Boże, widzisz i nie grzmisz. To, co ten Lato wygaduje, woła o pomstę do nieba. "
Zrobiliście z Leo cudotwórcę, a on na razie tak naprawdę nic nie osiągnął. Reprezentacja gra w kratkę, ma dobre jak z Portugalią, ale i słabe mecze, choćby z Armenią na wyjeździe czy oba z Finlandią albo ostatnią szczęśliwą wygraną z Kazachstanem. Paweł Janas przy Beenhakkerze to był gość!". Cóż za krótkowzroczność Laty. Nie widzi on, że te słabsze występy są elementem strategii? Przegrana z Armenią... widziałem ten mecz i widziałem, jak reprezentacja gra w cuglach: w końcówce wkurzyli się i na moment o nich zapomnieli zamykając Armenię na ich 25-tym metrze grając inną piłkę, niż w przekroju całego spotkania. Bramka wisiała w powietrzu, ale "w porę" zwolnili tempo i kontynuowali grę w ciula. Panie Lato, to jest XXI wiek i football idzie do przodu: teraz inaczej się gra, niż kilka dekad temu: wtedy grało się na chama, do przodu, a teraz coraz bardziej liczy się strategia i wyrachowanie. Dla Laty najwidoczniej większe znaczenie ma porażka z Armenią niż to, że jesteśmy liderami swojej grupy w eliminacjach do Mistrzostw Europy.
No i nie przedłużą teraz umowy z holendrem, choć nawet sponsor (Browary Tyskie) tego chce (o zadowolonych kibicach nie wspominając). Za czasów poprzednich trenerów punkty mogliśmy zdobywać tylko w meczach z przeciętniakami, a z Beenhakkerem to nawet Portugalia nie straszna (przypominam: 4 punkty w eliminacyjnym dwumeczu). Cała Polska chce Leo, tylko nie te urzędasy. Jeśli tak ma wyglądać funkcjonowanie reprezentacji, to ja już w tej chwili jestem za sprywatyzowaniem kadry! Niech decydują ci, co płacą, a nie byli trenerzy, którzy w glorii chwały awansowali na mundiale, a tam z fazy grupowej nie potrafili wyjść, gdy przyszło się zmierzyć z drużynami z wyższej półki. Najlepiej przecież ograć 6:0 jakieś Wyspy Owcze i zbierać zaszczyty, niż grać jak równy z równym z najlepszymi. Taki szarak, jak ja, już dawno rozgryzł, o co Beenhakkerowi chodzi, ale najwięksi fachowcy wciąż tkwią w przekonaniu, że reprezentacja Polski powinna z Portugalią u siebie remisować, a na wyjeździe przegrywać, natomiast ze słabszymi wygrywać tak wysoko, jak się da. Nasza repra jeszcze nigdy nie grała tak pewnie, taktycznie i mądrze jak teraz! Aż miło patrzeć: nie tylko na zwycięskie mecze, ale też na te słabsze: drużyna konsekwentnie gra swoje, nie rozsypuje się po stracie bramki, tylko dalej gra to, co było ustalone przed meczem. Beenhakker wie, co robi, ale tego już nie można powiedzieć o tych piłkarskich decydentach. Tylko czekać, aż wywalą Leo i na stanowisko trenera powróci Engel.
@Makii, to taka, zdaje mi się, propaganda na wypadek porażki, skoro już przed meczem pocieszają sukcesami kadry sprzed lat ;) Dobrze, że powoli od nastawienia na przeszłość, bo to do nic nie daje ;)
@tedektyw, czyli co, nie wierzysz w awans? :) No, ale masz rację: celem jest awans. Tylko powiedz mi jak to jest, że 99,9% ludzi chce Beenhakkera bez względu na to, czy awansuje czy nie? To widać gołym okiem jak wiele wniósł do gry naszej kadry, a wyniki - cyferki - nie są absolutnie miarodajne :)
LEO NA PREZYDENTA! :D
Ja chce wybory prezydenckie i zeby Beenhakker w nich startowal... :P
połowa polskich polityków razem wziętych nie dorównuje Beenhakkerowi mądrością, rozsądkiem i kulturą. Wystarczy poczytać/posłuchać wywiady/wypowiedzi Beenhakkera, aby nabrać szacunku dla niego i w duchu obśmiac polską scenę polityczną ;)
@Arek, kółko wzajemnej adoracji, ten PZPN. Jeśli nie zmieni się zarząd (a wygląda na to, że sie nie zmieni), to może być tak, jak piszesz. Jeśli chodzi o Janasa na meczu Korony, to jest on wiceprezesem Korony, stąd pewnie jego spotkanie z Beenhakkerem :)