...to się lubi, co się ma. Tak powiedział Szpakowski, myląc się za pierwszym razem ;) Cóż, będzie i jeden punkt. Najważniejsze jest to, że nie przegraliśmy, bo w przypadku porażki stracilibyśmy fotel lidera. W fachowca nie mam zamiaru się bawić, niech analizami meczu zajmą się specjaliści. Ja ograniczę się do własnego, bądź co bądź, swobodnego komentarza po meczu.
Przede wszystkim chcę pochwalić Boruca: on wie, kiedy skiksować :) Jego rażące błędy nie skończyły się utratą bramek, natomiast gdy trzeba było, to bronił wręcz fenomenalnie, ratując nasze zero na tablicy wyników! Jedziemy dalej: na dzień dzisiejszy dobrą flaszkę postawiłbym jeszcze Kubie Błaszczykowskiemu: to, co wyprawiał on (w szczególności w pierwszej połowie) przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Wspaniały drybling, za który do flaszki dorzuciłbym jeszcze beczułkę (5l) piwa.
Reszta drużyny zagrała mniej lub bardziej poprawnie, ale nie tak fatalnie, by od razu psy (albo kaczki) na nich wieszać. Zremisowaliśmy i w gruncie rzeczy dalej z uśmiechem na gębach możemy pierdzieć w stołek lidera grupy "A". W tym wpisie filmiku z bramkami Wam nie pokażę ;) Może najwyżej jakieś video z najlepszymi akcjami i interwencjami bramkarzy (pod warunkiem, że jakaś dobra futbolowa dusza wrzuci to na jutuba). Swoją drogą śmiać mi się chciało po końcowym gwizdku na widok bramkarzy podających sobie dłonie: jeden drugiemu nie mógł pojechać tekstem, że słupek go uratował, bo obaj mieli tyle samo szczęścia ;) Do arbitra zero zastrzeżeń: jeśli się mylił, to w obie strony. Tylko zawartość trybuny honorowej mi się nie widzi... może to właśnie jest jedna z przyczyn zdobycia przez naszą reprę tylko jednego punktu w Helsinkach? ;)
Doskonala postawa Boruca, jak rowniez Blaszczykowskiego... Pierwszych 30 minut nie widzialem... bo dojezdzalem z pracy... ale dzis mi to wyjatkowo sprawnie poszlo, bo zaoszczedzilem na powrocie 15 minut...
Co do krytyki... to nasza lewa obrona... bardzo przecietnie... zostawiali tego starego J. Kollke bez krycia... i to on najwieksze zagrozenie sprawial na skrzydlach...
Wazne ze mamy nadal lidera... teraz niby latwe, ale jakze trudne mecze przed nami... CORAZ BLIZEJ EURO 2008!!
@Alex, respekt :D mi już nawet komentarzy na temat jego gdy brakuje... :D
@Alex, ja bym wolał w finałach ME 2008 Portugalię, bo bardziej nam leży niż Finlandia: z Portugalią wygraliśmy i zremisowaliśmy, a w dwumeczu z Finami zdobyliśmy zaledwie jeden punkt ;)