Zmiany, zmiany... wylecą statystyki Stat24, bo ostatnio zbyt intensywnie pop-up'ami plują, ale to nie wszystko! Uwaga, uwaga! Lejdis und malcziki! Zmieni się też szablon bloga :) Od dłuższego czasu w wolnych chwilach dłubię sobie przy nowej templatce i powoli zaczęło coś z tego dłubania wychodzić :) Nawymyślałem sobie rozmaitych rozwiązań i sposobów na organizację kilku rzeczy, ale pozostaną one jedynie w sferze marzeń, bo to Serendipity. Kiedyś, w komentarzach pod jakimś wpisem padło hasło, że Joomla! jest pisany niechlujnie: to jak wobec tego jest pisany Serendipity??? To jest dopiero niechlujstwo, przez które mam ręce związane i nie zrealizuję tych pomysłów, które z Joomla! w godzinę bym wykonał. Przykład: wtyczka wyświetlająca ostatnie komentarze. Jeśli coś w niej zmienię z myślą o stronie głównej, efekt zmiany będzie widoczny również we wpisie. Inny przykład: przekopałem css templatki (23 kb), którą przerabiam i nigdzie nie mogłem znaleźć klasy dla linków w menu (np. listy kategorii). Okazało się, że wygląd linków jest zdefiniowany w pliku wtyczki odpowiadającej za wyświetlanie tych kategorii, zamiast w css pod uniwersalną (umowną) klasą. Z tymi linkami, to jeszcze jakoś sobie poradzę, ale z ostatnimi komentarzami leżę (no, chyba, że napiszę sobie swoją wtyczkę :)). Dobra, tyle narzekania.
Teraz słówko o samym szablonie: kolorystyka stalowo-niebieska, szerokość 950 pixeli, a więc dostosowana do nowego standardu webowego. Dotychczasowym "optimum" było 760px szerokości, ale powoli odchodzi to do lamusa, bo praktycznie nikt już nie używa rozdziałki 800x600px? Robią to naprawdę nieliczni, których nie stać na lepszy sprzęt, lub też prostu hardkorowcy :)
Nie wiem, kiedy ten nowy szablon skończę, bo śturam przy nim od dobrych paru tygodni tylko wtedy, gdy mam wolną dłuższą chwilę i w trakcie jej trwania przypomni mi się o szablonie :) Dopiero dziś udało mi się go przygotować do zdjęcia (większego nie będzie, bo na razie wstyd :)) Generalnie nie spieszy mi się z nowym ubrankiem dla blogasa, bo przecież nie szata czyni go, ale myśl pisana jego autora :) Jak skończę, to skończę.