Z ponad tygodniowego, blogowego snu wiadomość ta wyrwała mnie niczym wybuch bomby atomowej za oknem :) Zamierzałem popełnić jakiś wpis dopiero jutro, no ale... Skoro takie rewelacje same za człowiekiem gonią via Radio ZET, to nie ma inne opcji i pisać trzeba. Lubię takie tematy, oj lubię ;) W "Zetce" przed serwisem informacyjnym uprzedzają, o czym gadać będą i tak też było przed wiadomościami o 20-ej dnia wczorajszego. Na hasło "Prałat Mobile, czyli sieć telefonii komórkowej prałata Jankowskiego" nadstawiłem uszu, a po wysłuchaniu pełnej informacji wziąłem głęboki oddech i parsknąłem śmiechem. Oto nadchodzi GSM by Jankowski: loga, dzwonki i cytaty z biblii. Z tego wszystkiego przypomniał mi się film pt. "U pana Boga za piecem" (polska komedyjka sprzed paru lat), w którym to filmie pewien ksiądz spowiadanym przez siebie wiernym w ramach pokuty wręczał pejdżery :) W skrócie: ów ksiądz miał znajomego, który bez powodzenia kręcił pager'owy biznes. Kapłan postanowił pomóc mu odkupując od niego towar :) Później wręczał pejdżerki owieczkom, które przychodziły do niego po rozgrzeszenie i za pomocą owych pejdżerów przypominał o zadanej pokucie (jeśli coś przekręciłem, to bardzo przepraszam, ale film oglądałem w kinie tuż po premierze, czyli dawno temu). Mniejsza o to :)
Ciąg dalszy "Prałat Mobile, czyli komóry od Jankowskiego"