc madrosci szkodzi :P to fakt ze smarkom sie wydaje ze sa dorosli i ze im wszystko wolno ale jak mamy takie debilne prawo to sami wezmy sprawy w swoje rece i wychowujmy mlode pokolenia, co nam szkodzi :) 3maj sie i wesolej wielkanocy hehe peace:D
avatarTo że wskaźnik zepsucia młodzieży gł. gimnazjalnej i licealnej sięga zenitu to jedna sprawa. Nie łączyłbym tego z zadaniami domowymi bo jak ktoś jest bandytą czy ławkowcem to zadania i tak ma w poważaniu (parę jedynek więcej-mały pikuś). Co bardziej leniwi też se odpiszą na kolanie.

Kluczowe w wychowaniu młodego pokolenia jest to co dzieje się w murach szkoły, w godzinach zajęć: stosunek uczeń-nauczyciel ale także możliwości jakie oferuje szkoła po zajęciach: darmowe zajęcia sportowe na wysokim poziomie, pracownie komputerowe itp. To wszystko wymaga pieniędzy i wyszkolonej kadry.

Miałem w liceum nauczyciela od matematyki: nazywał sie Zenobiusz Hil (wyjątkowo podaję nazwisko by podkreślić mój wielki szacunek). Teraz niestety jest już na emeryturze. A jest to niesamowitej klasy fachowiec, nie tylko świetny matematyk ale przede wszystkim pedagog. Dawał dużo i wymagał jeszcze więcej, ale potrafił być wyrozumiały. Trudno mi opisać ten fenomen ale miał taką charyzmę że nikomu by do głowy nie przyszło zadzierać z nim, nie odrabiać zadań czy nie uczyć się. Kartkówki robił co tydzień i z każdego nawet słabego ucznia wyciskał maks wysiłku. Takiego nauczyciela z przyjemnością będę wspominał do końca życia, choć nieraz kląłem siedząc po nocach przy zadaniach. A jak nauczyciel ma w dupie uczniów obrażając ich swoim stylem prowadzenia zajęć typu "przeczytajcie se podręcznik" to oni mają w dupie jego zadania domowe i żadna obowiązkowość tych zadań tego nie zmieni. Nauczyciel to powinien być człowiek z pasją, kochający swój przedmiot i uczniów których naucza - tu chyba leży klucz.
avatar@Arek, musiało poneść, bo ledwo przeczytałem o zadanach domowych, a tu z miejsca kolejny kwiatek z odpytywaniem przy tablicy. Facet nie ma racji, bo jakby uczeń się przygotowywał do lekcji, to by nie musiał się stresować.

@rav, właśnie o lenistwo tu chodzi. Po sobie wiem, że wystarczy uważać na lekcji, a najlepiej aktywnie w niej uczestniczyć, żeby nauka wchodziła jak po maśle. Jak uważasz na lekcjach, to zawsze coś odpowiesz i żadna kartkówka, żadna pytanina nie zaskoczy tak, żeby zepsuć ocenę. Jak na lekcji uważasz, to zadanie domowe zajmuje tylko chwilę, a jak lekcję przegadałeś, to kombinuj w domu sam ;)

@XaverY, ja tu nie widze pola do pelimiki. Jak uczeń nie podejdzie do tablicy, to tablica ma do niego podejść? Jak wykaże się znajomością mapy, znajomością figur geometrycznych etc?

@Halszczak, tak, jak piszesz, byłoby najlepiej :) Na etapie podstawówki powinny być wszystkie przedmioty w lajtowym wydaniu, w gimnazjum już bardziej zawężone i w nieco większym natężeniu po to, aby dokładnie odsiać te, do których uczeń nie ma drygu, a w szkole średniej katować to, w czym naprawdę dobrze uczeń się czuje. A dzięki szafkom dzieciaki nie musiałyby się codziennie garbić pod ciężarem książek.

@paskooda, wzajemnie :)

@DittaPe, pierwej muszę mieć prawne podstawy ku postulowaniu ;)

@lufencja (M.M.), myślisz, że mam ochotę bawić się w pedagoga-społeczniaka? ;) od czego jest starsze rodzeństwo, rodzice, nauczyciele itd.?

