Gdzieś słyszałem stwierdzenie, że dorośli powinni uczyć się od dzieci - nie wiem, może sam tak w którymś wpisie rzekłem i chyba też podałem kilka przykładów. To bez znaczenia, bo oto kolejny przykład: od tego dzieciaka dorośli powinni się uczyć patriotyzmu. Chłopaczek urodził się i mieszka w Luxemburgu, ale nieźle śmiga po polsku... nagrał piosenkę. Muzycznie jest to tandeta, ale tekst! A dokładnie: patriotyzm z niego bijący!
Jak hip-hop kocham, nie pamiętam, kiedy ostatni raz tekst piosenki tak bardzo mnie poruszył! Nie będę szukał słów, aby to opisać, bo i tak nie znajdę ;) Coś pięknego jest w tej piosence, posłuchajcie!
hymnem mnie rozwalił...
z muzycznej strony jest to klapa ale wyrazistością nadrabia :] wzruszająco szczery tekst naprawdę.
@Kasia_Pe vel. Ditta, yhm :) Wychowywać w takim duchu patriotyzmu, to naprawdę niecodzienność.
To ciekawe że najwięksi patrioci siedzą sobie przytulnie za granicą. Przyjechaliby do kraju to by zaśpiewali inaczej hehe ;)
@przemo, trafiłeś w sedno, Przemek :) Taka już nasz mentalność, że doceniamy to, co tracimy ;) teraz, w dobie globalizacji i otwierania granic stajemy się obywatelami wspólnoty, co z jednej strony jest budujące (ludzie różnych kultur potrafią się zjednoczyć), a z drugiej sprzyja zatracaniu tożsamości narodowej..
@Arek, jakoś nie wyobrażam sobie, aby nasze dzieci czy wnuki na klasówkach miały zadanie "wyjasnij pojęcie moherowe berety" ;)
@Arek, śmiałem się ;)
hipokryzja kwitnie :]
@Szuman, zazdrość.. :] a co, ci co pojechali sobie gdzies tam, to kochaja polske bardziej??
delikatna róznica.. :]
"ci co pojechali sobie gdzies tam, to kochaja polske bardziej??"
czemu mnie o to pytasz? ;) nigdzie nie wyjechałem, więc skąd mogę znać odpowiedź? ;)
Dodam, że drugi raz sie poczulem w ten sposob... pierwszy byl dnia 29 czerwca 2007, kiedy po prawie rocznym pobycie "na saksach" przylecialem na wakacje do Dębicy i pod wlasnym blokiem, na moim osiedlu... zobaczylem moja mame... coz... pobyt za granica, naprawde zmienia ludzi... dobrze, ze tu jestem, bo wiele sie o samym sobie dowiaduje.
Sorry, ze tak sie rozpisalem, ale mysle, ze wiele wnioslem do tematu. Pozdro!
"Sorry, ze tak sie rozpisalem, ale mysle, ze wiele wnioslem do tematu."
