Sam już nie wiem, czy to ja się tak starzeję, czy to te gnoje tak szybko dorastają. Starym prykiem chyba jeszcze nie jestem: 24 lata za miesiąc kończę... ale po obejrzeniu paru filmików na jutubie czuję się, jakbym miał co najmniej dwa razy tyle. Zrył mnie ten filmik: banda gówniarzy na oko 10-15 lat schlała się, nakręciła filmik ze swoimi wyczynami i pierdut to w neta. Na usta cisną mi się słowa "za moich czasów...", no ale... za moich czasów też się piło ;) Nie przeczę, trenowaliśmy przed swoimi osiemnastkami, czasem nawet dość intensywnie, ale po pierwsze: nie mieliśmy po 12 lat, a po drugie kulturka obowiązywała ;) Gdyby "za moich czasów" były komórki z kamerami, to dziś nie musiałbym się żadnego filmiku wstydzić. A ciekawe, czy za kilka lat te bachory będą ze swoich wyczynów tak dumne, jak teraz?
Od czasu do czasu pod sklepem z alkoholami zaczepi jakiś gnój, żeby mu wódkę/wino/piwo kupić. Nigdy nie kupiłem i nie kupię gówniarzerii alkoholu: "do książek, kułwa, uczyć się!". Ale co z tego: ja nie kupię, to kupi ktoś inny, bo małolat poczeka. Dzieciaki piją bez względu na to, czy pochodzą z patologicznych rodzin, czy z dobrych domów: tych pierwszych nikt ich nie kontroluje, a u tych drugich alkohol jest w domu tematem tabu. Największym błędem ze strony rodziców jest wieczne traktowanie syna/córki jak małego, niczego nieświadomego dziecka. To jest cholerny błąd!!! Czy szanowni państwo rodzice już nie pamiętają swojego dzieciństwa i swojej młodości? Nie pamiętają, jak sami starali się poznawać życie dorosłych i szukać akceptacji wśród rówieśników, bo na własnych staruszków nie mieli co liczyć?
Skoro tatuś z mamusią wolą się oszukiwać, to proszę bardzo: dziecinka sobie pójdzie na imprezkę, schla się i będzie sprawdzać, jak to jest być dorosłym. Jest inaczej? Jeśli tylko dziecko wyśliźnie się spod rodzicielskiego klosza, to koniec: rodzic traci jedyne co miał: kontrolę. Bo zaufanie i autorytet dużo wcześniej stracił. Po co ten klosz? Rodzic musi być jednocześnie autorytetem i kumplem swojego dziecka: nie wyrocznią, ale powiernikiem tajemnic i doradcą. Przyjacielem. Rola rodzica nie kończy się z chwilą, kiedy dziecko pójdzie do szkoły: dopiero wtedy zaczyna się właściwy sprawdzian z rodzicielstwa. Karać i rozkazywać każdy głupi potrafi - to takie bezstresowe i wygodne. Tak patrzę na tych gówniarzy na filmiku i już teraz zastanawiam się, co ja jako rodzić będę mógł zrobić, aby moje dzieciaki nie były gorsze? Nie pozwolę przecież, aby wychowaniem mojego dziecka zajęły się MTV, BRAVO i kumple, a moja rola została ograniczona do sponsoringu.
Eh, starzeję się...
Jestem trochę młodszy (20) od Ciebie, ale wrażenia mam podobne. Takie dzieci, tak się zachowujące, to jest skandal. Nie chcę pisać językiem premiera, albo kogoś z jego świty, ale tylko takie słowa cisną się na moje usta, gdy myślę o tych dzieciakach. I ogarnia mnie przerażenie, że to jest tylko czubek góry lodowej... Nie wiem, czy takie gówniarstwo się jeszcze edukuje, karze, czy już leczy, ale władza coś powinna w tej kwestii zrobić. Po to ona jest. Po to jest ona [;)]
@Arek, to prawda, często dochodzi do tragedii z udziałem pijanych nieletnich (zabójstwa i wypadki). Gdybym kupił jakiemuś małolatowi flaszkę, a później usłyszałbym w wiadomościach o jakimś nieszczęściu, to na pewno bym się skatował. Inna sprawa, to przedawcy, którzy sprzedają alko nieletnim.
@qba, do mundurków nic nie mam, ale te wszystkich problemów nie rozwiązują ;)
@Dźwiedź, w tym wieku (21 : 16) 5 lat różnicy to przepaść (wiem z autopsji) i w sumie podobne doświadczenia mam (też miałem alergię na picie, tyle, że średnia towarzystwa była wyższa) ;)
@BeerBoy, już nie minister - gwoli ścisłości ;)
Ja też nie raz chodziłem z kumplami na piwko na kilka lat przed 18-tką ale ten film mnie rozwalił -aczkolwiek nie zaskoczył.
Już w liceum obserwowałem że młodsze roczniki z każdym rokiem stawały się bardziej zepsute - takie też były refleksje mojego genialnego matematyka który mówił że jesteśmy ostatnim mądrym rocznikiem - oczywiście chodziło mu o to co gimnazjum robi z ludźmi. Młodzi zbyt wcześnie dostają się pod wpływy gównarzerii w najtrudniejszym wieku - ot całą pomyłka wprowadzenia gimnazjum. Ale jak widać jest jeszcze gorzej bo w wielu przypadkach cała przygoda zaczyna się już przed gimnazjum.
