Te tytuły prasowe mnie rozwalają i wciąż bezapelacyjnie rządzi kaścyny "Hip-hop top" :D. Nie wiem, czy sam bym wymyślił jakieś lepsze nagłówki, które trafnie oddawałyby treść wywiadu... "Podążając w stronę marzeń" - w gruncie rzeczy o tym była mowa. Jak dobrze pamiętam, dokładnie dwa tygodnie temu do sprzedaży trafił numer ZD, w którym ów wywiad był. Dziś w kioskach (i wszędzie indziej też) sprzedają kolejny numer naszego dwutygodnika, zatem na blogu publikuję skan wywiadu. Chyba nikt z gazety nie będzie się teraz strzelał, że psuję im sprzedaż :) Nie wiem ( i chyba nawet nie chcę wiedzieć), kto dał dupy z fotką: z tego co mi było wiadomo (i cieszyło mnie to niezmiernie), do tekstu trafić miało zupełnie inne zdjęcie: klimatowe, z browrkiem i wogle... Tak się jednak nie stało i dali jakieś takie mało klimatowe - zdaje się, że pierwsze, jakie zrobiono na potrzeby wywiadu. Trudno się mówi, ważne że wąsów mi nie domalowali i ksywy nie przekręcili ;) Dystansik mam do tych gazet: chcą pisać, to niech sobie piszą - zawsze to jakaś przyjemność i powód do dumy dla rodzinki :)
Ciąg dalszy "Skan wywiadu + "Wkurwieni na czas""