Przeszukując swoje płyty, na jednej z nich znalazłem nasz stary skit sprzed przeszło roku: "Rapu kłęby prosto z gęby". Cóż: przesłuchałem i tak na wspomnienia mnie wzięło. Pamiętam, jakby to było wczoraj: do nagrywek były dwa dni, a ja ze Szmaygerem nie mogliśmy się doczekać i nagraliśmy w bardzo domowych warunkach tego skita :) To był spontan: zamiast bitu beatbox (niezła beka wtedy była, nagrywaliśmy podkład po kawałku, tzn. bębny i "bass" razem, a później jeszcze inne takie łuuuu :)). Mikrofon od kompa, stąd to lekko pudełkowe brzmienie, ale i tak mi się podoba, przede wszystkim przypomina mi stare czasy (ale czy rok z hakiem to tak strasznie dawno?). To jak nałóg jest, nie idzie wytrzymać, ale pocieszam się tym, że jeszcze niecałe dwa tygodnie i nagrywki już ruszą pełną parą. Nareszcie :)
Skończę książkę, później urodzinki (znaczy się: melanż), a później Membrana Studio wita :) W domu, mimo chęci, niczego nie nagrałem, bo kabla do mikrofonu nie mam, tzn. jeden stary jest, ale wtyczka sztukowana i cholernie buczy. Cóż, samemu, to można nawet kilka płyt rocznie nagrywać, ale jak jest kilku gości, z których jedna połowa siedzi na studiach, a druga połowa pracuje, to mimo szczerych chęci ciężko ogarnąć temat. Ale jestem dobrej myśli: w okresie świątecznym pewnie sporo nagramy, do tego dojdą weekendy i system "nagrywa kto może" i tak liczę, że na wiosnę płyta będzie. Bity w komplecie, część tekstów mamy i właściwie już dziś można by nagrać kilka kawałków. Ale jak mówię: brak czasu wszystko psuje.
Ten skit powstał w jakieś 20-25 minut: nagranie podkładu trwało może 2-3 minuty, reszta to tekst pisany na spontanie i nawijka za pierwszym podejściem + klejenie tego jakieś 2 minuty. Wyszło jak wyszło to inna historia, ale po paru miesiącach zapomnienia tego skitu fajnie jest go znowu posłuchać :) "Rapu kłęby prosto z gęby" to też sporo naszej historii: Street Fighter wtedy jeszcze tańczyli, były plany powiększenia grona WUDEKA, kilka kawałków do nagrania (np. "Serce nie sługa" i "Za wszelką cenę") no ale tak się jakoś złożyło, że ten pierwszy został wykreślony z rozkładu jazdy, a drugi, po liftingu, trafi na płytę, Street Fighter zakończyli działalność (tylko Kazek nie wytrzymał i tak dla siebie trenuje). Dobra, tyle rozkminiania, czas wrócić do pracy :)
Szkoda iż w tym play nie da się ustawiać głosu:(
pomysł: +
wykonanie: +
jakość: -
pozdro
@picknick, dzięki za dobre słowo, tylko niech ci Twoim znajomi transferu mi nie zeżrą całego ;)
@ALEX, haha bo wyjścia nie masz jak tylko cierpliwie czekać :D serio, mnie tu już czasem strzela, a tak żebyś był spokojniejszy o mnie, to wszystko u mnie wraca do normy, tj. np. wczoraj jak już zasypiałem to wpadły mi do głowy rymy i bez muzyki, spisałem je i mam zwrotkę do "Rap pod kontrolą" :D z takimi akcjami czuję się znowu młody ;)
jeszcze jedno :P "Serce nie sługa" MASZ NAGRAĆ bo jest świetny! słyszysz? :D
@nomore, bez paru filtrów jakość byłaby jeszcze gorsza ;) z resztą pod koniec wyraźnie słychać kompresor na wokalu :)
"Jeśli to nagramy (gościnnie miał być na nim Szmayger i Draqu), to "raczej na pewno" na innym bicie ;)"
BO????????