Był
hiszpański rap, to teraz będzie rap holenderski. Mam tam koleżankę w tej całej Holandii i to właśnie ona, kilka miesięcy temu, powiedziała mi o tym raperze (ona się na rapie nie zna, ale że gość jest popularny i mieszka w tym samym mieście, co ona, to go zna ;)). Zaraz po tym, jak się o Ali-B dowiedziałem, zajrzałem na jego stronę, włączyłem pierwszy z brzegu klip i od razu pomyślałem: komercja jak byk, a Verba przy nim to hardcore ;) Jednak muszę przyznać, że ten kawałek mu siadł :) Ali-B, czyli Ali Bouali, to gość z Amsterdamu, specjalizacja: rap i r'n'b. Kompletnie nic z kawałka nie rozumiem, ale od strony technicznej trzecia zwrotka najbardziej mi się podoba. Kupię sobie ten kawałek jak będę miał więcej czasu, by poszukać go luzem. Na Seeqpodzie jest link do zakupu, ale kieruje do całej płyty tego drugiego typa w sklepie Amazon. No i jeszcze na wszechstronnym jutubie posłuchać mogę, dlatego żeby mieć pod ręką, wrzucam klip na bloga ;) Posłuchajcie: kawałek naprawdę jest dobry :)
baj de łej: piosenka jest świetna, dzięki za pokazanie jej narodowi ;D
@manuchao, właśnie ten "inny" język mi się podoba, brzmi bardziej egzotycznie niż wszechobecny angielski ;)