Ślady

Brak Śladów

Komentarze do wpisu
takich oszustów jest cała masa w tym bioenergoterapeuci. Wspólnym celem są portfele każego kto w nich uwierzy. Taki kraj, w którym każdy orze jak może.
avatar"Jestem już na schodach, gdy otwierają się drzwi i staje w nich mężczyzna po pięćdziesiątce, chudy, zniszczony, źle ubrany.
- Czego pani chce?! - krzyczy.
Nie podaję kartki, odpowiadam: - Chcę powiedzieć, że Agnieszka, ta dziewczynka spod Dębicy, którą pan leczył, żyje.
- Bo Matka Boska tak chciała. A teraz won, bo psy spuszczę!"

n/c
avatar@lemon, co do bioenergoterapeutów, to nie do końca się zgodzę. Osobiście znam jednego, który potrafi leczyć dłońmi. Tyle tylko, że on się w żadne masowe leczenie nie bawi i nie robi na tym pieniędzy :)
Ogółem ciekawy wpis, tylko mam dwie uwagi:
1)po co ta pierwsza część akapitu "Miejsce akcji"? IMHO do niczego nie jest potrzebna.
2)jakie plany miała Matka Boska do miast, z których pielgrzymowano?
avatar@Znawca, jeśli chodzi Ci o opis drogi dojazdowej, to może się przydać komuś, kto zechce na własne oczy zobaczyć Chotyniec ;) A co do planów, to nigdy nie było wiadomo, na czym miałyby one polegać: po prostu były to "specjalne plany Maryi"... i kropka :)
avatarto już jest przesada żeby tak naciągać naiwnych ludzi! Oby fiskus razem z komornikem siedli na nim :D
avatarMagda, z fiskusem to już miał jakieś przygody, poczytaj te strony, które podlinkowałem na końcu wpisu ;) Na pierwszej z nich chyba jest o fiskusie, kurii, caritasie i całej otoczce + kilka ciekawostek ;)
avatarByłem tam, widziałem na własne oczy to wszystko co Szuman napisał, z wyjątkiem cmentarza... :x

Miałem też ciekawą akcje z bratem Stanisławem... Otóż byłem wtedy jeszcze małym chłopcem, kiedy to pojechałem z mamą na pielgrzymke autokarową do Chotyńca... pod pretekstem załatwienia potrzeb fizjologicznych wyszedłem z kościoła i zacząłem się bawić z psem Stanisława K. (był to młody owczarek niemiecki) po chwili zobaczył to sam Stanisław i z ryjem na mnie, używając wulgaryzmów kazał mi przestać sie bawić z tym pieskiem... SKURWYSYN!
avatarhaha to się nazywa bliskie spotkanie z wysłannikiem bożym :D Alex, żałuję, że wtedy się nie znaliśmy :) Mogłoby być ciekawie, gdyby wszyscy poszli na mszę ;) Z tego co pamiętam, to Stanisław miał dwa owczarki niemieckie i to chyba była suka z młodym (ale nie jestem pewien) ;)
avatarprzeczytałam ale nic tam nie pisze co teraz się tam dzieje :/ Reklam miodu z Chotyńca też nigdzie nie spotkałam :D

