Wyszło dokładnie tak jak chciałem i mogę powiedzieć: kurz ze mnie opadł i znów czuję się jak nowy :) Draqu mnie chyba powiesi - i to podwójnie: po pierwsze za spaszczenie brzmienia nowego mikrofonu, a po drugie za sam mastering :) Co poradzę, że tak to właśnie miało brzmieć? Miały być przestery i są. Całość miała być nagrywana za jednym podejściem i tak też się stało. Miało być tak, jak jest i jest tak, jak miało być :) Nie praktykuję nagrywania zwrotek w kawałkach, a tu na jeden raz wziąłem obydwie zwrotki i refren. W efekcie powstały trzy ścieżki: jedna prowadząca i dwie w tle - wyszło tak równo, że jedyne, co zrobiłem podczas klejenia tego kawałka, to dowaliłem kompresor, solidne namieszałem w equalizerze i dodałem pogłos. Wahałem się przy pogłosie, czy dać reverb, czy zwykłe echo, ale po niedługim namyśle wybrałem opcję drugą. "Wiele pytań" nie jest strict-rapowym kawałkiem: tekst jest do bólu liryczny, nafaszerowany metaforami i, co tu ukrywać, dość osobisty. Pamiętam tego doła, który wtedy wcisnął mi długopis w łapę - stare, dobre czasy młodego mnie z tendencjami do łapania katów :)
Ciąg dalszy "Nowy kawałek: Wiele pytań"