Premier i idol w jednym? - no ba... Ci którzy go nie popierają, mają go pokochać, a ci, którzy go popierają, mają być dumni. Idol, bożyszcze tłumu, drugi Marcinkiewicz i Kuroń w jednym. Hmm... niech robi co chce, byle tylko polityka jego rządu była skuteczna, a obietnice nie okazały się być pustymi sloganami. Jedno jest pewne: Tusk i PO, to zupełnie nowa jakość w polskiej polityce. Z PO nikt nie mówi, że PiS jest partią ludzi złych, takich czy owakich. Platforma swoim stylem: kulturą, pozytywnym przesłaniem i skutecznością tworzy taki kontrast, że tylko fanatycy PiS-u będą obstawać przy swoim. PiS pieprzył o oszczędnościach, a Platforma je wprowadza: 2 mln na prezydencie, 6 mln na premierze, 22 mln na sejmie i tak na wszystkich urzędach, urzędasach i ich przydupasach udało się wycisnąć 3,5 miliarda zł oszczędności. Gratuluję i pozdrawiam :)
Premier Tusk rezygnuje z samolotu rządowego i chce latać zwykłymi, rejsowymi? Niech lata! Zagranie pod publiczkę, ale skoro budżet państwa na tym nie straci, a Tusk tak woli, to jego sprawa :) Swoich zwolenników przekonywać nie musi, za to najwyraźniej uderza teraz w zwolenników rozrzutnych Kaczyńskich, którzy rządowymi samolotami urządzali sobie wypady do rządowych ośrodków nad morzem. Kaczyński swoje 5 minut na szczycie władzy wykorzystywał na swój sposób, teraz na po swojemu zabawi się Tusk :) Mnie osobiście drażni taka gra pod publikę, ale koniec końców lepsze są takie marketingowe wygłupy, niż pisowskie zasady oraz zarażanie swoimi urojeniami i agresją zdezorientowanych ludzi.
Przed wyborami 2005 Kaczyński (Jarek) grzmiał, ile to afer będzie ujawnionych, ilu skorumpowanych urzędników pójdzie siedzieć - i co? Kilka płotek (lekarzy, kominiarzy i handlarzy jajek), których zatrzymaniom nadano odpowiedniego rozgłosu, grad afer z udziałem SLD chyba wiaterek rozwiał, a spektakularne akcje CBA budzą spore wątpliwości - oto obiecana walka z oligarchią i innym złem tego świata.
Donald Tusk najwyraźniej stara się zademonstrować elektoratowi PiS-u, że jest skromnym, kulturalnym, spokojnym a jednocześnie wesołym i aktywnym człowiekiem (takim "swoim chłopem") i ta taktyka jest bardzo dobra. Zamiast atakować jadem (zarzutami bez pokrycia), atakuje dobrym przykładem. Te loty rejsowymi samolotami mógłby sobie darować, bo kłopotów z ich organizacją więcej, a oszczędności różne. Ale niech próbuje – nie myli się ten, kto nic nie robi. Ja czekam na zmiany na lepsze i na to, aby swoim uśmiechem i pogodą ducha zaraził większość Polaków :)
Tak, nie wiedzieć czemu, przypomniał mi się program "Polskie ZOO" :) Kaczyńscy byli w nim misiami koala, Tusk był kaczorem w marynarskim wdzianku a'la disnejowski Kaczor Donald (Donald Duck), Wałęsa był lwem, Waldemar Pawlak był bykiem, Oleksy był morsem i tak na szybko tyle sobie przypominam :)
Z tym lataniem samolotem rejsowym to może trochę przesada, jeśli leci gdzieś sam czy z niewielką obstawą to okej ale na duże delegacje powinien brać rządowy.
@szuman "ale koniec końców lepsze są takie marketingowe wygłupy, niż pisowskie zasady oraz zarażanie swoimi urojeniami i agresją zdezorientowanych ludzi."
No i o tym właśnie niedawno pisałem: --wizerunek-- ważne jest aby ktoś kto rządzi państwem mógł być lubiany jako człowiek, miał dużo dobrych ludzkich cech. Zarozumiałego bubka raczej nikt nie chciałby znać osobiście a co dopiero mieć świadomość że taki decyduje o losie państwa.
Ja może rzucę inne światło na politykę zagraniczną, a konkretnie na wydarzenie ostatnich dni.
Pani Fotyga ledwo wróciła na stołek i już plecie głupoty. Stwierdziła ona, że odblokowanie negocjacji Rosji w spr. przystąpienia do OECD jest oznaką słabości i przez to Polska straci swoją pozycję lidera w regionie.
Blokowanie przez Polskę sprawy Rosyjskiej było oznaką słabości, formą ekspresji "zobaczcie, Rosjanie, że my też coś znaczymy, bo możemy was przyblokować". To jest takie samo buractwo polityczne, jak u Rosjan to ich słynne zakręcanie kurka z gazem. Tak się polityki zagranicznej nie prowadzi. Nawet, gdyby Rosjanie ustąpili, to dokończyliby sobie swoje negocjacje tym samym wytrącając jedyny argument Polski, a wtedy............
Polityki zagranicznej nie można prowadzić w sposób ordynarny. Prężenie i eksponowanie swoich mizernych muskułków co najwyżej budzi litość. Polityka zagraniczna wymaga przemyślanej i dalekowzrocznej strategii, która powinna opierać się na zasadach partnerskich i współdziałaniu. Niektórzy, jak wspomniana pani Fotyga, tego nie rozumieją lub zrozumieć nie chcą. Pani Fotyga wystarczająco skopmromitowała się jako szef MSZ, że powinna dać już sobie spokój i oszczędzić wstydu.
Jak myślicie? Może Pani Anna Fotyga ma przejąć zadania Nelly Rokity jako twarzy kancelarii prezydenta? ;-)
Myślę że trzeba bronić interesów kraju w sposób zrównoważony. Dyplomata który widzi świat w sposób czarno-biały ("albo oni albo my") to żaden dyplomata.
Ze zdjęcia wywnioskuj, kto zostaje szefem rządu RP, a kto szefem prezydenckiej kancelarii:
http://img505.imageshack.us/img505/3010/tuskvsfotygasc4.jpg
;)
@Arek, ostatnie dwa lata akurat dość wesoło mi się kojarzą: hitem jest gwałt na prostytutce :D
@Sołek, coś racji masz, ale nie mi oceniać ile ;) W 100% zgodzę się z tym zdaniem: "Polityka zagraniczna wymaga przemyślanej i dalekowzrocznej strategii, która powinna opierać się na zasadach partnerskich i współdziałaniu."
http://tnij.org/brygada_rr
Co do samolotów to może i taniej jest latań liniowymi lotami, ale również i bezpieczniej. Polska flota lotnicza jest w opłakanym stanie.