@przemo, oj, miałem ja taką charyzmatyczną nauczycielkę historii, również w podstawówce. Tamara Turek się nazywała i wierz mi, że tak bardzo zależało mi na ocenach, że potrafiłem z dnia na dzień na pamięć, niemalże słowo w słowo wykuć cały temat z podręcznika (7-8 stron), dokładnie było to o bitwie pod Grunwaldem. Do dziś pamiętam, jak z przejęcia nie potrafiłem wypowiedzieć zdania "unosił się kurz, a w oddali było słychać tętent końskich kopyt", więc po paru nieudanych próbach słowo "tętent" zamieniłem na "tupot" ;) Masz rację, takich nauczycieli jest niewielu, a dziś mają związane ręce przez nie do końca przemyślane przepisy. W wieczorówce miałem matematyczkę, fenomelnalna babka (nauczyciel dyplomowany, dziś na emeryturze). Ona zawsze była blisko ucznia, starała się pomagać, jak widziała, że ten ma jakieś problemy. Ale po serii zmian w przepisach po prostu boi się rozmawiać z uczniami na osobności, bo wystarczy, że ktoś coś sobie wymyśli (molestowanie, łapówki itp) i zaraz do szkoły zjedzie telewizja, kuratorzy i afera będzie. Niestety, ale uczeń może nauczyciela z błotem mieszać, a ten na dobrą sprawę może złożyć wypowiedzenie i zmienić miejsce pracy.
Przemek, a zastanawiałeś się, ile nauczyciel musi przeznaczać swojego prywatnego czasu i prywatnych środków na zaliczanie różnych kursów i szkoleń podnoszących jego kwalifikacje? Ciągle wchodzą nowe przepisy ad. kwalifikacji kadry nauczycielskiej: nauczyciel musi mieć taki i taki papierek, bo bez niego nie może uczyć. Wcale nie dziwię się nauczycielom, którzy nie wyrabiają. Ci muszą radzić sobie jakoś z przygotowywaniem lekcji, opracowywaniem materiału, sprawdzianów, testów, sprawdzaniem/ocenianiem sprawdzianów i testów, zapoznanawianiem się z co rusz nowymi podręcznikami itp. Za pieniądze, jakie zarabiają, to już chyba lepiej tyrać w fabryce
to się tak nie da, że za jednym machnięciem długopisu wszystkie problemy poznikają. Polskie szkolnctwo bardzo przypomina polską służbę zdrowia: zmierza w złym kierunku dlatego, że klkanaście lat temu grupa decydentów podjęła złe decyzje.

Największym błędem ostatnich lat jest wprowadzenie gimnazjów. Młodzież zamast skupiać się na nauce jest ciągle rozpraszana zmianami klas, szkół, nauczycieli itd.
Podstawówki przeważnie są blisko, ale już do gimnazjów takie dziecko musi nieraz dojeżdżać po kilka kilometrów, a szczególnie zimą nie jest to zbyt kusząca perspektywa.

W tej chwili edukacja składa się z trzech etapów:
- szkoła podstawowa: 6lat
- gimnazjum: 3 lata
- szkoła średnia: 2-4 lata

A dawnej było tak:
- szkoła podstawowa: 8 lat
- szkoła średnia: 3-5 lat

Wiek 14-17 lat to ten najtrudniejszy wiek dla młodzieży, a obecnie akurat w tym wieku przenosi się młodzież z miejsca na miejsce zmeniając środowisko. Wiadomo, że tacy będą się chcieli przed nowymi kolegami i koleżankami popisać i dochodzi do głupot. Najpierw trzeba wyeliminować takie błędy, a później dopiero myśleć o ewentualnych przywilejach dla uczniów.
avatarMam siostrę w gimnazjum i całkowicie się zgadzam. Gimnazja to był błąd i teraz trzeba ten cały bałagan odkręcić.
avatarNapisałem swoje wypociny: Brak zadań domowych - o rly?

Mam nadzieję, że ktoś przeczyta :P
avatarSorry za spam, ale coś tu linki nie działają :) Wpis dostępny na mojej stronie WWW.

