Psy szczekają, karawana idzie dalej - taki komentarz mi się nasuwa do dwóch głośnych wydarzeń ostatnich kilku dni. Po pierwsze: wiadomość, iż Leo Beenhakker pozostanie selekcjonerem naszej piłkarskiej repry jeszcze przez co najmniej 2 lata, a więc do zakończenia eliminacji do Mistrzostw Świata 2010. Jest to opcja z możliwością przedłużenia kontraktu do końca mundialu 2010, jeśli Polska do niego awansuje. W tym miejscu należą się brawa dla Listkiewicza za to, że olał kretyńskie komentarze starych piłkarskich pierników i przedłużył kontrakt z Holendrem. Tym oto sposobem Michał Listkiewicz u kibiców nabił sobie dodatnich punktów - ale niech mu będzie, w końcu pierdołom zagrał na nosach i zrobił to, czego kibice chcieli :) Psy szczekają, karawana idzie dalej... Po drugie: teraz trochę ornitologii, bo nazwiska zainteresowanych są cokolwiek ptasie ;) Bracia Kaczyńscy, a jak sami wolą: prezydent Kaczyński i premier Kaczyński, uparcie twierdzą, że Sikorski nie powinien być ministrem spraw zagranicznych. Dlaczego? Tego chyba nawet sami jednojajowi nie wiedzą.
Do tej pory najcięższym argumentem przeciw Sikorskiemu było to, że "prezydent posiada bardzo tajne informacje na temat Radosława Sikorskiego, które to informacje dyskwalifikują go, jako kandydata na szefa polskiej dyplomacji". Owe argumenty przeciwko Sikorskiemu Lech Kaczyński miał ujawnić Tuskowi, kiedy ten będzie godny wtajemniczenia. Tak też się stało: Tusk wysłuchał pana prezydenta, ale zdania co do Sikorskiego nie zmienił. Uznał bowiem, że to nic konkretnego i warte odnotowania: najwyraźniej bracia Kaczyńscy przyznali Tuskowi rację, ponieważ niedługo po tym ogłosili, że to jednak nie wszystko, co mają do powiedzenia na temat Sikorskiego. Bez kitu, to jest gra na zwłokę i próba przestraszenia Tuska oraz zasiania niepewności wśród tych, którzy Sikorskiego popierają. Sranie w banię i tyle, bo jakby faktycznie coś konkretnego mieli, to w tej chwili byłoby już po ptokach. A tak to trwa jedna wielka rewia insynuacji, urojeń i pomówień by PiS. Wczoraj dopiero Macierewicz poleciał do prokuratury symbolicznie złożyć uprzejmy donos, ale kto w to wierzy? Dopiero teraz do prokuratury? Skoro coś wiedzieli (a nie powiedzieli), to teraz niech się sami tłumaczą, dlaczego wcześniej o tym nie powiadomili prokuratury (kiedyś za takie przewinienie
chcieli ścigać Gronkiewicz - Waltz). Jakby faktycznie Sikorski był taki zły, to zaraz po odejściu z PiS-u miałby wszystkie specsłużby, prokuratorów, sądy i trybunały na karku. A tak to cisza i spokój aż do czasu, kiedy jest wymieniany jako kandydat na szefa MSZ. Co za kraj, co za ludzie... co za zawiść... Jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział: nienawiść i zawiść są cechą ludzi słabych i rodzą się z bezsilności. Ale karawana i tak idzie dalej :)
@Lechu: skoro mowa o poparciu dla kaczorów to w najnowszym sondażu przegrywają nawet tam gdzie do tej pory wygrywali (tzw. ściana wschodnia):)
@Madziuchna, dzięki za buziaczki, ale spamu sobie nie życzę :) pa
@Arek, nie doczytałem, wiesz: euforia ;) Ale to i tak niewiele zmienia, bo Leo zostaje :)