ALEX powiedziałeś o tym swojej mamie?
avatarLenka, jeśli chodzi o miód, to za free moge go polecić :) był on naprawdę jedynym jasnym (i smacznym) punktem w tej całej historii ;)
avatarNo nie, Niewidzialny Autokar i "Między nami jest szatan!" zmiatają z nóg i piorą mózg lepiej niż jakakolwiek sekta ^^
avatar@Weekend Warrior, a żebyś wiedział, że niektórzy, przede wszystkim osoby postronne, nazywali to sektą ;) Był tez taki incydent, że miejscowi zablokowali drogę i nie chcieli wpuścić autokaru z Katowic, wtedy jakaś baba krzesłem zarobiła, w autobusie pocięto opony, policja była i ogólnie afera ;)
jak długo ludzie będą tacy naiwni, tak długo będą pojawiać się tacy oszuści. Czyli chyba zawsze bo na naiwność jeszcze nikt lekarstwa nie znalazł.
Wiara czyni cuda i na tych cudach niezle sie zarabia.
W kazdej religii zdarzaja sie cuda i fanatyzm. Polska najbardziej nadaje sie do tych celow.
Do autora: Czy ten "braciszek' to Polak,watpliwe aby Polak na cos takiego wpadl aby zarabiac na "matce boskiej zydowskiej" ?
avatar@jeden z wielu, "braciszek" raczej jest Polakiem, ale trzeba by sprawdzić jego drzewo genalogiczne ;) Mieszka na terenach przygranicznych, a tam jest spora mieszanka Polaków i Ukraińców. Zdaje się, że na ten pomysł wpadł wspólnie z innym "wybrańcem bożym", "bratem Kazimierzem", o którym Wiara.pl napisała w podlinkowanym artykule. Na początku działali wspólnie, ale było to zanim dowiedziałem się o Chotyńcu. Tamten gość przeniósł się do innej miejscowości i ma tam identyczne obijawienia, co "brat Stanisław" ;)
avatar@Jeden z wielu: jeśli czytałeś "Potęgę podświadomości" to zapewne wiesz, że cuda takie jak uzdrowienia, są zasługą tylko i wyłącznie ludzkiej wiary i autosugestii. Dlatego nawet w fałszywych sanktuariach dochodzi do cudownych uzdrowień i dzięki temu oszuści maja argument.

@Szuman: o pielgrzymki nigdy bym Cię nie podejrzewał :P
avatarMoże lepiej napiszcie jak o tym, jak Boruc wykop.ał z bramki Głup_Tuska i nie przyjął jego mdłych hasełek.
avatar@Arek, z niejednego pieca się chleb jadło, i nie jeden raz się było piechtolotem na Jasnej Górze ;)

@frykas, Boruc Postąpił bardzo rozsądnie tym, że nie chciał się mieszać w przepychanki międzypartyjne. Trwa kampania i każde spotkanie znanych i lubianych z politykami w tym czasie jest odbierane w jeden sposób. Nie uważam, aby Boruc go wykopywał, bo przeciez wstępnie zgodził się na spotkanie ;)
"Niewidzialny autokar"

BUAHAHAHAHAHAHA leze kwicze sikam i konam xD
dlugie i nie chcialo mi sie czytac ale po przeczytaniu komentarzy stwierdzilem ze jednak przeczytam :p fajna wspominka i opis przekreta hehe chetnie bym mu nakopal do dupy za kazda zlotowke od emerytow i za kazde chrupniecie w ich kregoslupie :[ i nawet ruszajace sie drzwi by mu nie pomogly :p sukinkot :[
avatar@manuchao, Ty tak nie kozacz, bo chociaż drzwi mu nie pomogą, to zawsze może poszczuć Cię pszczołami ;)
avatar'Księży odprawiających msze w kościele Stanisława K. było kilku. Jeden za drugim rezygnowali: najwidoczniej poznawali się na przekręcie brata Stanisława i nie chcieli uczestniczyć w tej szopce.' Jaasne... wk...wiało ich, że sami na podobny koncept nie wpadli. hue hue hue
avatar@Riviel_of_Asinoy, wiesz, podałem oficjalną wersję ;) Bo kto przy zdrowym rozsądku będzie wspierał konkurencję? Tym bardziej, że konkurencja zyskami dzielić się nie chce ;) (patrz artykuł w Przeglądzie)
avatarAno czytałem na Twoim blogu jakieś wspomnienia z pielgrzymki. Właściwie to dobrze poznawać różne aspekty życia i w ten sposób zdobywać wiedzę i doświadczenie. Kiedyś się to pewnie przyda np. łatwo rozeznasz się gdy pojawi się nowy oszust :) Ja jednak jestem jakiś antyklerowy i nawet mszy św. znieśc nie mogę. Chodzę z kobietą do kościoła to nie gadam do niej tylko wtedy gdy jest kazanie bo czasem fajne rzeczy mówią heeh
avatarArek, przyznam się, że kiedyś też z laską chodziłem na niedzielne msze, ale staliśmy na zewnątrz i prawie caly czas gadaliśmy. Nie wiem po co traciliśmy tą godzinę, przeciez lepiej byłoby pójść na jakies lody czy piwo ;) ale jakoś tak dla zasady. Kiedyś pewnie będę miał własne dzieciaki, to znowu będzie trzeba pomykać do kościoła heh ;)
avatarMarcin ale ja miodu nie lubię więc nie skorzystam ;D