http://www.ravsite.boo.pl/?p=22#more-22
avatarzaczynam sie Ciebie bac- giertycha chcesz?! co to, to nie.
od poczatku- jestem w 2 kalsie lo i powiem Ci, ze u mnie w klasie jest akurat normalnie. ale tylko w kalsie. w rownoleglej jest taki syf, ze sie w glowie nie miesci.
jakis czas temu zebralo mi sie na zwaqzenie plecaka- wazyl 7 kg. moze to nie jakos bardzo duzo, ale trzeba z tym zasuwac po szkole, z domu do szkoly i ze szkoly do domu. plecak zmieniam co roku, bo nie wytrzymuje ciezaru.
co do zadan domowych- jestem w takiej klasie, ze nawet bez zadan domowych jest sporo nauki i sie siedzi po nocach. czesc przedmiotow ich jednak wymaga- i tyle.
jakos sie przyzwyczailam do tego stanu rzeczy. skoro tak bylo od dawien dawna i do tej pory nikomu nie przeszkadzalo- po co to zmieniac? ostatecznie o facecie zrobilo sie glosno. slusznie zauwazyles, ze prawdopodobnie o to mu chodzilo.
pozdrawiam :)
avatarSzuman za te zacne i trafione słowa masz ode mnie 20 kOmcÓw nA bLOgAskU . Jesteśmy w tym samym wieku i powiem Ci, że za naszych czasów to było inaczej (: Dzięki tym pytaniom i pracom domowym człowiek się czegoś nauczył. A teraz to w podstawówkach uczą "lodziki" robić i malować się na brąz.
avatarteż mi się tak wydaje że temu rzecznikowi może chodzić o PR :] wszyscy odrabialiśmy zadania i jakoś dobrze było a dopiero teraz jakiś facio wyskakuje z takim pomysłem. To chore. Jak to ktoś kiedyś powiedział "dzisiejsza młodzież jest rozpasana" i nie ma co się temu dziwić skoro osoby z takimi pomysłami mają głos :] Argument z brakiem czasu jest żałośnie żenujący... dawniej jakoś czasu nie brakowało :]
avatar@Waldek, podobną opnię już kilka razy słyszałemm/czytałem i zgadzam się z nią w 100%

@przemo, tylko ile takie odkręcanie będzie nas kosztować. I ile rzeczy jeszcze pasowałoby odkręcić...

@rav, czytałem i gratuluję wpisu - świetna robota :) na komentarz się nie zdobyłem, bo ciężką mam dziś głowę ;)

@dzidzia, mnie czy Giertycha sę bardziej boisz? ;) wiesz, niektórzy już wyrośli z wieku, w którym bali się baby jagi, wilkołaków itp. więc straszyć trzeba Giertychem ;)

@Makii, dZięĘkUuuJeMm :D do podobnych wniosków każdy po jakims czase dochodzi i zaczyna czuć wdzięczność do wymagających nauczycieli :)

@nomore, bo dawniej nie było GuGu, Fotki itp ;)
avatarboje sie Ciebie, bo masz glupie pomysly, a pana gje, bo on posunal sie o krok dalej i realizuje swoje glupie pomysly :P
no ok- niektore byly dobre, ale zle przedstawione i niedopracowane.
avatarLoL :D:D:D z pierwszego zdania wyżej :D:D:D
Przepraszam, ale się powstrzymać nie mogłam :D:D:D
avatar@dzidzia, jeśli moje pomysły = czyny Romana, to wynika z tego, że przerażam Cię bardziej, niż on ;)

@Kasia_Pe, nie śmiej się, dziatku, z cudzego wypadku :D
avatardobrze dziaTku :D:D:D
wyzbądź się swych głupich pomysłów, a śmiechów nie będzie..
avatargłupie czy nie głupie - pomysły są moje własne, a wyzbywając się ich wyzbyłbym się własnego "ja" :)

*dziatek - archaicznie o dziecku
avatarjeśli Ci o to chodzi, to nie dziatkU, tylko dziatkO (raczej) :D:D:D

Pomysłów się nie wyzbywaj NIGDY!! ;)
avatar@Kasia_Pe, jeśli w Wołaczu "dziatko", to w Mianowniku "dziatka" :>
avatarale co ma jedno "jeśli" do 2giego :D:D:D
no i JEŚLI już, to "jeśli w mianowniku.., to w wołaczu" a nie odwrotnie :D:D:D

zauważam jeszcze, że ":>" idealnie pasuje do Twojego zdjęcia obok :D:D:D
avatarpo co to całe zamieszanie? to tylko niepotrzebne podniecanie się cudzą głupotą. Na zdrową logikę to weźcie: takie coś nie przejdzie, a facet chciał tylko skierować na siebie uwagę. pzdr
avatar@kurator, mniejsza z tym, czy gadał poważnie, czy tylko robił wokół siebie szum, bo takim gadaniem sieje niepotrzebny ferment.

Dodaj komentarz
Chcesz mieć własny avatar przy komentarzu?
BBCode format dozwolony