Łzy szczęścia i okrzyki radości. Tak oto historia tworzy się na naszych oczach! Siedem razy na mistrzostwach świata Polska grała, ale ani razu w mistrzostwach Europy. Teraz, po raz pierwszy w historii, pojedziemy na Euro!!! Na co nas stać w finałach Euro 2008? Z pewnością na wiele. Ciekaw jestem jak repra zagra przeciwko Serbii, ale myślę, że nie odpuszczą. Może w jakimś stopniu ten mecz zostanie potraktowany jako okazja do sprawdzenia rezerwowych, może będą jakieś eksperymenty taktyczne, a może zdecydowana walka o zwycięstwo, aby pokazać, że zasłużyliśmy na ten awans. Chyba opcja trzecia, ale nie zastanawiam się nad tym teraz: to nieważne! Łi gołing tu jurop czempionszip!!! Ebi Smolarek pewnie będzie się śnił po nocach belgijskiemu bramkarzowi, Stijnowi Stijnenowi :) Pytanie takie: gdyby Błaszczykowski grał od początku meczu, to zwycięstwo byłoby bardziej okazałe? Odpowiedź: nie, bo tak miało być! Gdyby chcieli z pola karnego i bramki Belgów urządzić sobie strzelnicę, to by to zrobili. Zwycięstwo w sam raz: pewne i piękne :) Piwo, piwo, piwo!!!
Kablówka tym razem sprawowała się wzorowo: bez zająknięcia, choć zwykle, od czasu do czasu, zdarzają się jakieś lagi. Tym razem jednak cud, miód, łorzeszki i żadnych kombinacji z kablami od sprzętu AGD ;) Historyczny awans, aż trudno weń uwierzyć. Po fatalnym początku eliminacji nadszedł czas tryumfu: na jedną kolejkę przed zakończeniem eliminacji mamy zapewniony awans. Mecz oglądałem z mieszanymi, skrajnymi uczuciami: z jednej strony 100% pewność, że dziś wygramy i awansujemy, a z drugiej zajebiste emocje potęgowane świadomością, że ten mecz może przesądzić o historycznym awansie. Pierwszą bramkę Smolarka potraktowałem na sucho, niczym rzut z autu, ale jak w przerwie pociągnąłem potężny łyk świeżo napoczętego Dębowego, to pancerz opanowania trochę się poluzował :) Ehh, piękne chwile :) Druga brameczka, to już jeden wielki ryk radości (sąsiad nieco dłużej się darł hehe, ma gość gardło ;)) Z jednej strony zazdroszczę tym, którzy mogli być na Stadionie Śląskim i na żywo oglądać mecz, a z drugiej strony widok Beenhakkera podrzucanego przez piłkarzy transmitowany na żywo - bezcenny :)
Bramki z meczu Polska - Belgia w Chorzowie
@Makii: juz przed meczem Engel się chwalił że on tu z silniejszą Norwegią wyżej wygrał a ani razu nie wspomniał o Leo - specjalnie się wsłuchiwałem :)
@Makii, haha "polska myśl szkoleniowa" - w takim kontekście brzmi to jak szczyt ironii :D Najbardziej zadufany wydawał się być Engel, pozostali wyrażali swoje uznanie dla Leo, a Engel tylko pier***ił swoje smęty, że kiedyś awansował do MŚ 2002 ;)
@Arek, ja bym tam nie narezkał na piłkarzy :) Popatrz z innej, pozytywnej strony: Łobodziński grał dobrze, a jego zmiennik jeszcze lepiej. To znaczy, że poza silną, podstawową jedenastką są jeszcze "asy" :)
@manuchao, w ten "marsz na szczyty" jestem w stanie uwierzyc, kiedy trenerem jest leo Beenhakker ;)
1)
Tu: http://www.sportbild.de/sportbild/fussball/index.html
Głosujemy (Po prawej stronie) na pytanie które miejsce w grupie zajmą Niemcy. Oczywiście wciskamy "Platz 4"
2)
Tu: http://www.gazzetta.it/appsSondaggi/pages/gazzetta/d_1504.jsp
Głosujemy kogo boją się włosi. Oczywiście Polaków :D