Jarek jak to Jarek: mama, kot i awantury :) No bo na co komu internety? Na co komu konta w bankach? Na co komu relaks przy piwie? I uchowaj Boże od widoku nagich kobiet!!! A kysz, pokusy piekielne, a kysz!!! Czarcie twory bałamucą młode pokolenia, a kontakt z nimi to już prawdziwa udręka dla kogoś, kto nie pije piwa, nie interesuje się seksem i nowinkami technologicznymi. To jakiś inny wymiar, pełen brudu i patologii, wizytę w którym odreagować trzeba - najlepiej w mediach. Niech nikt nie ośmiela się niszczyć skansenu, który z takim mozołem budowany był przez lata. W 2005 naród głosował za tym skansenem, w 2007 ciemny lud wybrał świecidełka nowoczesności, ale jeszcze wróci, niewierny, do korzeni. Precz z internetem! Tam tylko hołota! A kysz!
A co tam zdrada partyjnych i własnych ideałów! A co tam? Przecież tylko idiota nie zmienia zdania, a elastycznym trzeba być, aby utrzymać się na powierzchni. Żeby było z czym walczyć, powalczmy z tym, o co kiedyś walczyliśmy! Brat się nie obrazi - brat zrozumie. A kotu to już w ogóle nie będzie trzeba tłumaczyć - taka fajna kicia futrzasta :) Jakiś traktat lizboński? Po co to ta afera? Wiadomo, że raz białe jest białe, a raz białym jest czarne. Każdy ma własną strategię :) A te głupie media zawsze opluwały i opluwać będą najbardziej zaszczutego ze wszystkich - Jarosława.
Ciąg dalszy "Internet przegrał z kotem"