A jeszcze do tematu: były tam może jakieś uzdrowienia? :>
avatar@Magda, tak, wiem o dwóch:
1) jakaś dziewczyna (nie wiem, na co była chora)
2) mój ojciec, miał chory kręgosłup, a teraz jest zupełnie zdrowy :) Tyle tylko, że on sam nie wierzy w to, że to zasługa Chotyńca ;)
takie szachrajstwo powinno być ścigane z urzędu!
moim zdaniem takich oszustow bedzie wielu przez dlugie lata dopoki moherowa krew nie wyginie. A jak juz sie to stanie to kosciol straci wplywy i partie pokroju kaczynskich nie beda mialy juz takiej tuby propagandowej jak radio rydzyka.
normalnie az ciezko w to uwierzyc :D jacy ludzie potrafia byc naiwni :X
"Ciekawe z czego Stanisław K. utrzyma teraz ten wielki dom, jaki sobie wybudował ;)"
hehe dobre pytanie :) moze ma oszczednosci ;)
avatar@Szuman: "na lody" - nie pytam jakie :P Co do dzieci to ja swoich do kościoła pchał nie będę. Jak będą chciały to pójdą (albo żonka je wygoni) ale mi to wisi i powiewa.
avatar@Kafel gdyby głupota była ścigana z urzędu to by się niewiele ludzi w Polsce na wolności ostało.
avatar@hand, no naprawdę mnie to ciekawi :) Gdyby zainwestował trochę kasy w ule, to może jakoś by sobie poradził, ale tak to czarno widzę jak utrzymuje te wszystkie samochody i dom jak pół kościoła ;)

@Arek, a nie myślałeś o tym, żeby dziecku od początku tłumaczyć jak z tym Bogim jest? Wiesz: "dziecko drogie, w naszym kraju jest taka i taka wiara, wierzymy w takiego i takiego Boga" itd. Bóg żyje dotąd, dopóki ludzie w niego wierzą i nie zaprzeczysz, że dni Boga wydają się być policzone? ;)

@Riviel_of_Asinoy, moherowy beret powinien być traktowany na równi ze swastyką ;)
avatar"Bóg żyje dotąd, dopóki ludzie w niego wierzą" no nie zaprzeczę. Podoba mi się to zdanie. Ale nie wiem czy to taki dobry pomysł z tym wpajaniem dziecku ateistycznych teorii. Potem może mieć nieciekawie na lekcjach religii no i I komunia nie będzie tak samkować ;) a po sobie pamiętam że był to jeden z nawspanialszych dni w moim życiu.
avatar@Arek, masz rację, nie pomyślałem o komunii i innych atrakcyjnych, z punktu widzenia dziecka, wydarzeniach ;) Chyba zrobię tak: że swój punkt widzenia na temat wiary przedstawię dziecku dopiero wtedy, gdy o to zapyta (podobnie jak z pytaniem: skąd się biorą dzieci) ;) ehh, ciężko się wypowiadać na takie tematy, kiedy nie jest się ojcem ;)
avatarco do pytania "skąd się dzieci biora" to ja będę trzymał się wersji z kapustą, bo bociany już trochę oklepane są :D
avatarWidzicie cały problem religii monoteizmu jahwistycznego jest taki, że narzuca punkt widzenia. Jest dogmat koniec i kropka. Co więej tępi się własne dociekania, a jeszcze gorzej jest jak ktoś czegoś 'doświadczy' wtedy jest heretykiem. Ja bym dzieciaka zachęcał do własnych poszukiwań... nawet jeśli zakwestionowałyby dogmat.
avatar@Riviel_of_Asinoy, myślę, że specjalnie zachęcać nie trzeba, bo jeśli dzieciakowi nie będą wystarczały "fakty" wpajane na katechezach, to sam zacznie poszukiwania prawdy (tak było w moim przypadku). Paradoksalnie, pochodzę z dość regligijnej rodziny i być może ten "nadmiar" Boga skłonił mnie do poszukiwania odpowiedzi, jak to jest ;)
avatartrzy dni ciemności zostały prawdopodobnie zczerpnięte z proroctw Edgar'a Caysey'a. Wielu oszustów bierze garściami ze znanych przepowiedni dowolnie je interpretując, by ostatecznie nimi się podpierać. Klasyk. Szkoda tylko tych naiwniaków.
avatar@Wojewoda, krótko mówiąc objawienia może mieć każdy, tak jak każdy może być prorokiem ;)
avatarNaiwnych nie brakuje.Jako że w naszym kraju duży odsetek ludzi to ludzie starsi, oszuści mająduże pole do poPISu
avatar@"Bóg żyje dotąd, dopóki ludzie w niego wierzą"
to zdanie powinno brzmieć trochę innaczej: "Bóstwo żyje tak długo, jak długo żyje ostatni z jego wyznawców"