a żebyś wiedział, że wiele :)
tylko ogólnie, wiesz - na zasadzie "wszyscy polske kochamy" a chuja (przepraszam za słowo) z tym wszystkim robimy :] bo tak naprawdę mamy w pupie ten cały patriotyzm.. polske kochamy, tylko jak ktos nam o tym przypomni, ze kochac "trzeba" albo w tv, puszcza jakies "patriotyczne piesni, wywody czyjes" przy okazji jakiegos swieta, wyborów czy tragedii.. - bo tak trzeba, bo w szkole cos tam o tym mowili :]
oo, jak sie jakies tragedia wydarzy , to wtedy tez sie pieknie jednoczymy ze wszystkimi i patriotami jestesmy - polacy uwielbiaja "załoby narodowe" - oczywiscie nic w tym złego i to "fajna sprawa", ze "mozna na cos/kogos liczyc :] ale pomijajac te "zjednoczenia" bo ktos "kazał/rzucił hasło" to tu znowu pupa, bo w niej mamy niesienie pomocy innym :]
przykre ale prawdziwe - dla mnie patriotyzm to tylko puste hasło, tak, mozecie teraz po mnie poskakac za to, ze polski "nie kocham". jakbym wyjechała, to teskniłabym nie za nią tylko za tymi, których tu zostawiłam.. :]
(tak mi sie wydaje przynajmniej.. i zaznaczam, ze byc moze zle mi sie wydaje :] bo nigdy w celach innych, niz rekreacyjne za granica nie bylam)
@Szuman - Ciebie o to pytam, bo Lenka napisała, ze "my nie kochamy Polski tak jak nasi rodacy na obczyźnie :( czemu tak jest? :( ", a Ty jej odpisałes "może przez to, że zazdrościmy innym krajom zarobków i normalności?" - i na zasadzie, ci co pojechali, maja lepsze zarobki, wiec tesknia, bo lepiej zarabiaja, nie musza sie martwic co wszamaja nastepnego dnia, bo na pewno sie cos znajdzie i bedzie za co kupic, wiec rozkminiaja tesknote do polski - na podstawie twojej wypowiedzi tak mozna to zinterpretowac :] - to była moja własna proba interpretacji twojej odpowiedzi, chociaz właściwie nijak ona sie ma o pytania Lenki (oczymiwsie MOIM zdaniem) :]
SZUMAN wprowadz jakies ograniczenia - nie wiem, do 160 znakow, jak w smsie, bo te moje komentarze sa tragicznie długie :]
@Kasia_pe vel. Ditta, jakie 160 znaków? Sama się nie potrafisz upilnować, tylko ja mam to robić? ;)
ps. jescze mi tego tylko brakuje, zebys Ty mnie zaczal pilnowac :] ;)
Dobrze wiesz, gdzie w razie ograniczenia byś się wypisywała ;)
a) w gazetach obsmarowując wzrorowego obywatela (mnie!)
b) zasypując mi pocztę przydługawymi mailami ;)
odp:
a) juz bym nie miala kogo obsmarowywac.. trzeba sobie zasluzyc.. :D:D:D
b) ze słucham??!! kiedy ja ci ostatnio mejla wyslalam heheheh
b) wystarczająco długo, abym zdążył się przyzwyczaić (ostatnio były Kanikuły) ;)
b) nie długo, tylko DAWNO :D:D:D kanikuły były juz MASAKRYCZNIE dawno, to po pierwswze, a po 2gie, nie pisalam w tym mejlu NIC
b) bo milczenie jest złotem, a Kanikuły są mistrzowskie ;)
b) JA i milczenie?? ok, sprobuje przy najblizszej okazji, a Kanikuły "wymiataja" ;)
b) będziesz miała okazję wymęczyć kłapaczkę podczas "poczytaj mi.." ;)
b) dlaczego niby mam meczyc klapaczke?? spodziewasz sie, ze az tak tragicznie to napisalam i tyle wyjasnien bedzie koniecznych..?? :]
b) spodziewam się, że dużo napisałaś i dużo czytania przed Tobą (na głos) :)
b) ze słucham??!! ty bedziesz czytał.
zapuscisz "jakiegos bita" i bedziesz rapował :D:D:D (na głos) :D:D:D
Pozdrowienia dla Tomka Merscha jesli to czyta :-)
a) też Cię lubię, kobietko ;)
b) bita? :D ty się, babo, słyszysz? :D Ty będziesz czytać na głos ;)
@hooltay, Tomek tu raczej nie zagląda, co go moze obchodzić taki mój blog ;) A ci wyśmiewacze tej piosenki to tylko sobie świadectwo wystawiają: "poznasz głupiego po śmiechu jego" (jakoś tak to powiedzonko brzmiało) ;) Pozdrawiam
b) zapomnij ;)
b) niet! :)
b) no niech Ci bedzie.. poczytam Ci.. (jak ładnie poprosisz)
ps. chyba bede miała dla Ciebie niespodzianke w tym tygodniu ;)
tj. w przedziale od poniedziałku do piatku najblizszego..