Sam bym w to nie uwierzył, gdybym nie był świadkiem sytuacji, po której doszedłem do takiego właśnie wniosku.
Pewnego słonecznego poranka w centrum miasta robiłem zdjęcia grupie tanecznej LDC. Sesję planowaliśmy od dłuższego czasu – czasu, w którym natura nie skąpiła nam chmur. W dniu sesji pogoda jednak nie dopisała: niebo było bezchmurne, dlatego – chcąc uniknąć ostrego, niepożądanego w fotografii światła słonecznego – postanowiliśmy sesję zacząć wczesnym rankiem. Zbiórka grubo przed szóstą i do dzieła! Zdjęcia znajdziecie na moim
blogu o fotografii - Wsubiektywie.pl.
LDC tańczą w różnych stylach tanecznych. Na sesję zaplanowaliśmy trzy taneczne tematy: balet, jazz i hip-hop. Do baletowych zdjęć pozowały mi dwie tancerki: pracowałem z nimi w cieniu, a reszta (8 młodych kobietek), kilkadziesiąt metrów od nas, wygrzewała się w pierwszych promieniach czwartkowego słońca.
Skończyliśmy baletowe zdjęcia i wracaliśmy do reszty, kiedy zza zakrętu wyszedł jakiś typ – na oko 20-22 lata. Szedł szybkim krokiem, ale na widok ośmiu ładnych lasek zwolnił, przyjrzał się im dokładniej, po czym ni stąd, ni zowąd zaczął się bujać i drzeć japę „Jeebaaaać Poliiicję!!!”.
Chyba szybko skonstatował, że wykrzyczał banalne hasło, które dla jego godowych odruchów było mało ambitne (w końcu chciał samicom zaimponować), bo po momencie milczenia udarł się „Jebać...” i coś tam dodał bardziej mamrotliwie, jakby sam nie był pewien, czy to coś faktycznie na jebanie zasługuje, bądź też do jebania się nadaje. Tak czy inaczej nie zrozumiałem, co za drugim razem jebać zamierza.
Może i by powtórzył to już wyraźniej, lub też rzucił jeszcze coś innego, ale zobaczył i nadchodzącą naszą trójkę, tj. mnie i dwie baletnice. Nie kontynuował już swoich okrzyków godowych, zmniejszył też poziom bujania (ale nie wyłączył go całkiem) i polazł w swoją stronę, parę razy tylko oglądając się za siebie.
Dziwny typ, a jego zachowanie jeszcze bardziej. Ale przynajmniej wskazał cel, dla którego wieczorami, nocami i czasem nawet weekendowymi porankami, hasło „Jebać Policję” jest wykrzykiwane przez tych i owych.
Dlaczego akurat Policję? Może chodzi o pały i o to, że wydzierający się mają je prawdziwe, a policja wymachuje sztucznymi? W kontekście samczych zachowań godowych chyba tylko tak da się to wytłumaczyć.
A może macie swoje pomysły na wytłumaczenie powyższego zagadnienia?