
Łi... na razie coś od serducha, bo nic więcej z siebie nie wycisnę. Coś złego się ze mną dzieje, bo ostatnio tylko bym spał i spał i spał. I spał. Zegar biologiczny przez szlag trafiony - nie wiedzieć czemu. Przyjdzie czas, że wszystko wróci do normy - norma - ale póki co zaczynam popadać w lekką frustrację. Ponoć w styczniu wielu tak ma, bo taki to urok pierwszego miesiąca roku. Jakaś styczniowa deprecha czy cuś na tę modłę. Jestem jak jedno wielkie "nie chce mi się" z dopiskiem "i boli mnie to, ale nic na to nie poradzę".
Firmę chcę i dofinansowanie nań. Jak najszybciej! I co? I z pośredniaka gówno dostanę, bo dopiero w maju mają dostać jakieś środki na te sprawy. A póki co pustki w kasie (tiaaa) i mój wnerw na to. W okolicy jakiś inny fundusz się wychylił z podobnymi intencjami, tyle że w kwocie do 40 tyś, ale... ale aby z tego korzystać trzeba mieszkać na wsi albo być babą. A ja ani jedno, ani drugie. Dyskryminacja, jak nic - w dupie to mam! Tych bandziorów należałoby wychłostać, ale w miłosierdziu swym daruję im. Olewka.
Zakręcili gaz. Ruscy ponoć. Wpieniają mnie media, bo trąbią i chlapią o tym na prawo i lewo, a mnie guzik obchodzi kto to zrobił, po co i dlaczego. Po to są politycy, żeby za mnie załatwiali takie i inne sprawy. Płacę za gaz i gaz ma być, a resztę mam w dupie. Kto chce, niech w tym sporze sobie kibicuje stronom, ale dlaczego ja mam o tym słuchać? Gdzie nie wejdę i czego nie włączę, to tym gazem trują niczym Adolf żydów. Jakby nie było ważniejszych spraw na świeczniku.
O, przepraszam: Owsiakowi oklaski i flaszka, bo na caluśki dzień pański przebił swoją akcją to cyrylicą rozpisane widowisko gazowe. A co do samego gazu, to już się dogadali. I po co ta cała podnietka?
A orkiestra była i się zbyła. Powróci za rok i przyćmi wszelkie ważne wydarzenia ze świata polityki. A propos... Palikot znowu błysnął! Brawo dla tego gościa! Jak go spotkacie przekażcie mu, że autor bloga szuman.eu jest jego fanem :) Ma gość jaja i mówi na głos i co ważne: PUBLICZNIE to, co ja skrycie myślę. Mnie za te myśli mogliby zamknąć, ale Palikota tak łatwo nie ruszą. Gdyby mogli, już by to zrobili, bo okazji ku temu mieli całą masę. A tak to gada ciekawie i zadaje trudne dla buców pytania :) Że Jarek może być gejem, że ktoś się sprostytuował... hehe z tym sprostytuowaniem dobre było, bo się Kaczorek zbulwersował określeniem, którego sam osobiście użył przed pięcioma laty :) Fajnie i dobrze, panie Palikot! Jechać z bucami tak jak do tej pory, czyli krótko, celnie i na temat. To ich problem, że nie potrafią celnie ripostować, że poza polityczną paplaniną ĘĄ nie potrafią z siebie nic błyskotliwego wyrzucić. Ich problem. Dlatego uwielbiam czytać i słuchać wypowiedzi by Palikot :) zresztą na dobrą sprawę tylko to mi pozostało, bo przez ten cały polityczny gnój na wszystkie sejmy, senaty i ich dzieje mówię: "olewka".