"..., myślę, że specjalnie zachęcać nie trzeba, bo jeśli dzieciakowi nie będą wystarczały "fakty" wpajane na katechezach, to sam zacznie poszukiwania prawdy (tak było w moim przypadku)"
nie mogę się z powyższym zdaniem do końca zgodzić....na lekcjach religii są podawane odpowiednio spreparowane fakty (np: jak tego nie zaakceptujesz to zmartwisz mamusię...i inna tego typu ściema), dlatego komunia jest w tak młodym wieku, żeby podatny umysł ośmiolatka odpowiednio zaprogramować, blokując w nim chęć zadawania bardziej szczegółowych pytań...stąd już niedaleko do fanatycznego mocherowego beretu jakże mocno wrośniętego w polski krajobraz
avatar@nawiedzony_mocher, dzięki za poprawienie :) Widzisz, te wszystkie sakramenty za małolata (komunia, później bierzmowanie) wyglądają, jak strategia "jeśli Jaś się nie nauczy, to Jan nie będzie umiał" - wybacz, jeśli znowu przekręciłem, ale nie mam głowy do porzekadeł ;)
co wy chcecie od brata Stanisława :D miał facet pomysł na biznes i go wcielił wżycie hehe pozdro dla normalnych :)
avatar@Ed, szkoda tylko, że kosztem emerytur i rent innych ludzi.
avatarotóż to :) dopóki żyją niwni ludzie gotowi w takie bajki wierzyć, dopóty znajdą się tacy bajkopisarze :)
hej, przypadkiem tu trafiłam i widzę, że trafiłam dobrze :) Moja ciotka jeździła do Chotyńca i po jej przykładzie, potwierdzam, że to było pranie mózgu w imię boga.
Moja ciotka (wstyd się przyznać, bo to rodzina) dowiedziała się, że telewizor i telewizja, to narzędzie w ręku szatana, w Chotyńcu nazwana "skrzynką szatana". Wyobraźcie sobie, że po takich naukach moja ciotka zniszczyła i wyrzuciła telewizor na śmietnik i od tej pory słucha jedynie radia. Masakra co tgen Stasiu z mózgu starszym ludziom robi :|
pozdrawiam i pilnujcie, aby nikt z waszej rodziny nie padł ofiarą takiej manipulacji
avatar@Alice, nie przesadzaj ze wstydem: rodziny się nie wybiera, a poza tym jaki masz wpływ na to, co ciotka Twoja robi.
avatari dziwicie sie, ze PiS ma takie duze poparcie na podkarpaciu jak tam (nie ujmujac nikomu) taki ciemnogrod ;] skoro ludzie tam wierza w takich oszustow i szarlatanow, to nie dziwi wiara w pisowskie populistyczne hasla.
avatartakie rzeczy to w naszym kraju norma bo tu ludzie boga i maryje widza nawet w trawie!! niech wiec placa cwaniakom jak sa glupi i wierza w rydzykow i innych oszustow!!
avatarKojoti wes ty sie czlowieku lecz! ;/ A jakby to twoja babcia dala sie oszukac takiemu pseudo-wybrancowi bozemu to powiedzialbys o niej ze jest glupia??? zastanow sie troche zanim cos napiszesz
avatarCóż... to czy ktoś jest głupi wg kogoś wzcale nie jest umniejszone rodzinnymi wartościami. Zatem można spokojnie twierdzić, że babcia jest głupia. Moja na ten przykład daje na msze za mnie i marnuje na to kasę. To wg mnie jest totalna głupota. ( nie wspominając, że wg pewnych systemów religijnych akt czarnej magii:D) Co nie zmienia faktu, że babcię kocham z całym jej ograniczonym światopoglądem:D
avatarjaka burza wokół tego Chotyńca się rozpętała:)
