O Donaldzie Tusku, jego afro, szlugach i jabcokach za sprawą Super Expressu
głośno się wczoraj zrobiło. Cóż tu się rozwodzić nad jego młodością: widać, że swój chłop :) Tylko nie wiem po co SE ten artykuł produkował. Chyba tylko po to, aby jeszcze większą sympatię do Tuska wzbudzić wśród społeczeństwa - jeśli taki był cel, to został w pełni zrealizowany :) teraz przynajmniej wiem, że na czele partii, na którą głosowałem, stoi zwyczajny człowiek, a nie jakiś świętoszek :) Gdyby dziś były wybory, to pewnie jeszcze więcej młodych poszłoby głosować na klimatowego i kumatego Tuska :) Bill Clinton przyznając się do jarania zyskał na tym. Hmm.. czyżby rodził się nowy trend w polityce - moda na bycie niegrzecznym za młodu? Nie wiem, ale fajnie wiedzieć, że gość, który prawdopodobnie zostanie premierem, żył jak większość z nas: zna smak zakazanych owoców i nie robi z siebie świętego (sam przyznał, że wyrzucili przez okno telewizor, a to i tak nie był ich największy wyczyn) :) No i popłakał się, gdy przegrał wybory na... na przewodniczącego samorządu szkolnego. Hmm, tak wielka żądza władzy czy tak wielka wrażliwość?
Jeszcze słówko o prezydencie Kaczyńskim: przejdzie on do historii jako pierwszy prezydent, który
nie wygłosi przemówienia na inauguracyjnym posiedzeniu nowego sejmu. Nie wnikam co na to inni, ale moim zdaniem to jest zachowanie poniżej wszelkiej krytyki. No, ale takiego prezydenta naród sobie wybrał. Trudno się mówi.
A teraz druga ciekawostka. Nie wiem jak on to zrobił, ale to zrobił...
A teraz fakty. Banzyna już po 4.40zł/l. Od stycznia wzrost opłat za prąd od 10 do 30% (ceny prądu mają dogonić te europejskie). Pani poseł Kopacz już zapowiedziała, że będziemy ponosić częściową odpłatność za leczenie. Nie ma jak dobra propaganda! Przedstawić Tuska jako zajefajnego gościa i zaraz się lepiej robi na duszy.
"Hmm, dziecinada!"
no nie wiem, czy taka dziecinada. Mnie to bardzo cieszy, że żył jak zwykły człowiek, a nie zbijał bąki z kotem u mamusi pod kołderką i grał w filmach, bo tatuś miał wtyki.
Co jak co, Włodek, ale, w kłótnię o taką pierdółę mnie nie wciągniesz ;) Można dyskutować o polityce, partiach, programach, ale nie o przeszłości jednego człowieka, na którą i tak nikt nie ma wpływu :)
http://tnij.org/aftb
@SpeX, ale ja nie napisałem, że podwyżki cen paliwa to wina rządu, tylko że nastąpiły, kiedy oni rządzili, a zasługą rządu PiS są podwyżki cen energii ;) A co regulacji... to nie jest do końca taki zły pomysł, tzn: mogliby znieść część podatków, jakimi obłożone jest paliwo.
2) filmik niesamowity! wygląda autentycznie ale podejrzanie mało wody się wylało :] co to w ogóle za gostek?
a co do filmiku, to nie mam pojęciia, co to za czarodziej :)
@SpeX, wiesz, jakie przy 0,9gr zanieczyszczenia by były? ;) Nie miałem na myśli odgórnego narzucania cen, ale wpływ na ich wysokośc, np. przez majstrowanie przy opodatkowaniu.
Jeśli rząd Tuska ma ulżyć społeczeństwu, to w pierwszej kolejności powinien zrezygnować z tych monstrualnych haraczy podatkowych do benzyny, leków, energii. Za każdym razem słyszę te idiotyczne wymówki dotyczące cen. Już Balcerowicz w latach 90-tych powiedział, że takie ceny jak są w Polsce nie będą tolerowane w UE. Po prostu chcesz być europejczykiem to musisz mieć ceny europejskie, inaczej Polska stałaby się konkurencją dla UE. Nie jest to żadne uwolnienie cen i żadna konkurencja. Powtórzę za podręcznikiem do ekonomi, że rynek jest tam gdzie spotyka się wytwórca z odbiorcą i ustalają warunki sprzedaż/zakup. Tu nie ma żadnego rynku. Koncerny energetyczne zachodnie boją się cen polskiego prądu i dlatego wymuszają na Polsce tzw dostosowanie cen energii. Pytanie, czy PP Tusk, Schetyna zadbają chociaż o "dostosowanie" płac w Polsce do tych w EU.
PS
Płace podane przeze mnie są oczywiście nie średnie tylko najniższe, gwarantowane przez rządy.
Gonić unijne płace i ceny, aby wszędzie za takie same produkty płacić takie same (lub chociaż podobne) pieniądze. Wcale nie dziwię się Unii, że takie limity nam narzucają, bo zabilibyśmy producentów z innych krajów. No, ale skoro mają zarobki wzrosnąć (taka obietnica PO), to i do podwyżek nic nie mam. Ale niech jedno z drugim idzie w parze i bez takich kwiatków, jak pozwalanie monopolistom na ustalanie cen według własnego widzimisię!
Mysle ze to dobrze o nim swiadczy, bo nie tlumi facet w sobie zlosci. Nie jest to moze ladny widok i lepiej by bylo gdyby dal upust emocjom w mniej publicznym miejscu, ale coz...