Święta, to czas wyjątkowy. Dla jednych jest to okazja do religijnej refleksji i głębszej, niż zwykle modlitwy, dla innych jest to czas wielkiego obżarstwa, a jeszcze dla innych kilka wolnych od pracy dni. Niemniej jednak w naszym kraju Święta Wielkanocne dotykają wszystkich, dlatego wszystkim: świętującym w kościele, przy stole, czy gdziekolwiek indziej, życzę, aby Wielkanoc 2008 upłynęła pod znakiem zdrowia, spokoju, uśmiechu i radości.
W tym roku Święta Wielkanocne wypadły wyjątkowo wcześnie (znajomy organista kiedyś mi tłumaczył, jak to się liczy, ale nie mogę tego spamiętać ;)), dlatego na ciepełko na dworze nie ma co liczyć. Pozostaje więc pogodzić się z temperaturą i życzyć sobie najwyżej bezchmurnego nieba - zawsze to człowiek lepiej się czuje, gdy za oknem nie brakuje promieni słonecznych. Zwykle też życzyłem mokrego dyngusa - w tym roku odpuszczam to życzenie, bo szkoda zdrowia. Suchego świątecznego poniedziałku - tak będzie lepiej ;)