a ja zawsze myślałam że to taka mała dziura zapomniana przez Boga i ludzi na końcu świata:) właśnie tam się urodziłam i mieszkałam połowę życia.Opowieści słyszałam wiele ale niestety w kościele Stanisława nigdy( podobnie jak mój głęboko wierzący w Boga,z światopoglądem zupełnie nie ograniczonym staruszek Tata lat 90-dziś już nie żyjący ) nie byłam więc raczej się nie wypowiem. Natomiast bardzo często bywałam w cerkwi więc polecam tym którzy szukają Boga.Tam wydaje się być trochę bliżej
a ludzie...niektórym z nich łatwiej jest uwierzyć w cokolwiek niż nie wierzyć w nic
pozdrawiam
Przeczytałam tylko jeden wpis (jak będę miała czas, to może sięgnę po więcej). Tę stronę poleciła mi koleżanka ze słowami: "ej, pośle ci coś do poczytania:D (...)dał świetny artykuł (...) ale wiem że ty faceta docenisz:D" na co odpisałam: "to się okaże..." bo nie mam w zwyczaju doceniania ludzi. Chyba że naprawdę zasługują. Nie wiem, co o tym sądzić, bo trudno cokolwiek stwierdzić po przeczytaniu zaledwie jednego artukułu. Dlatego mogę się odnieść tylko do tego tematu. Ogólnie jeśli chodzi o styl, to podobała mi się kompozycja artykułu, podział na wyraźne części itd... Co dalej...? Nawet nieźle jeśli chodzi o treść, momentami nudnawo, ale ogólnie temat ciekawy. Coś co mi się nie podobało to wyjątkowy subiektywizm i... hmmm... nie wiem, jak nazwać jakie odniosłam wrażenie... Pogarga? Nie, nie pogarda, raczej... Lekceważący stosunek do wiary katolickiej. To właśnie mnie śmieszyło, z jednej strony "piękna cerkiew" a z drugiej "kościół wybudowany za pieniądze biednych emerytek", nie chcę, zebyś mnie źle odebrał, ale spróbuj na to spojrzeć obiektywnie. Czemu się czepiać starszych pań? Czy one nie mają prawa wydawać kasy na kościoły? Czy ktoś im te pieniądze odbiera siłą? Nie! Otóż jak ja mam ochotę i pieniądze, to kupuję książkę fantasy. Czy jakiś pisarz wykorzystuje mnie finansowo naciągając moją naiwność? Nie. A "moherowe babcie" nie interesują się fantastyką, internetem, ani rockiem! Nie interesują się często również Bradem Pittem, Johnnym Deppem ani Dodą. Interesują się wełną i swoimi lekarstwami. I religią. To na swoje zainteresowania wydają pieniądze, proste (według mnie). A co do nieuczciwych ludzi... są, byli i będą nadal. Niestety. Każdy orze, jak może. Zastanawiam się, czy jego działalność była niezgodna z prawem? Jeśli nie, to uważam, że nie do niego trzeba mieć pretensje, tylko do naiwnych ludzi, którzy dali się oszukać. Bo nikt im portmonetek nie wyrywał, dawali, bo chcieli, jakby nie chcieli, to by nie dawali. Co do objawień - ok, przyznajmy, w tej sprawie to ściema (przynajmniej ty tak przedstawiłeś), ale wieeeelu ludzi wierzy w cuda. Nie można ich wytłumaczyć fizyką, więc nie możemy ich wykluczyć. Nie stanę po żadnej ze stron, bo to była Twoja opinia, linków nie czytałam (szczerze to mi się średnio chce) ale znając życie to przedstawiają tę samą opinię, co Twoja. Pozdrawiam, mam nadzieję, że jeszcze tu kiedyś wpadnę i trafię na coś lepszego (bez urazy).
avatarniestety prawdą jest, że chodza po tym świecie tacy oszuści i wykorzystują naiwność innych. Ja naiwni chcą dawać kasę to niech dają tylko wpienia to, że nikt tych pieniędzy nie rozlicza.
avatarTakie rzeczy są możliwe chyba tylko w Polsce.

Dodaj komentarz
Chcesz mieć własny avatar przy komentarzu?
BBCode format dozwolony