Od pewnego czasu dzieje się to, co do przewidzenia było. Jednak chyba nikt nie przypuszczał, że w decyzjach o usuwaniu kont z NK użytkownikom będzie pomagać sam serwis. Gówno zaczęło się robić już dawno temu, ale do dziś dnia nikt w żaden sposób nie próbował tego gówna maskować. Nasza-Klasa nie robi kompletnie nic, aby zatrzymać użytkownika. Mało tego: serwis podejmuje wciąż kolejne kroki w kierunku utracenia pierwotnego charakteru strony, który przecież zapewnił Naszej-Klasie taki sukces.
Użytkownicy są szarą masą, którą chętnie kupują co rusz nowi partnerzy Naszej-Klasy. A czy ktoś zastanawiał się, co się stanie, kiedy tych użytkowników zabraknie? Jestem przekonany, że tendencja jest spadkowa: więcej kont ubywa, niż przybywa, bo chyba każdy kto miał tam założyć profil już to zrobił, a teraz wielu dochodzi do wniosku, że ten serwis nie oferuje już nic fajnego.
Profil użytkownika = kasa, dlatego NK robi wszystko, aby utrudniać człowiekowi całkowite wyniesienie się z bazy danych.
Usunięcie profilu nie jest równoznaczne z usunięciem loginu i danych osobowych: imienia, nazwiska, danych kontaktowych (e-mail, gg, komórka, skype).
Aby usunąć całkowicie swoje dane, należy do NK napisać maila (kontakt@nasza-klasa.pl) z żądaniem całkowitego usunięcia konta.. Na takiego maila po max. kilku dniach przychodzi odpowiedź, w której informują, że przekazali żądanie usunięcia profilu gdzie trzeba i że
profil zostanie usunięte w ciągu 30 dni licząc od dnia wysłania maila z żądaniem. A ja po sobie wiem, że
konto i tak nie zostanie usunięte, bo dla serwisu oznacza to zmniejszenie liczby towaru.
Moje konto
miało zostać usunięte do 12 grudnia tego roku, ale jeszcze 14-ego miało się bez zmian. Napisałem więc uprzejmego, ale bardziej precyzyjnego niż poprzednio maila:
Termin minął, a moje konto i powiązane z nim dane osobowe nadal nie zostały usunięte. Żądam natychmiastowego ich usunięcia, w przeciwnym razie rozważę podjęcie kroków prawnych w celu zmuszenia Was do ruszenia Waszych szacownych tyłków i spełnienia mojej, tak banalnej, prośby.
Na powyższe „pismo” przyszła lakoniczna i sucha, ale za to
błyskawiczna odpowiedź, że moja prośba została spełniona. Dało się? Dało się! Trzeba było paru dni na odpowiedź na maila? Nie. Wystarczyło kilka godzin. Trzeba było 30 dni na usunięcie profilu? Nie, udało się przed wysłaniem szybkiej mailowej odpowiedzi.
Jaki z tego wniosek?
Ma być wilk syty i owca cała. Użytkownik niech se myśli, że se konto usunął, a NK i tak będzie nim handlować - oczywiście w zgodzie ze swoim regulaminem. Nieźle się zastawili :)