Teraz to sobie zaszalałem :D Wielkimi krokami zbliża się dzień, w którym przeinstaluję system, dlatego też postanowiłem poeksperymentować z wyglądem swojego Windowsa XP ;) Ściągnąłem kolejny pakiet upiększający system, który stworzony został przez tą samą firmę co Vista Inspirat. Ten nosi nazwę Crystal Clear i jest do pobrania
tutaj .
Po ściągnięciu go wypakowałem plik instalacyjny z archiwum .zip kliknąłem w niego dwa razy, aby rozpocząć instalację. Wyskoczył mi komunikat błędu, ponieważ już miałem zainstalowany inny produkt tej firmy (Vista Inspirat) i musiałem kliknąć OK aby automatycznie odinstalować dotychczasową skórę. Po deinstalacji (odinstalowaniu) instalator poprosił o restart kompa – kliknąłem OK i komputer zrestartował się, a po ponownym uruchomieniu automatycznie rozpoczęła się instalacja Crystal Clear.
Instalacja okazała się być prostszą niż w przypadku Vista Inspirat, bo instalator poprosił mnie jedynie o dokonanie wyboru języka (o ile pamiętam to do wyboru był angielski, francuski i japoński), a następnie o rodzaj instalacji: ekspresowy (minimum bajerów), domyślny (standardowy), pełny (total, maksymalna ilość dodatków) oraz użytkownika (można dokładnie ustalić co chcemy zainstalować, a czego nie). Wybrałem opcję „Total” (pełną) i reszta instalacji przebiegła automatycznie.
Ponowna prośba o zrestartowanie komputera zwieńczyła proces modyfikacji plików: zrestartowałem kompa i gdy uruchomił sie na nowo ujrzałem jasnoszary pasek i belkę dokującą różne ikony u góry ekranu. Domyślnie znajdował się na niej kosz, panel sterowania, mój komputer i inne, jednak ich nazwy widoczne po najechaniu kursorem były po angielsku. Usunąłem te ikony i metodą "przenieś-upuść" wpakowałem tam nowe z pulpitu – efekt: polskie podpisy. Sam kursor także zmienił swój wygląd: czarna, nieco bardziej "tłusta" strzałka z białą obwódką, zamiast klepsydry podczas oczekiwania – kółko wypełnione tęczą, animowane, a po najechaniu na link dłoń, która w pierwszym momencie skojarzyła mi się z dłonią Myszki Mickey ;) Po dwukrotnym kliknięciu w dowolny plik/folder widzimy animację – bardzo fajny efekt. Menu kontekstowe przeźroczyste (stopnień przeźroczystości sami możemy ustawić na bardziej lub mniej przeźroczyste), podobnie widok belki dokującej: koler cienia, wypełnienia, obramowania, liter – wszystko możemy dopasować do naszych upodobań.
Otworzyłem właściwości pulpitu – wygląd, aby zobaczyć, czy są dostępne jakieś inne schematy kolorów i zobaczyłem, że nadal mam do wyboru wygląd Visty – z ciekawości wybrałem Vistę i wróciłem do dotychczasowego schematu, jaki otrzymałem od Vista Inspirat; z tą jednak różnicą, że belka dokująca, trójwymiarowe ikony na niej, wszystkie cienie, przeźroczyste menu, animacje zostały! :D A przy tym system działa nie wolniej niż wcześniej – mam wrażenie jakby szybciej się „bujał”, ale nie wiem, czy to nie złudzenie wywołane oczekiwaniem na zamulenie komputera ;)
Tak czy inaczej wydajność wcale nie spadła, natomiast zyskałem sporo nowych bajerów. Nowy zestaw ikonek, w tym niektóre z motywem pingwina znanego z Linuxa :) Podobnie jak w przypadku Vista Inspirat zmianie uległo okno logowania i obraz podczas uruchamiania/zamykania systemu. Resztę zobaczycie na poniższych screenach :)
Zmienione ikony i strzałki nawigacyjne w explorerze...
Mały tuning Internet Explrera ;)
I wyłączanie kompa...

ale styl visty to mi sie totalnie nie podoba jest do dupy na muj gust.