Dzisiejsze czasy są pełne dobrobytu w porównaniu do lat 80-tych, 90-tych i niedobrych wpływów popkultury. A tak to po prostu już jest że od dobrobytu słabym charakterom przewraca się w głowie.
Takie zachowania to woda na młyn dla radykalnych ludzi którzy chętnie by ograniczyli dostęp do wszystkiego co się da. A to nie jest dobre rozwiązanie, bo proste rozwiązania na trudne problemy niestety nie sprawdzają się w praktyce.
@szuman: powienieneś podatek zapłacić za umieszczenie treści video na swojej stronie, dzisiaj coś takiego przegłosowali :P
@Szuman: pomysł ze szkoleniami z rodzielstwa brzmi bardzo rozsądnie (chyba najrozsądniej ze wszystkich dotychczasowych pomysł prorodzinnych) ale jest to tylko teoria z praktyka nie mająca zbyt wiele wspólnego. A druga sprawa to nawet gdyby takie coś wprowadzili to na efekty trzeba by czekać długo a do tego czasu pojawiły by się głosy ze to strata pieniędzy i pewnie przepis by wycofano. Ot polska szara rzeczywistość
jesli chodzi o podatki, to ja czekam, aż wprowadzą podatek od używania własnej ksywy w domenie internetowej :D
@Arek, rozsądnie, to dopiero Twój komentarz zabrzmiał i chyba masz rację. Nie mamy teraz w Polsce pomysłu na rozsądny, konsekwenty i trwały rząd, bo co wybory, to inna partia i najlepszy przykład jest na służbie zdrowia: ile kadencji, tyle reform. I mamy co mamy :/
Co do podatku to masz adres w domenie eu co najwyżej unii będziesz płacił j azapłacę dwa razy :) warszawie i polsce :)
Pozdrowienia!
A tak poważniej, to czekam, aż decydenci pójdą po rozum do głowy i zmienią prawo na dostosowane do realiów. Jak nie, to ja zmienię decydentów np. na angielskich (ale wcześniej sprawdzę, czy aby nie trafię z deszczu pod rynnę) ;)
btw. dla jasności jestem z 1983 :)
@.sickb60y, co do roczników to chyba wszyscy jesteśmy zgodni ;)
Nam, urodzonym jeszcze w czasach PRL, na komunię trafiały się rowery, głównie BMX-y (nieco później tandetne "górale"), choć ja dostałem składaka, bo chrzestny się nie znał ;) do tego zegarki i jakieś koperty.
A teraz od małego komórki, kompy, konsole, player'y i inne szpanogenne gadżety.
Z naszego pokolenia każdy z zegarkiem na ręce jeździł na rowerze i wszyscy byli równi, a teraz co młodszy, to większy szpaner :) Więc w sumie nie powinno dziwić ich zachowanie po % ;)
Co sie zas tyczy tego filmiku... wiem tyle, ze "za moich czasow" pilo sie - to fakt... ale nie robilo sie az takich przypalow, bynajmniej ja nie robilem... :x
Cholera znowu zaczynam truć ;). OK. Wracając do filmiku, mam trochu do czynienia z takową "rozbawioną" młodzieżą i ich staruszkami. Przyjeżdżają odbierać zarzygane i skacowane pociechy ze słowami "TO NIEMOŻLIWE!" i krzykiem, że to pomyłka i wszystkiemu są winni koledzy, szkoła, policja i ciort znajet kto jeszcze. A potem małolat/a robi powtórkę z rozrywki, bo przecie rodzice i tak staną w ich obronie.
@ALEX, właśnie o te przypały się rozchodzi ;) Bo nie tak to nie znam osoby, która by alkoholu przed swoją osiemnastką nie piła ;)
@Halszczak, mnie takie "trucie" interesuje, bo to bardzo ciekawe, co ma w takiej sprawie do powiedzenia rodzic :)
Czemu rodzice zwalają winę na kolegów, szkołe, pilicję i Bóg wie kogo jeszcze? Wydaje mi się, że po prostu nie chcą się przyznać do własnych błędów i zaniedbań ;) Ale rodzicem nie jestem i moge się mylić :)
Można by tak beż końca, ale fakt jest jeden, winni są rodzice, którzy nie potrafili wpoić "pociechom" elementarnych zasad "współżycia społecznego" bo tak jest wygodniej, a dzieciaki wychowuje telewizornia, durne gazetki (bravo i reszta) i internet.
Kilka lat temu byłem świadkiem takiej scenki w autobusie: siedzi sobie gnojek (15-16 lat) z słuchawkami na uszach i do autobusu weszła jakaś babcia, Chciała sobie usiąść więc podeszła do tego młodego żeby jej ustąpił - ale ten nic, nawet na poklepywanie po ramieniu nie reagował. Wreszcie wstał gość, który siedział za nim (na oko 25-27 lat) i nie patrzył, że tłok i ścisk, tylko wypieprzył małolata z siedzenia :)
Myślę, Halszczak, że warto zainwestować czas w wychowanie przynajmniej najstarszego syna/córki. Najstarsze dzieci mogą okazać się później pomocą w wychowywaniu młodszych, kiedy np. staruszkowie rzucą się w wir pracy i czasu będą mieli niewiele ;)
http://tnij.org/ae1r
brak słów :]